-4°C bezchmurnie

Bannery w pasach drogowych. Port lotniczy Białystok

Felietony, Bannery pasach drogowych lotniczy Białystok - zdjęcie, fotografia

Od kilku dni mieszkańcy Białegostoku widzą w przestrzeni publicznej bannery wyborcze Tadeusza Truskolaskiego. Patrząc na informacje na nich zamieszczone wydaje się, że jeszcze wciąż urzędujący prezydent Białegostoku ma w sztabie jakiegoś sabotażystę. Oto pierwsza odsłona – Lotnisko.

Na jednym z wielu bannerów zaczepionych w pasach drogowych przeczytamy następujący tekst: „Tadeusz Truskolaski, lotnisko Białystok, rozwój miejskiego portu lotniczego”. Wydawało mi się, że prezydent wystarczająco dużo podróżował po świecie, żeby widzieć przynajmniej jedno, jakiekolwiek lotnisko. To co buduje w tej chwili za publiczne pieniądze na Krywlanach jest paskiem startowym, bo nawet nie pasem. Mieszkańcy Białegostoku już wiele miesięcy temu zdali sobie sprawę, że nie polatają w żadnym kierunku.

Uśmiałam się jeszcze bardziej kiedy przeczytałam o miejskim porcie lotniczym. Nie wiem w jakim stanie prezydent Truskolaski i czym podróżował po świecie, bo ja choć tyle nie podróżuję, wiem chyba coś więcej. Port lotniczy ma jakieś zaplecze dla ludzi, jakiekolwiek. W przypadku Krywlan, zapleczem być może okażą się krzaki, bo drzewa trzeba będzie wyrżnąć niemal w pień z uwagi nie na port, ale wyłącznie na ten pasek startowy szumnie nazywany lotniskiem. Otóż, wyjaśnię panu prezydentowi, a w zasadzie wyjaśni to wikipedia:

Port lotniczy do prawidłowego działania potrzebuje przynajmniej jednego pasa startowego, dróg zjazdu z pasa startowego, płytę postojową, budynek terminalu (w nim znajdują się: poczekalnia, bagażownia, strefa odprawy, strefa sklepów wolnocłowych, zarząd lotniska). Na lotnisku może znaleźć się również terminal cargo (towarowy, pocztowy)” – tyle mówi wikipedia o porcie lotniczym, który właśnie w tym kształcie może działać prawidłowo.

To nie jest mój prywatny wymysł, ani osobiste wyobrażenie o porcie lotniczym, tylko coś co można określić portem lotniczym wszędzie na świecie. Jeśli prezydent pokaże mi, że na Krywlanach jest gdzieś trwająca budowa terminala, strefa odpraw pasażerskich, strefa sklepów wolnocłowych, obiecuję publicznie, że pójdę na kolanach na czwarte piętro magistratu i przeproszę publicznie za wszystkie negatywne komentarze jakie kiedykolwiek padały spod moich palców lub były wypowiadane ustnie.

Ale… wikipedia, to źródło, które część osób uważa za niewiarygodne. Sięgnęłam zatem do Encyklopedii PWN. To źródło sprawdzone, więc można na nie się powoływać o każdej porze dnia i nocy. I co tam czytam? Czym jest zatem ten port lotniczy według sprawdzonego źródła? Otóż:

port lotniczy, duże lotnisko komunikacyjne,

dostosowane do przyjmowania dziennie dużej liczby samolotów, pasażerów i dużej ilości towarów, zwykle umieszczany w większej odległości od centrum miasta; zajmuje obszar 1000–2000 ha; porty lotnicze są wyposażone w 3 grupy urządzeń: a) urządzenia umożliwiające starty i lądowania, b) do obsługi pasażerów i przeładunku towarów, c) do obsługi samolotów; port lotniczy ma kilka do kilkunastu dróg (pasów) startowych betonowych lub asfaltowych oraz drogi do kołowania (dojazdowe)”.

Panie prezydencie Truskolaski, niech pan czym prędzej pozbędzie się sabotażysty ze swoich szeregów, bo robi panu krzywdę. Człowiek z tytułem profesorskim chyba powinien przynajmniej umieć czytać ze zrozumieniem, żeby powtarzać, nawet na bannerach wyborczych, coś co ma sens. Ja rozumiem, że ciemny lud wszystko kupi, ale wydaje się, że przecenia pan tę ciemność ludu białostockiego. W Białymstoku nie ma portu lotniczego, tylko pasek startowy. Tym bardziej nie ma pan jak rozwijać portu, którego nie ma. Chyba, że ma pan moce cudotwórcy… Obawiam się jednak, że delikwenci uważający, iż posiadają moce cudotwórcy, z którymi być może znajdzie pan wspólny język, przebywają w tej chwili w malowniczej i pięknie położonej miejscowości pod Białymstokiem, jakieś 13 km od miasta i zaznaczam, że nie chodzi o Supraśl.

To tyle w temacie paska startowego, który choćby sam się spiął w sobie i napuchł z dumy do granic szczytu, portem lotniczym nie zostanie po wybudowaniu. Zatem pan prezydent niech jak najszybciej podziękuje sabotażyście i pogna go tym paskiem startowym gdzieś daleko. I niech mi pan nie dziękuje. Ku chwale Ojczyzny! Jeśli nie pogoni pan ze sztabu sabotażysty, no cóż… Pana problem.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: BI-Foto oraz Facebook/ Nienormalny Białystok)


Bannery w pasach drogowych. Port lotniczy Białystok komentarze opinie

  • gość 2018-09-14 10:33:11

    Święta racja

  • gość 2018-09-15 12:04:54

    Kiedy krętacze poniosą odpowiedzialność? Znowu poprawność polityczna ma pozacierac ślady przed wyborami? Ile lat mieszkańcy będą karmieni oszustwami na temat lotniska? Układ polityczny ostatnich lat siedzi w tym g.... PO uszy.

  • Obywatel_GN - niezalogowany 2018-09-16 00:03:40

    Zdaje się, że Pan TT to niejedyny kandydat który wspomina o lotnisku. Ciekawe jaki to "p o r t l o t n i c z y" wypisz, wymaluj z Encyklopedii PWN, widzi się np. Panu Jackowi...?

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na ddb24.pl