Wiadomości, Budowa krematorium była kontrowersyjna Teraz wiadomo działa legalnie - zdjęcie, fotografia

Jeszcze za wcześnie mówić o tym, że krematorium przy Ciołkowskiego będzie rozbierane. Jednak jeszcze przed nowym rokiem Wojewódzki Sąd Administracyjny stwierdził, że nadzór budowlany naruszył przepisy i uchylił decyzję wydaną przez inspektorów, która to decyzja pozwalała na działalność tego krematorium.

Przeciwko budowie zakładowi spopielania zwłok były liczne protesty mieszkańców. Nie chcieli oni w swoim sąsiedztwie takiej działalności. Podnosili różne argumenty przeciw tej budowie, zaś najwięcej dotyczyło szkodliwości krematorium dla zdrowia i życia. W taki głos nie chciały specjalnie wsłuchiwać się władze Białegostoku, ale przede wszystkim odpierał je inwestor oraz nadzór budowlany. W polskim prawie bowiem nie ma konieczności przeprowadzania postępowania oddziaływania na środowisko w przypadku realizacji krematorium.

Ale to jeszcze nie znaczy, że wszystko było przeprowadzone jak należy. Zanim inwestycja stała się faktem, najwięcej błędów pojawiło się po stronie urzędników białostockiego magistratu. Między innymi dlatego, że urzędnicy wiedzieli o przeznaczeniu budynku niemal od początku. Sam inwestor utrzymywał przez długi czas, że realizuje budynek handlowo – usługowy, później – że wypożyczalnię elektronarzędzi. Sprawa wyszła na jaw w zasadzie wtedy, kiedy trzeba było uzyskać zgodę na przyłącze gazowe o dużej mocy. Postępowanie urzędników z białostockiego magistratu, w którym wystąpiła spora ilość błędów, dotyczyło wyłącznie odmowy na zgodę do przyłącza gazowego o dużej mocy. Decyzja pozwalająca na usługi krematoryjne ciągle pozostawała w tym czasie w obrocie prawnym.

- Uzasadnieniem decyzji były wady proceduralne, które wystąpiły na etapie postępowania przed organem pierwszej instancji, w związku z tym sprawa wraca do ponownego rozpatrzenia. Prezydent Białegostoku będzie ponownie musiał rozpatrzyć złożony wniosek – wyjaśniał już ponad trzy lata temu Marcin Krynicki z Urzędu Wojewódzkiego w Białymstoku.

Postępowanie zostało przeprowadzone, podobnie jak późniejsze postępowanie przed nadzorem budowlanym. To właśnie nadzór budowlany miał decydujące zdanie w sprawie dopuszczenia obiektu do użytku. Chodziło bowiem przede wszystkim o zmianę przeznaczenia użytkowania budynku. Pierwotnie powstawał przecież jako obiekt handlowo usługowy, a został dopuszczony do użytku jako krematorium.

I tuż przed nowym rokiem okazało się, że decyzja inspektorów budowlanych zawierała wiele błędów, a nawet jak uznał Wojewódzki Sąd Administracyjny – naruszenia przepisów prawa. Stąd zapadło orzeczenie o uchyleniu decyzji nadzoru budowlanego. Orzeczenie jeszcze nie jest prawomocne, ponieważ obydwie strony mają możliwość odwołania się do Naczelnego Sądu Administracyjnego.

Zdaniem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego nadzór budowlany naruszył przepisy procesowe, bo inspektorzy nie sprawdzili czy obiekt spełnia wszystkie warunki wynikające z przepisów prawa budowlanego np. sanitarne, przeciwpożarowe czy ochrony środowiska. Tym samym zdaniem sądu przedwcześnie inspektorzy zarówno powiatowego jak i wojewódzkiego nadzoru budowlanego przyjęli, że do zmiany sposobu użytkowania obiektu nie doszło” – ustaliło Polskie Radio Białystok.

Zanim taka decyzja zapadła mieszkańcy jeszcze walczyli u wojewody podlaskiego o uznanie ich za stronę postępowania administracyjnego, z czego wykluczyli ich urzędnicy z białostockiego magistratu. I w tym przypadku także, choć po interwencji u wojewody, zostali uznani za stronę postępowania. Dawało im to możliwości odwoływania się lub skarżenia poszczególnych decyzji i postanowień urzędniczych. A nie będąc stroną postępowania byliby takich możliwości pozbawieni.

Tymczasem sam inwestor i właściciel krematorium, jak wyjaśniał – utrzymywał długo w tajemnicy prawdziwy cel przeznaczenia swojej inwestycji, ale nie z obawy przed mieszkańcami, którzy byli najbardziej przeciwni powstaniu tego zakładu. Jeszcze zanim budowa zaczęła piąć się w górę zapowiadali, że nie pozwolą na jej powstanie.

- Nie ma mowy, że pozwolimy na to, żeby było tu krematorium. Takie obiekty powinny powstawać za miastem. Mamy małe dzieci i sami chcemy pożyć dłużej. Rozumiem, że właściciel tego krematorium włożył dużo pieniędzy we wszystko, ale jak chciał postępować uczciwie, to trzeba było z nami uczciwie rozmawiać i dziś byłoby o wiele problemów mniej i dla nas i dla niego. My nie pozwolimy na to, żeby pod naszymi oknami palono zwłoki. Nie i koniec – zapowiadał kategorycznie jeden z mieszkańców osiedla Przylesie.

Właściciel krematorium twierdził i nadal twierdzi, że działa legalnie, a ukrywał swoją inwestycję w obawie przed potencjalną konkurencją. Teraz nie wiadomo co będzie dalej, skoro decyzja o dopuszczeniu do użytkowania obiektu została wycofana z obrotu prawnego. Jeśli strony postępowania nie odwołają się do Naczelnego Sądu Administracyjnego, całe postępowanie w tej sprawie inspektorzy budowlani będą musieli przeprowadzić od początku. Zatem na chwilę obecną, to wcale nie przesądza, że trzeba będzie rozbierać obiekt.

W tym miejscu dodamy jeszcze tylko jedno, że ponad dwa lata temu mieszkańcy złożyli zawiadomienie do organów ścigania. Zarówno Centralne Biuro Antykorupcyjne i Prokuratura, miały zbadać potencjalne związki inwestora od krematorium z Powiatowym Nadzorem Budowlanym w Białymstoku. Nasza redakcja dopyta o wyniki tego śledztwa.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: BI-Foto)

Reklama

Budowa krematorium była kontrowersyjna. Teraz nie wiadomo czy działa ono legalnie komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez ddb24.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Grupa Optima Sp. z o.o. z siedzibą w Białystok 15-866, Zagumienna 9/1/47

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"