Motoryzacja, Białostoccy „czyściciele” wraków działają - zdjęcie, fotografia

Za tę akcję chyba wszyscy wręcz pokochają strażników miejskich. Od połowy października, działając w służbie mieszkańców, mundurowi ponownie usuwają wraki i ruiny samochodowe pozostawione od miesięcy gdzie popadnie. Często zajmujące także miejsca parkingowe, których brakuje niemal na każdym osiedlu.

W ubiegłym roku Straż Miejska usunęła łącznie 34 pojazdy. Ale już w tym roku i tylko do końca września, odholowanych zostało 12 aut. To stare auta, porzucone, nie nadające się do jazdy, które bardzo często zajmują tylko miejsce parkingowe od dłuższego czasu. Niektóre z takich wraków są porzucone w innych miejscach, stwarzając zagrożenie w ruchu, albo z powodu postępującej dewastacji, niszczą środowisko wyciekającymi płynami. Takie zaś ruiny mogą być niebezpieczne dla zdrowia i życia bawiących się na przykład w pobliżu nich dzieci.

Z tego względu Straż Miejska kontynuuje oczyszczanie przestrzeni publicznej z wraków samochodowych. Od połowy października mundurowi sprawdzają najpierw dane właścicieli – w miarę możliwości. A jeśli takich danych nie da się ustalić, pojazd jest odholowywany na płatny parking, za który zapłaci właściciel, którego być może uda się odnaleźć w późniejszym terminie. Jeśli nie uda się ustalić właściciela, auto staje się po 6 miesiącach własnością gminy, która może go zezłomować zgodnie z prawem i osiągać dochody z tego tytułu. Wyjątek stanowi jedynie sytuacja, gdy nie uda się ustalić właściciela lub właściciel nie odebrał pojazdu z przyczyn niezależnych od niego. Są jednak inne problemy związane z usuwaniem porzuconych pojazdów.

- Niestety w większości przypadków auta porzucane są poza drogą publiczną. Zgodnie z obowiązującym stanem prawnym w przypadku pozostawienia wraku pojazdu na terenie prywatnej nieruchomości, np. należącej do spółdzielni mieszkaniowej, ani policja ani straż miejska nie są uprawnieni do wydania dyspozycji usunięcia pojazdu – informuje Straż Miejska na swoich nośnikach internetowych. – Jednak w takiej sytuacji Straż Miejska mimo wszystko może prowadzić postępowanie z ustawy o recyklingu pojazdów wycofanych z użytku, która stanowi, że jeżeli właściciel auta wycofanego z eksploatacji nie przekazał pojazdu do recyklingu podlega karze grzywny. Przewidziany jest za to mandat karny w wysokości do 500 zł lub skierowanie sprawy do sądu. W 2018 roku, Straż Miejska prowadziła 53 tego typu postępowania, natomiast w tym roku prowadzonych ich jest 40 – dodano.

Problem z porzucanymi samochodami nie dotyczy tylko Białegostoku. Jest dostrzegalny w całej Polsce, w szczególności w większych miastach. Jest dokuczliwy do tego stopnia, że w okresie wakacji Telewizja Polsat zorganizowała nawet ogólnopolską akcję #usunwrak polegającą na zgłaszaniu porzuconych pojazdów do redakcji, która następnie informowała o wrakach odpowiednie służby.

Jeśli w Białymstoku wiecie o porzuconych pojazdach, niezależnie od tego czy szpecą przestrzeń publiczną, czy zajmują zwyczajnie miejsce parkingowe, można zgłaszać lokalizacje do Straży Miejskiej, dzwoniąc na numer alarmowy 986. Mundurowi podejmą wówczas odpowiednie kroki odnośnie ustalenia właściciela i zobowiązania go do uprzątnięcia wraku, albo ruina zostanie odholowana na parking.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: Straż Miejska w Białymstoku)

Białostoccy „czyściciele” wraków działają komentarze opinie

  • gość 2019-10-28 17:28:32

    A tak dokładniej pani redaktor. Co to jest porzucony pojazd ?

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama