Wiadomości, Arcybiskup Wojda możemy pozwolić wyśmiewano wartości najświętsze - zdjęcie, fotografia

Na dwa tygodnie przed planowanym w Białymstoku marszem równości głos zabrał Arcybiskup Tadeusz Wojda, Metropolita Białostocki. Na te słowa czekało bardzo wielu wiernych. Dziś we wszystkich kościołach tutejszej Archidiecezji będzie odczytana odezwa do mieszkańców Białegostoku, z której jasno płynie przekaz, że Kościół katolicki nie chce żadnego marszu lesbijek, gejów, biseksualistów i transwestytów ulicami Białegostoku.

Od momentu, kiedy tylko zapowiedziana została data marszu równości w Białymstoku, mieszkańcy żywo reagują na to wydarzenie. Zdecydowana większość nie chce takiego wydarzenia i podejmuje różne działania w celu zapobieżenia mu lub mające skłonić prezydenta Białegostoku do wydania odmowy jego przeprowadzenia. Tadeusz Truskolaski wydaje się jednak nie przejmować takim nastawieniem ogromnej rzeszy mieszkańców miasta, bo już dawno temu zapowiedział, że na marsz zgody udzieli. Argumentował przy tym to stanowisko przepisami, na mocy których, jeśli nie on wyda zgodę na marsz, zrobi to sąd.

To zupełnie inaczej niż postąpili jego koledzy samorządowcy z Rzeszowa czy z Kielc, którzy odmówili zgody na zgromadzenie w postaci marszu równości. Oni również znali przepisy, ale przynajmniej pokazali mieszkańcom, że ich zdanie jest istotne i że się z nim liczą. W Białymstoku tak nie jest. Prezydent i jego urzędnicy wydają się bardziej sprzyjać niewielkiej grupce, która chce takiego wydarzenia i na które zapewne – jak to się dzieje w innych miastach – zwiezie uczestników z różnych miast Polski i zza granicy, aby podbić frekwencję.

Ostatnio urzędnicy białostockiego magistratu odrzucili wniosek Podlaskiego Instytutu Rzeczpospolitej Suwerennej, który na ten sam dzień co marsz równości, złożył wniosek o marsz w obronie tradycji i rodziny, który miałby przejść dokładnie tą samą trasą co marsz lesbijek, gejów, biseksualistów i transwestytów. Urzędnicy nie potrafili wyjaśnić jak wyliczyli milisekundy dzielące wpływ jednego od drugiego wniosku i odmówili przeprowadzenia dowodu w tej sprawie. Dali tym samym zielone światło tęczowym środowiskom na przejście ulicami Białegostoku.

Białostoczanie na różne sposoby próbują sami podjęcia się inicjatyw, dzięki którym marsz równości w Białymstoku mógłby się nie odbyć. Zebrane zostały podpisy w sprawie zakazu tego wydarzenia, inne wciąż są zbierane pod internetową petycją. Jest już ich ponad 8 tysięcy. Szczególnie społeczność katolicka zaangażowała się aktywnie w różnego rodzaju działania, ponieważ dotychczasowa praktyka tego rodzaju marszy pokazuje, że nie służą one walce o równość, czy walce z dyskryminacją, ale do obrażania uczuć religijnych.

Właśnie na te sprawy zwrócił uwagę Arcybiskup Tadeusz Wojda, Metropolita Białostocki. Przygotował zatem tak zwaną odezwę do mieszkańców Białegostoku, która będzie dziś odczytywana we wszystkich kościołach należących do Archidiecezji Białostockiej podczas nabożeństw. Duchowny w sposób bardzo klarowny wyjaśnia, dlaczego taki marsz przechodzić w Białymstoku nie powinien. Zaprasza też na piknik rodzinny w dniu 20 lipca, pod bazylikę. Poniżej publikujemy w całości tę odezwę.

Drodzy Archidiecezjanie,

Na 20 lipca br. zaplanowany jest w Białymstoku marsz środowisk związanych z LGBT (lesbijek, gejów, biseksualistów i transwestytów). Jest to inicjatywa obca naszej podlaskiej ziemi i społeczności, która jest mocno zakorzeniona w Bogu, zatroskana o dobro własnego społeczeństwa, a zwłaszcza dzieci. Jak można się było przekonać w innych polskich miastach, uczestnicy marszu swoją niecenzuralną postawą i strojem dawali gorszący przykład innym, korzystającym z przestrzeni publicznej, a zwłaszcza dzieciom i młodzieży. W czasie tych parad szydzono z wartości chrześcijańskich, profanowano święte symbole, wypowiadano bluźnierstwa przeciw Bogu i wulgaryzmy pod adresem ludzi wierzących. Marsz, chociaż zakłada przeciwdziałanie domniemanej dyskryminacji wspomnianych środowisk, w rzeczywistości sprzyja dyskryminacji innych – tych, których sumienie jest wyczulone na dobro społeczne, chrześcijańskie i obyczajowe, a także jest miejscem obrażania i robienia parodii z treści, które są dla wierzących najwyższą wartością.

Wobec takiej postawy mówimy stanowcze „nie” i powtarzamy za kard. Stefanem Wyszyńskim „Non possumus” – nie możemy się na to zgodzić! Nie możemy pozwolić, aby wyśmiewano wartości dla nas najświętsze i bezkarnie obrażano nasze uczucia religijne. Nie bądźmy, wobec tego faktu obojętni! Ewangelia uczy nas szacunku i miłości do każdego człowieka i to staramy się czynić, ale nie godzimy się na szydzenie z naszej wiary i deprawację najmłodszych. Kościół, rodziny chrześcijańskie i środowiska mają prawo do publicznej ochrony dziecka i wyrażania sprzeciwu wobec niebezpieczeństwa demoralizacji najmłodszych, co jest zagwarantowane w art. 72 ust 1 Konstytucji RP. (Rzeczpospolita Polska zapewnia ochronę praw dziecka. Każdy ma prawo żądać od organów władzy publicznej ochrony dziecka przed przemocą, okrucieństwem, wyzyskiem i demoralizacją.)

Święty Jan Paweł II podczas pielgrzymki do Ojczyzny w 1995 r. przypominał nam, że czas próby polskich sumień trwa. Zajęcie jednoznacznej postawy wobec tego typu inicjatyw jest teraz próbą naszego sumienia. Bardzo proszę wszystkich wiernych, aby podjęli szczególną modlitwę w obronie chrześcijańskiej wizji człowieka, rodziny i najwyższego jej dobra, jakimi są dzieci. Proszę też o ofiarowanie cierpień osób chorych i dobrych postanowień w tej intencji. Informuję, że tego dnia - 20 lipca w archikatedrze białostockiej od 8.45 do 16.00 odbędzie się modlitewne czuwanie w tej intencji. Obok archikatedry o godz. 14.00 planowany jest „Piknik Rodzinny”, który mógłby stać się piękną manifestacją i publicznym świadectwem o naszym pozytywnym, radosnym rozumieniu rodziny opartym na małżeństwie kobiety i mężczyzny, otwartym na przyjęcie i wychowanie dzieci.

Wyrażam wdzięczność wszystkim tym, którzy stają w obronie wartości chrześcijańskich i dobra rodziny.

Z serca wszystkim udzielam błogosławieństwa

Abp Tadeusz Wojda SAC

Metropolita Białostocki”.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: archibial.pl)

Arcybiskup Wojda: Nie możemy pozwolić, aby wyśmiewano wartości dla nas najświętsze komentarze opinie

  • gość 2019-07-07 16:11:55

    W dniu 9 czerwca 2018 roku odbyła się #paradarownosci w Warszawie. W tym czasie @TTruskolaski był na festynie rodzinnym w Parafii NSM w Białymstoku. Panie Prezydencie czy 20 lipca 2019 będzie Pan na #ParadaLGBT w Białymstoku czy w archikatedrze i na #piknikrodzinny @BialArchi?

  • gość 2019-07-08 07:42:49

    Pan Turaskolaski juz pokazal co znaczy dla Niego, jako prezydenta Miasta, Moja rodzina... kompletnie NIC

  • gość 2019-07-08 10:15:23

    Gościu, jest demokracja i dla Truskolaskiego. Nie każdy musi myśleć i robić tak jak ty.

  • gość 2019-07-08 10:17:30

    Gościu, jest demokracja i dla Truskolaskiego. Nie każdy musi myśleć i robić tak jak ty.

  • Gość - niezalogowany 2019-07-08 14:40:17

    Ludzie proszą o zgodę na 1 marsz w obronie swoich praw, a Wam to przeszkadza. To nic, że w ciągu roku urządzacie swoje drogi krzyżowe, parady gdzie da się usłyszeć waszą złotą, łysą młodzież w dresach wykrzykujaca homofobiczne hasła i inne "pochody" od których krew mnie zalewa. Nie tylko z resztą mnie. Wiecie jaka jest między mami różnica? Pomimo tego że uważam, że jesteście do szpiku zakłamani i zacofani, nigdy jie próbowałabym zatrzymywać waszych manifestacji bo mamy coś takiego jak DEMOKRACJA, która pozwala zainwestować swoje poglądy, niezależnie od tego jakie one by nie były. Skoro więc Wy możecie odstawać swoje szopki, inni też mają prawo. Jak coś się nie podoba, nie przychodzcie.

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama