19°C rozproszone chmury

Budynek parterowy zamiast wiatraka na Bojarach?

Wiadomości, Budynek parterowy zamiast wiatraka Bojarach - zdjęcie, fotografia

Na jednej z działek na Bojarach miał stanąć wiatrak. Właściciel nieruchomości przeprowadził nawet konkurs architektoniczny i wybrał najlepszą koncepcję. Ale tu pojawiają się dwa problemy, bo zwycięska koncepcja w rzeczywistości nie przedstawiała wiatraka, a na dodatek teraz inwestor chce w tym miejscu zlokalizować parterowy budynek bez żadnego wiatraka. Radni w poniedziałek podejmą decyzję co z tym zrobić.

Plany miejscowe dla osiedla Bojary są uchwalone i każdy w zasadzie wie, co może budować i gdzie. Jednak najwyraźniej nie wszystkim te plany pasują. Między innymi w miejscu, w którym przewidziana jest tak zwana dominanta, miał stanąć wiatrak. Byłaby to wysoka zabudowa, znacznie wyższa od istniejącej w okolicy. Plany miejscowe dopuszczają tam zabudowę od 21 do maksymalnie 27 metrów. Z tym, że mowa jest o wiatraku, którego skrzydła muszą być odpowiednio duże i to one byłyby najwyższym elementem planowanej inwestycji.

Inwestor, który posiada tę nieruchomość jednak nie kwapi się jakoś szczególnie do budowy wspomnianego wiatraka. Blisko rok temu został rozstrzygnięty konkurs na projekt architektoniczny obiektu, który miałby tam zostać zbudowany. Wygrali go studenci Wydziału Architektury Politechniki Białostockiej. Z tym, że przygotowana przez nich koncepcja w żaden sposób nie przypominała wiatraka. Prodziekan tego wydziału i członek stowarzyszenia Nasze Bojary – dr Adam Turecki był delikatnie mówiąc zniesmaczony zwycięską koncepcją i już nawet w momencie ogłaszania wyników konkursu architektonicznego, skomentował sytuację.

- Zapis w planie jest nieprecyzyjny. Szkoda, że deweloper to wykorzystuje – mówił dr Turecki.

Teraz to samo mówią urzędnicy z białostockiego magistratu. Na ostatnim posiedzeniu komisji zagospodarowania przestrzennego wielokrotnie powtarzano słowa o „nieprecyzyjności” planu, który może w tym miejscu wskazywać na budowę wiatraka, ale zdaniem urzędników, równie dobrze może go nie wskazywać.

- W tej chwili są zapisy budzące wątpliwości. Czy jest zasadna dominanta w formie wiatraka, czy nie. Coraz częściej słychać, że nie jest – wyjaśniała urzędniczka z departamentu urbanistyki.

- Zapis z 2007 roku jest nieprecyzyjny, bo nie wiadomo czy dopuszcza się budowę tylko dominanty, czy dominanty. Ze strony inwestora pojawiła się propozycja lokalizacji budynku praktycznie parterowego. A wiatrak przecież byłby wyższy. Intencją głównie architektów z 2007 roku było zachowanie zabudowy historycznej z wiatrakiem – wyjaśniał zastępca prezydenta Adam Poliński.

Z tych względów, że plan jest nieprecyzyjny, urzędnicy widzieliby najchętniej jego zmianę. Żeby nie było wątpliwości, czy w tym miejscu ma stanąć wiatrak, czy też inna zabudowa. Zaś z całej dyskusji, która odbywała się w minioną środę (14 czerwca) wynika, że najlepiej by było zmienić zapisy, aby w tym miejscu inwestor zlokalizował proponowany parterowy budynek. Z tym, że istniejący plan dopuszcza zabudowę nawet do 27 metrów w górę.

Urzędnicy z prezydentem Polińskim przekonują, że zmiana planu miejscowego na Bojarach, może zapobiec ewentualnym kosztom z tytułu wypłaty odszkodowania. Bo jeśli inwestor zechce zbudować inwestycję zgodnie z tym, co mówi nieprecyzyjny plan, decyzja mogłaby zostać uchylona przez sąd.

- Nie zamierzamy pooprawiać planów pod względem inwestycyjnym, ale też nie zamierzamy dopuszczać do pojawienia się kwestii odszkodowawczych – wyjaśniał Adam Poliński, zastępca prezydenta Białegostoku.

- Jeśli plany zostały uchwalone w 2007 roku, a inwestor kupował nieruchomość wiedząc o tym, że ma wybudować wiatrak, to nie ma sensu tego zmieniać. Inwestor wiedział co kupuje, a my nie powinniśmy tych planów zmieniać. Jest tyle innych miejsc, dla których w ogóle nie ma jeszcze uchwalonych planów miejscowych i tym trzeba się zająć – mówił z kolei radny Henryk Dębowski.

Radni z komisji zagospodarowania przestrzennego negatywnie zaopiniowali pomysł podjęcia uchwały intencyjnej, która prowadziłaby bezpośrednio do prac nad zmianą istniejących planów i budowy wiatraka w tym miejscu. Bojary w części zabytkowej są i tak dość mocno okrojone, a wokół urosła zabudowa mieszkaniowa wielorodzinna. Architekci, ale i urbaniści już 10 lat temu zdecydowali, że na tej konkretnej nieruchomości ma powstać zabudowa nawiązująca do historii. W tym przypadku do wiatraka, który stał tam jeszcze na początku XX wieku.

W najbliższy poniedziałek to Rada Miasta, a więc wszyscy radni, ostatecznie zdecydują co dalej stanie się z tym miejscem. I czy inwestor jednak będzie musiał postawić wiatrak, czy zlokalizować obiekt parterowy, który tak nagle się pojawił jako „zamiennik” wiatraka. Tego projektu parterowego budynku jednak nikt z radnych jeszcze nie zna. A przynajmniej nie był prezentowany publicznie.

Z uwagi na to, że nowy budynek miałby się znaleźć praktycznie na styku zabytkowej części Bojar, wygląd i charakter planowego obiektu powinien raczej być zgodny z istniejącą zabudową oraz jej zabytkową tkanką. Przynajmniej tego zdania była znaczna część radnych pracujących w komisji zagospodarowania przestrzennego.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: Politechnika Białostocka)

Budynek parterowy zamiast wiatraka na Bojarach? komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na ddb24.pl





Wiadomości, Białystok - więcej informacji