Wiadomości, Brońmy sądów ciepło - zdjęcie, fotografia

Dzisiaj na twitterze niewiele się działo. Kubica skończył przygodę z F1 (przynajmniej na razie), Jagiellonia przegrała wygrany mecz (ale to raczej nie temat, którym żyje Polska). Z trojga złego zostały nam nieśmiertelne protesty w obronie sądów. Ale te, podobnie jak mecze, generują lepszą frekwencję gdy jest ciepło.

Dzisiejsze spędy odbyły się w różnych miastach Polski i były reakcją na zawieszenie sędziego Pawła Juszczyszyna. Wg warszawskiego stowarzyszenia Iustitia sędzia jest niszczony przez tzw. układ skupiony wokół Ministerstwa Sprawiedliwości. 

Albo protesty spowszedniały, albo wpływ miała pogoda, albo część dotychczasowych uczestników zaczyna je uważać za polityczną hucpę, a nie prawdziwą walkę o prawdę.

Zobaczmy, co można było wyczytać w sieci. Hashtag #WolneSądy jest dziś stosunkowo popularny.

Jan Śpiewak - jeden z bardziej znanych miejskich aktywistów z Warszawy, który słynął m.in. z organizowania wcześniejszych protestów, tym razem zamieścił obszerny wpis tłumaczący dlaczego nie weźmie udziału w niedzielnym paleniu świeczek. Przytoczymy fragment: "Wierzyłem, że nacisk społeczny wymusi na sędziach odrobinę refleksji. Propozycję zmian i oczyszczenie się z czarnych owiec. Po trzech latach od wybuchu afery reprywatyzacyjnej widzę, że sądy i cały wymiar sprawiedliwości wymagają radykalnej demokratycznej reformy. Polskie sądy są dzisiaj oazą i gwarantem feudalnych stosunków społecznych".

Nasza świeżo upieczona noblistka - Olga Tokarczuk wsparła protest: Wyrażam solidarność z represjonowanymi sędziami i zapraszam na demonstracje w ich obronie. Okażmy im wsparcie. Robimy to dla siebie i dla lepszej Polski. 1 grudnia o godz. 16:00 - w Warszawie pod MS i setkach miast w Polsce. Zapraszam.

Na takie dictum obszernym wpisem zareagował Rafał Ziemkiewicz: Olgo, sędziowie w Polsce nie są represjonowani. Są wciąż peerelowscy, skorumpowani, zdemoralizowani, bezczelni jak szatniarz z "Misia" i z tego powodu nienawidzeni, bo przeciętny Polak sądzi wszystkich po prawniczym establishmencie. Przykre, że się dajesz używać do jego obrony. I nie życzę Ci, nasza kochana noblistko, żebyś kiedyś musiała się zetknąć z wymiarem sprawiedliwości w wydaniu tej-jak sama się określa-nadzwyczajnej kasty. Choć to skutecznie reedukuje najbardziej ideowych lewicowców vie exemplum (i tu podał wywiad z Janem Śpiewakiem).

Opnie twitterowiczów są podzielone, tak jak w każdym innym temacie. Wojciech Biedroń (nie mylić z Robertem) napisał: We wszystkich miastach Polski na protesty przyszło ze 4 tys. ludzi. Czyli tyle, ilu zapełni ze dwa garaże podziemne w dwóch galeriach handlowych w Warszawie (w niedzielę bez handlu). W jednej dziś byłem (kino). Nie było gdzie zaparkować. #Silni razem wybrali kino :).

Jarosław Kurski (nie mylić z Jackiem) cytuje zawieszonego sędziego, który się pojawił na jednym z wieców: "Nazywam się Paweł Juszczyszyn. Jestem sędzią Sądu Rejonowego w Olsztynie. Chcę wam powiedzieć, że sędzia nie może się bać".

Małgorzata Tracz donosi entuzjastycznie: Robimy to dla Wszystkich - Solidarnie z Sędziami!! We Wrocławiu, jak zawsze tłum pod Sądem na Podwalu. Wrocławianie i wrocławianki jak zawsze nie zawodzą. Jesteśmy i wspieramy Wolne Sądy.

Krzysztof ripostuje: Polacy! Naprawdę chcecie, żeby sędziowie byli nadal bezkarni? Żeby nikt nie mógł kontrolować ich działalności i żeby mogli w majestacie prawa wydawać absurdalne, niesprawiedliwe wyroki? Nie dajmy sobą manipulować. Pomóżmy zreformować sądownictwo. Dla naszego dobra.

Cóż, o jakości naszego wymiaru sprawiedliwości najlepiej wyrobić sobie opinię samemu, jednak nikomu z Czytelników tego nie życzymy.

(Włóczykij/ Foto: pixabay.com/ candle)

 

Brońmy sądów, ale gdy jest ciepło. komentarze opinie

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama