Facebook był całkiem dobrym narzędziem dla różnego rodzaju krętaczy, manipulatorów, ale przede wszystkim tchórzy, którzy pod płaszczykiem anonimowości próbowali ugrać jakieś swoje cele. Być może tę epokę uda się zamknąć szczelnie i osoby odpowiedzialne za pomówienia będą w końcu odpowiadać za swoje słowa. Światełkiem w tunelu jest orzeczenie w trybie wyborczym wydane z korzyścią komitetowi „Białystok na TAK”.

Wyborcy – w tym przypadku SLD Lewicy Razem – powinni wiedzieć na pewno, na kogo oddadzą swój głos w wyborach samorządowych. Sąd Okręgowy w Białymstoku wydał w minioną środę orzeczenie, które jest miażdżące dla każdego polityka. Mimo, że orzeczenie nie było prawomocne jeszcze w środę, w uzasadnieniu padły bardzo ważne słowa. Najgorsze, jakie może usłyszeć dowolny polityk, który ma zamiar zdobyć zaufanie wyborców.

- Na uwagę również zwraca okoliczność zaakcentowana przez pełnomocnika wnioskodawcy w załączniku do protokołu posiedzenia dotycząca powiązań strony SLD Białystok z profilami świadków, którzy zaprzeczali, aby dysponowali wiedzą o tym portalu, a jednocześnie polubili udostępnioną przedmiotową grafikę wraz z komentarzem – odczytała Urszula Sienkiewicz z komitetu Tadeusza Arłukowicza „Białystok na TAK”.

W tłumaczeniu na język polski, świadkowie reprezentujący stronę, czyli SLD Lewica Razem, wyparli się własnego fanpage i treści, jakimi dzielili się ze swoimi wyborcami. Próbowali wypierać się nawet tego, że mieli polubiony ten fanpage na Facebooku i treści, jakie fanpage podawał. To jest całkowita dyskwalifikacja polityków, którzy nie mieli nawet honoru przyznać się do własnych nośników. Jak można oceniać zatem wiarygodność polityków i ich potencjalnych obietnic wyborczych, skoro oni sami wyparli się przed wyborami tego, co robili i co przekazywali wyborcom? Na to pytanie niech odpowiedzą sobie wyborcy SLD, ale także i innych komitetów, które ochoczo roznosiły i wciąż roznoszą nieprawdziwe informacje pod płaszczykiem anonimowości.

Niestety, takich „bohaterów” w Białymstoku jest o wiele więcej. Największy syf w sieci od dawna robią fałszywe profile powiązane ze spotted bialystok oraz politykami Koalicji Obywatelskiej i zaplecza Tadeusza Truskolaskiego. Wszelkie ślady prowadzą właśnie w tę stronę i spora część internautów oraz mieszkańców Białegostoku mogła zauważyć nieudolną manipulację. Wciąż jednak sporo jest osób, które są nieświadome manipulacji i posługiwania się kłamstwami, za które nikt nie chce najwyraźniej wziąć odpowiedzialności. A nie chce dlatego, że gdyby zapadł wyrok – jak w przypadku SLD – byłaby to kompletna kompromitacja i dyskwalifikacja w oczach wyborców.

- Mamy wreszcie taki trop, ślad, klucz do tego, żeby skończyć tę wojnę nienawiści, która jest prowadzona i ten język nienawiści, który jest w tej chwili używany w kampanii wyborczej. My naprawdę powinniśmy się skupić na tym co jest ważne dla mieszkańców, a nie koncentrować się na rzeczach, które są mało istotne, które zabierają energię i czas, który tak naprawdę moglibyśmy poświęcić na to, żeby prezentować swoje poglądy. Ja naprawdę nie chcę już czytać informacji o tym, że jakoby miałbym wywołać awanturę w restauracjach, że miałbym obrażać kelnerki. To jest naprawdę żenujące. A najbardziej żenujące jest to, że całe ślady prowadzą do magistratu i do osób powiązanych z magistratem. Naprawdę źle się bawicie panowie, źle się bawicie panie – powiedział Tadeusz Arłukowicz kandydat na prezydenta z komitetu Białystok na TAK.

Nie wiadomo teraz jak się do całej sytuacji odniosą jeszcze kandydaci partii Razem, Inicjatywy dla Białegostoku oraz Koalicji Obywatelskiej, którzy ochoczo kolportowali dalej niesprawdzone informacje z własnymi komentarzami. Tadeusz Arłukowicz liczy na to, że będą mieli honor przynajmniej przeprosić za pomówienia, jakie zalały sieci społecznościowe. Bo wydaje się, że komitet SLD Lewica Razem nie będzie odwoływał się od wyroku i przeprosi Bogusława Koniucha za pomówienia. Tak się złożyło, że osoby prowadzące profil facebookowy SLD Białystok, do którego nie przyznawał się komitet, a którego członkowie kolportowali wpis z grafiką i własnymi komentarzami, jeszcze wczoraj usunął wpis pomawiający Bogusława Koniucha, kandydata na radnego.

- Jeżeli osoby, które skrzywdziły pana Bogusława Koniucha, skrzywdziły jego rodzinę, jego dzieci, skrzywdziły jego otoczenie, przeproszą za to, mają odrobinę honoru i godności, być może następnych pozwów nie będzie – dodał Tadeusz Arłukowicz.

Z tym honorem może być pewien kłopot, o czym powinni wiedzieć również wyborcy, w szczególności wyborcy Platformy Obywatelskiej, Nowoczesnej, partii Razem, Inicjatywy dla Białegostoku i oczywiście SLD. Bogusław Koniuch, ale i cały komitet wyborczy Białystok na TAK z Tadeuszem Arłukowiczem zostali obrzuceni bardzo brudnym błotem z nutką i zabarwieniem faszyzmu. Sąd nie miał jednak wątpliwości, że były to wyłącznie pomówienia mające zdyskredytować kandydata na radnego, jak też i kandydata na prezydenta Białegostoku w osobie Arłukowicza.

- W świetle powyższych rozważań sąd nie ma też wątpliwości, iż działalność NOP, którego członkiem był Bogusław Koniuch, musiała być należycie prześwietlona oraz zbadana pod kątem zgodności programu oraz głoszonych idei z obowiązującym porządkiem prawnym. Tym samym wysoce wątpliwym i mało prawdopodobnym jest, aby utożsamiać politykę tej organizacji z założeniami doktryny faszystowskiej, neofaszystowskiej. Takowe idee byłyby sprzeczne i są penalizowane – odczytał fragment uzasadnienia sądu Tadeusz Arłukowicz.

Fałszywe profile, które jeszcze niedawno roznosiły po sieci kłamstwa, dziś milczą we wszystkich językach. Nie tylko odnośnie należnych przeprosin względem Bogusława Koniucha, Tadeusza Arłukowicza i całego komitetu Białystok na TAK, ale nawet istnienia wyroku sądu, który był miażdżący dla polityków podających niesprawdzone, a w rzeczywistości kłamliwe informacje. Jeśli jeszcze przed wyborami politycy kłamią w imię zdobycia stanowisk i mandatów, wyborcy powinni mieć tego świadomość. Skoro już teraz zabrakło honoru, odwagi i zwykłego słowa „przepraszam”, trudno będzie obdarzyć zaufaniem polityków, którzy publicznie kłamią. I to kłamią zanim jeszcze mają okazję decydować o losach tysięcy białostoczan.

W tej sprawie jest jeszcze jedna bardzo ważna rzecz. Wygląda na to, że Facebook przestaje dawać anonimowość „bohaterom” znad „Białki”, co wkrótce potwierdzić zamierza także i nasza redakcja.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: BI-Foto)

Reklama

Bohaterowie znad „Białki”. Nie są w stanie przyznać się do własnych wpisów komentarze opinie

  • gość 2018-10-11 10:38:40

    Ten tekst Agnieszki powinni przeczytać wszyscy, którzy interesują się lokalną polityką. Powinni przeczytać ze zrozumieniem. Eugeniusz Muszyc

  • gość 2018-10-11 13:28:39

    trzeba zacząć od tego, że tekst o Panie Koniuchu jako pierwszy przedstawił właśnie RAZEM, a nie go powtarzał za kimś - tutaj jest duży błąd Agnieszki. Janoszko pytany podczas konferencji skąd wziął informacje na temat o którym pisze na FB powiedział jasno, że są one dostępne w publicznej sieci w tym na FB samego Koniucha. Zaznaczył, też że nie doszło do złamania prawa a całe larum podnosi tylko dlatego by zaapelować do wyborców by zastanowili się przed oddaniem głosu komu chcą go przekazać.

  • Agnieszka Siewiereniuk Siewiereniuk 2018-10-11 13:47:00

    Trzeba zacząć od tego, że pierwszy tekst o Koniuchu podał fałszywy profil na Facebooku działający pod nazwą Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych. Dopiero od niego brali wszyscy włącznie z Janoszko, Sztop-Rutkowską i SLD oraz Platformą Obywatelską z Nikitorowiczem i Chudzik oraz Gazetą Wyborczą, jak i Kurierem Porannym. Tak, że bądźmy rzetelni. Ja jestem na pewno

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez ddb24.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Grupa Optima Sp. z o.o. z siedzibą w Białystok 15-866, Zagumienna 9/1/47

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"