Wiadomości, Białostoccy urzędnicy bawią rodzinami brakuje jasnych informacji brakuje logiki - zdjęcie, fotografia

Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie w Białymstoku co i rusz zmienia terminy wypłat świadczeń. Kto nie śledzi regularnie tabel opublikowanych na stronie internetowej instytucji, może oczekiwać na zapowiedziane pieniądze i... doczekać się w zupełnie innym dniu niż oficjalnie zapowiedziane to było kilka miesięcy wcześniej. I nie chodzi tutaj o żadne świadczenia dla tych, którzy i tak mają z czego żyć albo zwyczajnie nie chce im się pracować, ale o osoby, które nie mogą podjąć żadnego zatrudnienia i przelew z MOPR - z różnych względów, o czym napiszemy poniżej - jest dla nich i ich dzieci źródłem utrzymania. Z tego co zaobserwowaliśmy, urzędników mało to obchodzi i trudno wytłumaczyć ich irracjonalne posunięcia. A to, że ktoś ma do opłacenia rachunki, raty za kredyt - których daty miesięcznych spłat ustalał według poprzednich zapowiadanych terminów wypłat, czy też opłaty za przedszkole albo szkołę - to już, jak zauważyliśmy, urzędników nie obchodzi. Wypadałoby im życzyć, by znaleźli się w takiej sytuacji, która absolutnie nie jest zależna od nich - wykształcenia, doświadczenia zawodowego, znajomości, determinacji, umiejętności.

To co wyprawia białostocki MOPR, jednostka podległa urzędowi miejskiemu, zakrawa o jawną kpinę z wielu rodzin. Instytucja ta ma w nazwie pomoc rodzinie, ale niekoniecznie jest skłonna do tego, by rozumieć jej potrzeby.

Zacznijmy od początku. W ubiegłym roku świadczenia wychowawcze 500+ wypłacane były - jeśli chodzi o przelewy bankowe - w drugim bądź trzecim tygodniu miesiąca. W 2019 nastąpiła radykalna zmiana. Magistrat postanowił, że przelewy będą realizowane dopiero w ostatnim tygodniu, w okolicach 24., 25. dnia miesiąca. Prezydent Tadeusz Truskolaski tłumaczył, w odpowiedzi na petycję stowarzyszenia Miasto Mieszkańców, że to dlatego, iż wzrasta liczba nienależnie pobieranych świadczeń i krok ten ma skalę tę ograniczyć. To z kolei spowodowało problemy wielu rodzin, które nie mogły w terminie opłacać rachunków czy rat za zakup sprzętów i urządzeń, zwiększających ich oraz dzieci standard życia. Albo też musiały tłumaczyć choćby w przedszkolach, że za wyżywienie zapłacić o czasie nie mogą.

Po tym, jak rząd zdecydował, iż 500+ można dostawać już także na pierwsze czy jedyne dziecko bez limitu dochodowego na osobę w rodzinie, białostocki magistrat zmienił terminy wypłat świadczeń. Świadczenie wychowawcze ma teraz bowiem charakter powszechny i przysługuje na każde dziecko niezależnie od dochodu rodziny. Jak tłumaczyła naszej redakcji Eliza Bilewicz-Roszkowska z Departamentu Komunikacji Społecznej Urzędu Miejskiego w Białymstoku, zniesione kryterium dochodowe oznacza, że od 1 lipca bieżącego roku nie ma już ustawowego obowiązku weryfikowania prawa do przyznanych świadczeń wychowawczych. Powyższy stan prawny pozwolił na zmianę terminów wypłat świadczeń z programu Rodzina 500+. Miejski Ośrodek Pomocy Rodzinie w Białymstoku, począwszy od lipca 2019 r., będzie wypłacał świadczenia wychowawcze około 15. dnia miesiąca.

Czy zatem wszystko jest w porządku? Nie. Bo oto okazuje się, że 500+ w pierwszej połowie miesiąca otrzymają nawet ci, którzy wcześniej przekraczali próg dochodowy i nie mogli dostawać tych pieniędzy. Tymczasem rodziny, które pobierają inne świadczenia, nadal muszą czekać do po 20. każdego miesiąca. Dotyczy to: wypłat świadczeń rodzinnych i z funduszu alimentacyjnego. Żeby było ciekawiej - jeśli ktoś zdecydował się na przekaz pocztowy, pieniądze (zgodnie z harmonogramem opublikowanym na stronie białostockiego MOPR do października 2019), będzie otrzymywał 11., 12. bądź 13. dnia miesiąca. Ale jeśli już mowa o przelewach bankowych, tutaj widnieją daty nawet 26. Dlaczego?

W dniu wypłat świadczenia wychowawczego 500+ otrzymałam wiele telefonów od skonsternowanych rodziców, dopytujących się o termin wypłat pozostałych świadczeń. Szczerze? Nie znam odpowiedzi na ich pytania: dlaczego, kiedy. I w najbliższym czasie zamierzam podjąć odpowiednie kroki, celem przywrócenia przeznaczenia MOPR zgodnie z pierwotnym i priorytetowym założeniem, jakim jest pomoc rodzinom, by służył jednak właśnie rodzinom, a nie wyimaginowanym, jak mi się zdaje, i sztucznie wykreowanym problemom, związanym z odpowiedzialnością zbiorową - mówi Izabela Koniuch, przedstawicielka stowarzyszenia Miasto Mieszkańców.

W tym wszystkim jest jeszcze jedna grupa rodziców - też włączona do niejakiej odpowiedzialności zbiorowej, którzy do pewnego momentu byli, mogli i chcieli być aktywni zawodowo. Ale sytuacja życiowa zmusiła ich do rezygnacji z pracy. To rodzice dzieci niepełnosprawnych. W skrócie: jeżeli dziecko otrzymuje orzeczenie o niepełnosprawności i jest w nim zaznaczone, że występuje konieczność stałej lub długotrwałej opieki lub pomocy w związku ze znacznie ograniczoną możliwością samodzielnej egzystencji oraz konieczności stałego współudziału na co dzień opiekuna dziecka w procesie jego leczenia, rehabilitacji i edukacji, to jedno z rodziców może zrezygnować z pracy i otrzymywać co miesiąc świadczenie pielęgnacyjne. Wcale nie takie wysokie, bo wynoszące obecnie 1 583 zł. Za osobę pobierającą świadczenie pielęgnacyjne opłacana jest składka na ubezpieczenie emerytalne i rentowe.

Żeby zobrazować to w praktyce: oboje rodzice pracują, dziecko otrzymuje orzeczenie z odpowiednią adnotacją wymienioną powyżej. Matka malucha nie może podjąć pracy, ponieważ po kilku godzinach w przedszkolu - np. terapeutycznym - musi go odbierać, jechać na zajęcia do placówki na drugim końcu miasta (np. w zakresie wczesnego wspomagania rozwoju), potem na jakąś integrację sensoryczną (o wszystkim mówimy jako o zajęciach nie prywatnych, a w ramach gwarantowanych przez państwo) itd. Wszystko zależy od rodzaju niepełnosprawności. Który pracodawca zgodziłby się na godziny pracy, które nie będą zobowiązujące, bo zajęcia w każdym tygodniu mogą mieć inne godziny? Odpowiedź: żaden.

No i co najważniejsze: w powyższym przypadku nie ma kryterium dochodowego. Zatem dlaczego świadczenie to szło do tej pory drogą wypłat 500+ - w 2018 w tych samych terminach, czyli na początku drugiej połowy miesiąca, w 2019 już w trzecim tygodniu miesiąca (by zapobiec według tłumaczeń prezydenta nienależnie pobieranemu 500+), a gdy w 500+ kryterium dochodowe przestało obowiązywać i MOPR zaczął je wypłacać od lipca 2019 w pierwszej połowie miesiąca, świadczenie pielęgnacyjne pozostało w terminach około 25. dnia miesiąca? Być może urzędnicy myślą, że danemu dziecku nagle odrośnie noga i mama bez uprzedzenia wróci wtedy do pracy albo przyleci babcia ze Stanów mogąca zaopiekować się maluchem i mama też pójdzie pracować bez uprzedzenia? Ile takich przypadków naliczymy?

Nie pojmuję, jak osoby decydujące wszak o czyimś życiu, nie mogą brać pod uwagę faktu, iż środki przyznane na dany miesiąc, mają na celu pokrycie opłat właśnie za ten, a nie kolejny okres płatności. Prosta matematyka, która wydaje mi się, że służy zupełnie innym celom niż faktyczna pomoc - mam tu głównie na myśli świadczenie pielęgnacyjne. Jeśli ma być ono wypłacane na koniec miesiąca, jak rodziny mają  terminowo wywiązywać się z opłat za np. abonament internetowy. Rozumiem, że za owo świadczenie mają przeżyć dwa miesiące. I z jednego wypłaconego zasiłku mają opłacić zaległy i przyszły rachunek, by nie naliczono im odsetek. Ja tego nie jestem w stanie pojąć, kto w naszym magistracie jest tak genialny w rachowaniu - komentuje Izabela Koniuch.

Co jest w tej sytuacji kluczowe, to że orzeczenie o niepełnosprawności nie jest przyznawane na dni, tygodnie, czy miesiące, ale na lata. Zatem rodzic rezygnujący z pracy i decydujący się na opiekę nad dzieckiem w zamian za świadczenie pielęgnacyjne, może je przeznaczyć na raty za kredyt hipoteczny, wynajem mieszkania, w ogóle na życie, bo nie ma innego źródła dochodu (chyba że współmałżonek radzi jakoś swoimi zarobkami). Co ma zrobić, jeżeli MOPR zmienia terminy wypłat bez uprzedzenia? Tabele na stronie internetowej tej instytucji podają terminy wypłat z wyprzedzeniem na kilka lub kilkanaście miesięcy. Wypada zatem co miesiąc sprawdzać i renegocjować umowę z bankiem? Przecież pracując na etacie, wypłata byłaby 10. czy 15. dnia każdego miesiąca. MOPR tego nie rozumie. Magistrat chyba też nie. Rodzinami i ich sprawami można się bawić.

(Piotr Walczak / Foto: K)

Reklama

Białostoccy urzędnicy bawią się rodzinami - brakuje jasnych informacji, brakuje logiki komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez ddb24.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Grupa Optima Sp. z o.o. z siedzibą w Białystok 15-866, Zagumienna 9/1/47

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"