Wiadomości, Biedni toną ciszy - zdjęcie, fotografia

Tydzień na twitterze to skondensowany opis najważniejszych wydarzeń, polemik, zwykłych i niezwykłych historii. Dzisiaj napiszemy, dlaczego biedni toną w ciszy, jak wyglądały obchody Święta Wojska Polskiego i czy warto być przyzwoitym.

Mijający tydzień stał pod znakiem Święta Wojska Polskiego - rocznicy Cudu nad Wisłą. 99 lat temu Polacy stawili zbrojny opór bolszewickiej zarazie. Mit założycielski komunistycznej Rosji zakładał przelanie się czerwonej ideologii na cały nasz kontynent. Udało się dojść do Warszawy. Polska stanęła na straży tak ciężko wywalczonych wolności i niepodległości oraz kruchego europejskiego pokoju. Główne uroczystości z udziałem najważniejszych osób w państwie odbyły się tym razem w Katowicach. Kilkaset pojazdów i samolotów wojskowych, kilka tysięcy żołnierzy przemaszerowało w kolumnach ulicami stolicy województwa śląskiego. Wydarzenie było szeroko komentowane na twitterze, a hashtag #WierniPolsce towarzyszył temu wydarzeniu.

Minister Mariusz Błaszczak napisał na swoim twitterze: Ponad 200 tysięcy osób oglądało na żywo defiladę #WierniPolsce w Katowicach. Dziękuję wszystkim, którzy spędzili ten wyjątkowy czas razem z Wojskiem Polskim. Chylę czoła przed żołnierzami. Mając takie siły zbrojne możemy być spokojni o nasze bezpieczeństwo.

Twitterowicz Marcin Czapliński uzupełnił: Takie chwile i przeżycia jak dziś w Katowicach to dowód na siłę wiary i patriotyzmu w Polsce. Polacy są dumni ze swoich żołnierzy i sojuszników. Stabilność kraju, rozwój, przywracanie pamięci. To moc, której nic nie zagłuszy. Duma z Polski.

Borys Budka z PO widział to inaczej: Byliśmy dziś w Katowicach. Oddaliśmy hołd Powstańcom (Śląskim - przyp. red.) i żołnierzom, ale nie braliśmy udziału w kampanii wyborczej PiS.

Cóż, nie wszystkim dogodzisz.

Dwie informacje zelektryzowały ostatni  weekend. Pierwsza to zaginięcie producenta filmowego Piotra Woźniaka-Staraka z rodziny magnatów farmaceutycznych. Milioner, płynąc nocą po jeziorze Kisajno z 27-letnią towarzyszką, prawdopodobnie zbyt ostro wykonał manewr skrętu i w rezultacie wraz ze znajomą wypadli z motorówki. Kobieta dopłynęła o własnych siłach, po Staraku słuch zaginął. Od wypadku prowadzone są zakrojone na bardzo szeroką skalę poszukiwania milionera. Nasuwa się pytanie, jak wyglądałaby akcja poszukiwawcza, gdyby za zaginionym nie stała fortuna oraz status celebryty. W tej sprawie są wyłączane nawet możliwości komentowania na portalach internetowych. Współczujemy rodzinie i bliskim Woźniaka-Staraka, życzymy, żeby odnalazł się cały i zdrowy. Twitter komentował to szeroko i też zdarzały się wpisy, że tzw. zwykły zaginiony nie miałby zwyczajnie szans na takie poszukiwania. Stąd nasz tytuł felietonu. Oto kilka próbek komentarzy: Tad Kapala udostępnił zdjęcie Staraka z żoną - Agnieszką Szulim (której nie było na łodzi) i ćwierknął: Mając taką żonę Piotr #Starak popłynął szukać wrażeń. Znalazł. 

99problems zastanawia się: Wpadli do wody w nocy (ok.2 - przyp. red.), a kobieta, której udało się uratować stała na brzegu do 4 rano? I wypadek zgłosili rybacy? WTF?!

Trzeci temat to przykład, że warto być przyzwoitym oraz dowód na samooczyszczanie obecnej formacji rządzącej. Dziennikarze śledczy portalu Onet napisali, że sędzia Łukasz Piebiak, który piastował funkcję podsekretarza stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości sterował zorganizowanym hejtowaniem sędziów, którym było nie po drodze z PiS. Jego rzeczone kontakty z kobietą o imieniu Emilia miały skutkować wpisywaniem nieprzychylnych komentarzy w stosunku do wyżej wymienionych sędziów. Podobno komunikowali się za pośrednictwem messengera i WhatsApp. Afera została natychmiast rozdmuchana i szeroko komentowana, szczególnie po stronie opozycji. W efekcie doniesień medialnych premier Morawiecki zażądał wyjaśnień od ministra Ziobro. W konsekwencji minister Piebiak zachował się jak trzeba i podał się do dymisji. To druga po marszałku Kuchcińskim osoba, która rezygnuje z zajmowanego stanowiska. Jednocześnie były już wiceminister zapowiedział pozew przeciw portalowi Onet. Oto jak widział to twitter: #PiebiakGate stał się niezwykle popularny.

Czerniakowianka napisała: Rozumiem, że pan premier Morawiecki bierze odpowiedzialność za pana Ziobro pozostawiając go ministrem sprawiedliwości

Radosław Kuleta widzi to inaczej: Ale, że POstKOmuna i jej lemingi mówią o jakimś zorganizowanym hejcie i armii hejterów ws #EmiGate #PiebiakGate to jedynym hejterem tutaj jest ta Emilia Szmydt, a hejterów i często sk....synów proszę szukać u was choćby na #SilniRazem

Michał Boni skomentował ostro: Trolle Ziobry i Piebiaka miały niszczyc ludzi. Miały wmawiać społeczeństwu, że obrońcy niezależności sądownictwa są niewiarygodni: kradną, mają kochanki, żyją nie tak - jak pisowskie państwo karze (pisownia oryginalna - przyp.red.)

Odpowiedział mu bardzo wymownie użytkownik Mitsuro: Znaki mi podpowiedziały, żeby Pan sp....lał. Pozdrawiam.

Tyle na dzisiaj od nas. Ocenę tradycyjnie pozostawiamy Wam. Do przyszłego tygodnia!

(Włóczykij/ Foto: pixabay.com/ lifebelt)

Reklama

Biedni toną w ciszy komentarze opinie

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama