1°C rozproszone chmury

Bony na szkolenie: zamiast radości coraz większa frustracja. Minuta na zgłoszenie i pół nocy złości

Wiadomości, szkolenie zamiast radości coraz większa frustracja Minuta zgłoszenie pół złości - zdjęcie, fotografia

Zamiast radości frustracja, zamiast wdzięczności dla miasta ogromny żal i pretensje: to skutki drugiej rekrutacji "Bonów na szkolenie". Po 60 sekundach od czasu rejestracji rejestrujący się białostoczanie czytali komunikat "możliwość składania wniosków została wstrzymana z powodu dużej ilości wniosków". I tak z wydawałoby się pewnego sukcesuy magistratu wyszła ogromna frustracja. Niektórym próbującym się zarejestrować dopiero po pół godzinie bezskutecznych prób udało się dowiedzieć, że miejsc już nie ma. A kolejne kilka godzin uspokajali się po rozczarowaniu.

- Strona przed godziną 0:00 nie działała. O 0:00 próbowałam się zalogować, ale strona była już niedostępna. Pojawiał się komunikat "bad gateway". Wcześniej miałam przygotowany login, wniosek itp i ani przez moment nie było szans na zalogowanie. Aż pojawił się komunikat, że wniosków już nie przymują. To jakaś kpina? Kto tam się zalogował i jakim cudem, skoro od 23.40 próbowałam bez przerwy wejść na stronę i nie było szans? W tym urzędzie to jacyś informatycy pracują? - relacjonowała pani Urszula, która po raz drugi nie miała nawet szansy obejrzeć stronę z możliwością rejestracji.

Naszych rozmówców szczególnie denerwowała nocna godzina i zawieszające się połączenie kończące się komunikatem "strona nieaktualna ze względu na długi czas logowania".

- Naprawdę trzeba o północy ludzi ściągać? Zarywać kolejną noc? Nie ma innych terminów, kiedy wszyscy jakoś funkcjonują? Co za dureń wymyślił takie nocne akcje? - denerwował się pan Janusz Malinowski. - Od 0:01 miałem na zmianę komunikat "błąd połączenia" lub "bad gateway". Próbowałem z trzech komputerów: stacjonarnego z kablowym podłączeniem z telewizji, bezprzewodowym z komórki i drugim z routera. I nic! Na żadnym! Znajomy powiedział, że 0:02 dostał komunikat, że już nie przyjmują wniosków. Ja siedziałem do 0:30 i dopiero wtedy dostałem taki komunikat! To tak wygląda informatyczny urząd, który nie ma serwerów odpowiednich do podłączenia dla kilku tysięcy ludzi? To po jaką cholerę taki sposób rekrutacji! Może gołębia lepiej wysłać, większa szansa, że doleci. Tak się zdenerwowałem, że dopiero o 3 rano zdołałem jakoś zasnąć.

Frustracja białostoczan była tym większa, że stawką było 9 tysięcy (kursy językowe) lub 15 tysięcy (szkolenia zawodowe) dla 2,7 tysiąca białostoczan. Na razie zrekrutowano 1000 osób (500 w styczniu i 500 w nocy z czwartku na piątek).

- Na dodatek nie wiadomo kiedy będzie kolejna transza. Kto tam w tym urzędzie myśli i planuje to nie wiem. Pewnie ten sam, co zaplanował taki świetny sposób rekrutacji przy wieszających się systemach - to głos kolejnego internauty, który napisał do redakcji DDB.

- Nie można dokładnie wskazać kiedy ruszy kolejny nabór, bo czekamy na dokumenty od zarejestrowanych osób. Kiedy to zrobią i zostaną one sprawdzone będzie można wznowić nabór - wyjaśniała Urszula Boublej z Urzędu Miejskiego.

Urząd Miejski radzi zawczasu zarejestrować się na stronie Urzędu Miejskiego, aby potem nie tracić czasu na wypełnianie rubryk z kontem i od razu składać wniosek. Wedle informacji z magistratu można to zrobić pod adresem panel.bonynaszkolenia.pl/register

Białostoczan jednak te informacje nie uspokajają. Frustracja jest dużo większa niż przy pierwszym naborze, a kilku naszych rozmówców wyrażało niedowierzanie, że jest prowadzona rzetelnie.

- Taki niedoskonały sposób składania wniosków i dodatkowo jeszcze przy tak awaryjnym systemie stwarza wrażenie, że komuś zależy na zamieszaniu. Wiadomo, że zamieszanie sprzyja nierzetelności i można przyjąć wniosek poza systemem - denerwuje się pani Joanna z Zielonych Wzgórz.

Rozgoryczenie i złość sprzyja plotkom i podejrzeniom, choć naprawdę trudno podejrzewać magistrat, że w tej sprawie ktokolwiek jest faworyzowany. Ewidentne jest jednak to, że totalnie frustrujący system rejestracji na bony wywołuje coraz większą złość mieszkańców zamiast wdzięczności, że władze miasta postarały się o środki na szkolenia białostoczan. Radość prezydenta Tadeusza Truskolaskiego, który niedawno twierdził, że takie zainteresowanie i szybkie kończenie rekrutacji to dowód, że to dobry projekt i świetnie działa dowodzi kompletnej nieznajomości ludzkich charakterów. Przeczuwamy, że kolejne nabory tylko pogorszą zdanie białostoczan na temat działania magistratu i jego serwerów. I zamiast sukcesu będzie wizerunkowa klapa.

(Przemysław Sarosiek/ Foto: ASM)

Bony na szkolenie: zamiast radości coraz większa frustracja. Minuta na zgłoszenie i pół nocy złości komentarze opinie

  • Małgorzata - niezalogowany 2018-02-13 14:59:09

    Skoro nikt nie dał rady się zalogować... A wiem bo sama próbowałam i moi znajomi ... To ciekawe kto niby poskładał te wnioski. Jedne wielkie oszustwo jak dla mnie.

  • gość 2018-02-13 20:58:28

    Dało się. - Mi się udało.

  • Bozena - niezalogowany 2018-02-13 20:59:58

    A memu synowi się udało. Dziś złożył dokumenty. Pozdrawiam i życzę szczęścia kolejnym razem.

  • Łukasz - niezalogowany 2018-02-14 00:58:52

    Porażka administratora, szkoda komentować.

  • Łukasz - niezalogowany 2018-02-14 00:59:08

    Porażka administratora, szkoda komentować.

  • gość 2018-02-15 12:33:51

    Strona się zawieszała, to prawda, ale się udało.

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na ddb24.pl