Wiadomości, Będzie kontrmanifestacja parady równości organizatorzy panują uczestnikami - zdjęcie, fotografia

Przedstawiciel Konfederacji oraz partii Korwin w województwie podlaskim wystąpił już z pismem do prezydenta Białegostoku o wydanie zakazu dla parady równości w Białymstoku. Głównym powodem takiej petycji jest nieobyczajne zachowanie uczestników podobnych parad w różnych miastach w Polsce.

Jak zapewnia Marcin Sawicki, przedstawiciel Konfederacji i partii Korwin w naszym regionie, nie chodzi o to, że demonstrować swoich poglądów ktoś inny nie powinien. Jak przekazał – chodzi wyłącznie o to, że organizatorzy parad i marszów równości nie panują nad uczestnikami. Jak pokazały sytuacje z innych miast Polski, uczestnicy potrafią zachowywać się nieobyczajnie, a nawet siać zgorszenie wśród mieszkańców i turystów – co jego zdaniem – powinno być egzekwowane przez Policję.

- Jak wskazuje kodeks wykroczeń, jeżeli ktoś się obnaża, jeżeli ktoś sieje zgorszenie w miejscu publicznym, powinien być automatycznie karany. Mało tego, jeśli ktoś do tego namawia i wspiera, także podlega karze grzywny. I my na takie zachowanie się nie zgadzamy. Jesteśmy zbulwersowani tym. Sam widziałem na własne oczy w tą sobotę w Warszawie, jak niektóre osoby – nie można nawet powiedzieć, że były ubrane, tylko nieubrane i wśród tych osób przechodziły dzieci w różnym wieku, od kilkulatków po osoby starsze, które najzwyczajniej w świecie nie powinny takich rzeczy i takich ekscentrycznych wybryków oglądać – mówił w poniedziałek, 10 czerwca, na konferencji prasowej Marcin Sawicki z partii Korwin.

Przekazał, że zwrócił się do prezydenta Białegostoku o to, aby ten wydał zakaz organizacji parady równości w Białymstoku, która zaplanowana jest na 20 lipca tego roku. Podkreślał, że uczestnicy takich marszów często obrażają uczucia religijne chrześcijan, których w Polsce jest zdecydowana większość. W Białymstoku są to nie tylko katolicy, ale i wyznawcy prawosławia. W Gdańsku, ale też w Warszawie doszło do profanacji, co może – zdaniem Sawickiego – powtórzyć się także w Białymstoku. Takich sytuacji dlatego należy zapobiegać.

- Jest – moim zdaniem – bardzo prawdopodobne przypuszczenie, że zbuntowani mieszkańcy miasta Białegostoku wyjdą na ulice i będą nie tylko organizować legalne kontrmanifestacje, ale może dojść do zamieszek. I tutaj, ja współczuję bardzo mocno Policji, która będzie między młotem a kowadłem i będzie jedyną de facto ofiarą tego całego zajścia. Dlatego ja apeluję o to, żeby takich parad po prostu nie robić, nie w tej formie, którą zaprezentowano w Gdańsku i w Warszawie – dodał Marcin Sawicki.

Jak zapewnił Sawicki, wraz ze swoim środowiskiem politycznym, nie sprzeciwia się zgromadzeniu, jakim jest parada lub marsz równości, tylko formie, w jakiej odbywa się w wielu miastach. Dodał również, że mieszkańcy naszego miasta dowiedzieli się już, że istnieje w Białymstoku takie stowarzyszenie jak Tęczowy Białystok i jeśli ktoś potrzebuje tam wsparcia, to to wsparcie powinien otrzymać – ale bez konieczności demonstracji w przestrzeni publicznej. Dlatego jeśli marsz równości będzie szedł ulicami Białegostoku spotka na pewno kontrmanifestację.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: BI-Foto)

Będzie kontrmanifestacja dla parady równości, bo organizatorzy nie panują nad uczestnikami komentarze opinie

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama