Polityka, odejdę zrobi - zdjęcie, fotografia

Sparafrazowany cytat z filmu "Co mi zrobisz jak mnie złapiesz" pasuje do sytuacji z obecnym prezesem NIK - Marianem Banasiem. Mimo, iż namawiany przez wielu, łącznie z premierem Morawieckim i prezesem Kaczyńskim - chce trwać na swoim stanowisku niczym spiżowy posąg.

Właściwie nie wiemy od czego zacząć: saga z prezesem NIK ciągnie się od wielu tygodni, dzisiaj CBA zawiadomiło prokuraturę o możliwości popełnienia przestępstwa przez Mariana Banasia, co jest wynikiem kontroli jego oświadczeń majątkowych. Prezes Kaczyński odbył rozmowę z zainteresowanym - najwyraźniej nie przyniosła skutku. Premier Morawiecki na konferencji prasowej powiedział, że czeka aż Banaś poda się do dymisji.

Najwyraźniej cały świat zamarł w oczekiwaniu na spodziewaną decyzję, natomiast sam zainteresowany wydaje się nie być zainteresowany. Dzisiaj pojawiały się nieprawdziwe plotki o dymisji, później szyderczy użytkownik napalonywikary podszył się pod szefa NIK i napisał, że jest niezależny i nie ulegnie naciskom PiS, na co dał się nabrać były minister MSW w rządzie PO - Bartłomiej Sienkiewicz i podał tą informację dalej. Pojawiły się również informacje, że PiS będzie oczekiwał od opozycji wsparcia w zmianie Konstytucji RP m.in. w temacie odwoływania prezesa NIK.

Zobaczmy, jak dzisiejsze wydarzenia opisywał twitter. Hashtag #Banaś hula aż miło.

Wojciech Sadurski napisał: Podział władzy w państwie PiS, szef rządzącej partii i minister od służb wzywają prezesa niezależnej izby kontrolnej i wyrażają "oczekiwanie", że złoży dymisję. To pokazuje skalę destrukcji państwa, dużo bardziej niż charakterologiczną mizerię trzech panów.

Do tego komentarza odniósł się publicysta Rafał Ziemkiewicz: Jedno, co sobie cenię w sprawie Banasia, to jakie pokłady obłudy totalsów ona odkrywa. Oto okazuje się, że istnienie niezależnego, kadencyjnego urzędu z którego Prezes nie może odwołać bez sądowego wyroku - to źle. Bo w tym akurat wypadku obrońcom "praworządności" by pasowało.

Sławomir Jastrzębowski pyta retorycznie: Proszę mi pomóc odpowiedzieć na pytanie: Czy sprawa Banasia pokazała, że jeden facet z TVN jest wart więcej niż polskie służby?

Miro Ka z innej beczki: Nie bronię Banasia, bo zwyczajnie w świecie nie wiem, czy winny, czy nie. Zastanawiam się, co by było, gdyby tak wszystkich posłów i senatorów skrupulatnie prześwietlić...

Marcin Makowski podsumowuje: Szef NIK, wobec którego CBA składa do prokuratury zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa. Miało być zerwanie z państwem teoretycznym PO i wyższe standardy niż w przypadku Krzysztofa Kwiatkowskiego, a jest państwo postawione na głowie.

Cóż, czekamy na rozwój sytuacji. Popcorn kupiony.

(Włóczykij/ Foto: Flickr.com/Paweł Kabański)

A ja nie odejdę i co mi pan zrobi? komentarze opinie

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama