Wiadomości, Bannery wyborcze kontroli - zdjęcie, fotografia

Reklamy wyborcze zalały nam miasto kolejny raz. Zresztą nie tylko miasto, bo bannerów i bilbordów wszędzie teraz jest pełno, w całym regionie – od Siemiatycz po Sejny. Z tym, że nie wszystkie są umieszczone w taki sposób, żeby nie przeszkadzały. Niektóre reklamy przeszkadzają, głównie te w pasach drogowych. Zasłaniają przejście dla pieszych lub widoczność dla kierowców na skrzyżowaniu.

Pismo w sprawie bannerów wyborczych, przede wszystkim tych umieszczanych w pasach drogowych otrzymała już Policja, Straż Miejska, ale także i prezydent Białegostoku. Tematem bowiem zajął się najbardziej aktywny ze wszystkich radnych tej kadencji – szef klubu radnych PiS Henryk Dębowski. Tuż przed weekendem poprosił o kontrolę reklam wyborczych, które umiejscowione są najprawdopodobniej niezgodnie z obowiązującymi przepisami prawa.

W związku z sygnałami mieszkańców dotyczącymi dużej ilości reklam wyborczych umieszczanych w pasach ruchu drogowego bardzo proszę o skontrolowanie sposobu umieszczania reklam wyborczych na przęsłach wygrodzeniowych wyznaczonych ulic Białegostoku. Chciałbym podkreślić, iż reklamy wyborcze umiejscowione w pobliżu przejść dla pieszych i skrzyżowań ulic, bardzo często na pierwszym prześle utrudniają widoczność i zagrażają bezpieczeństwu pieszych. Warunki i sposób umieszczania reklam wyborczych w pasie drogowym są jasno opisane w Procedurze umieszczania reklam wyborczych w pasie drogowym dostępnej w siedzibie Zarządu Dróg i Inwestycji Miejskich (obecnie Zarząd Dróg Miejskich) ul. Składowa 11, 15-399 Białystok lub na stronie internetowej cu.um.bialystok.pl” – napisał w interpelacji do prezydenta Białegostoku radny Henryk Dębowski.

Identyczne pisma, jak wspomnieliśmy, otrzymali także mundurowi. To do nich także należy sprawdzenie tego, czy banner nie zagraża bezpieczeństwu. Radny Dębowski ponadto zwraca uwagę na wielkość takich reklam. Nie wszystkie bowiem spełniają wymogi określone prawem miejscowym. Są zbyt duże, więc teoretycznie powinny zostać usunięte. A zgodnie z kodeksem wyborczym, jeśli reklamy wyborcze znajdują się w niedozwolonym miejscu, „policja lub straż gminna jest zobowiązana usuwać na koszt komitetów wyborczych plakaty i hasła wyborcze, których sposób umieszczenia może zagrażać życiu lub zdrowiu ludzi albo bezpieczeństwu mienia bądź bezpieczeństwu w ruchu drogowym”.

Na początku bieżącego miesiąca interwencję w sprawie reklam wyborczych w pasach drogowych podjął prezydent Łomży. Tam również mieszkańcy, przede wszystkim kierowcy i piesi, skarżyli się na ograniczoną widoczność. Jak zachowają się mundurowi w Białymstoku nie wiadomo, bo sprawa jest świeża. Ale tu pojawia się jeszcze inny wątek, ponieważ jak zaapelowali do radnego Dębowskiego mieszkańcy, najwięcej reklam ponad wymiarowych i zamieszczonych na pierwszym przęśle barierek w pasie drogowym ma syn prezydenta Białegostoku, poseł Krzysztof Truskolaski, który ubiega się obecnie o reelekcję.

Zgodnie z sygnałami płynącymi od mieszkańców reklamy Pana Krzysztofa Truskolaskiego z Koalicji Obywatelskiej mogą być zamieszczane niezgodnie z przyjętymi standardami, ponieważ mogą mieć długość powyżej 2,5 m oraz bardzo często umiejscowione są na pierwszych przęsłach wygrodzeniowych. Biorąc pod uwagę potencjalne niebezpieczeństwo dla mieszkańców jakie niosą zamieszczone niezgodnie z wytycznymi reklamy wyborcze, proszę o przeprowadzenie pilnej kontroli i spowodowanie – w miarę możliwości – dostosowanie umieszczonych reklam w przestrzeni publicznej do istniejących standardów” – wskazuje w interpelacji radny Dębowski.

W ostatnim czasie niektóre z reklam wyborczych musiały zniknąć z przestrzeni publicznej stolicy Podlasia. Ale w tym przypadku chodziło o umieszczanie ich w miejscach, w których obowiązujący plan miejscowy zakazuje wieszania reklam wielkoformatowych. To przede wszystkim ścisłe centrum Białegostoku. O tym czy znikną reklamy z pasów drogowych przekonamy się zapewne niebawem.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: W.)

Bannery wyborcze do kontroli komentarze opinie

  • gość 2019-09-30 21:01:02

    Właściwie to te wszystkie plakaty i bannery z tłustymi nalanymi mordami z błyszczącymi ząbkami i sztucznymi uśmiechami nie grzeszącymi mądrością , raczej chytrością. Te wszystkie śmieciowe plakaty już dawno powinny być zakazane chociaż by ze względu na środowisko. Tym bardziej jednak,że taki plakat z np. żelkiem to kilka procent głosów mniej.

  • gość 2019-10-02 20:09:03

    Ten Pan lubi jak ktoś ginie jest na miejscu pierwszy, pamiętamy 19

  • gość 2019-10-02 20:09:28

    Ten Pan lubi jak ktoś ginie jest na miejscu pierwszy, pamiętamy 19

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama