10°C bezchmurnie

CBA sprawdza ugodę zawartą pomiędzy prezydentem a konsorcjum Eiffage

Wiadomości, sprawdza ugodę zawartą pomiędzy prezydentem konsorcjum Eiffage - zdjęcie, fotografia

Wydawało się, że ugoda zawarta przez prezydenta Białegostoku z konsorcjum Eiffage – pierwszym wykonawcą stadionu miejskiego, jest tematem zakończonym. Ale to tylko się wydawało, ponieważ teraz sprawę zawarcia tej ugody bada Centralne Biuro Antykorupcyjne. Chodzi o wiele milionów złotych, które przez tę ugodę nie trafią nigdy do kasy Białegostoku.

W czwartkowy wieczór został wyemitowany reportaż w programie Anity Gargas na antenie TVP 1. W całości poświęcony był sprawie, o której wielu już zapomniało. Chodzi o proces sądowy pomiędzy Miastem Białystok a konsorcjum Eiffage, pierwszym wykonawcą stadionu miejskiego w Białymstoku. Przypominamy, że prezydent zdecydował się zawrzeć ugodę, przez co do kasy miasta nigdy nie wpłynie około 50 milionów złotych.

Przed zawarciem takiej ugody prezydent próbował zasięgnąć opinii radnych Rady Miasta, ale w zasadzie co do możliwości zawarcia tej ugody. Nie podawał szczegółów, na podstawie których mogliby mieć pełny obraz sytuacji i zrozumieliby powody rezygnacji z około 50 milionów złotych, które zgodnie z wyrokiem sądu powinny znaleźć się w kasie miasta. Padały wyłącznie ogólnikowe wyjaśnienia, że Eiffage złożyło skargę kasacyjną od wyroku, który nakładał na konsorcjum obowiązek wypłacenia ponad 100 milionów złotych odszkodowania za niezrealizowanie budowy stadionu w terminie oraz odsetki ustawowe od tej kwoty. Koronnym argumentem dla ugody było to, że skarga została przyjęta do rozpoznania przez Sąd Najwyższy. Ale już nikt nie czekał na jej rozstrzygnięcie. Strony – czyli Miasto Białystok, które reprezentował Tadeusz Truskolaski i Eiffage – podjęły negocjacje, w wyniku których prezydent zrezygnował z części należnej kwoty.

- Takie wyroki, które były przyjęte, w 65 procentach są rozpoznawane na korzyść tego, którego kasacja została przyjęta. Czyli w mojej ocenie, ryzyko w tym zakresie było znaczne. Druga kwestia, czyli mając na względzie, że ma co ściągać, bo to naprawdę nie było co ściągać z Eiffage Polska, Miasto dysponuje tak zwanymi opiniami wywiadowni, co ten Eiffage Polska miał, zostawał tylko Eiffage Francja. Prowadzenie egzekucji Eiffage Francja równało się naprawdę mitrędze – wyjaśniał podczas tegorocznej marcowej sesji Rady Miasta Rafał Grochowski, z kancelarii Hogan Lovells, pełnomocnik wynajęty przez prezydenta do poprowadzenia spraw z zakresu ugody i egzekucji należności wobec Eiffage.

- Prezydent zdecydował się podpisać ugodę z firmą Eiffage na 80 milionów złotych, ponieważ była ona korzystniejsza dla Miasta Białystok, dla naszych mieszkańców. Była korzystniejsza niż ewentualne, potencjalne skutki wynikające z procesu sądowo – egzekucyjnego – tłumaczyła Urszula Boublej z biura prasowego prezydenta Truskolaskiego.

Czyli wychodzi na to, że 80 milionów w kasie miasta jest lepsze niż około 135 milionów. Właśnie tak tę sprawę próbuje przedstawiać Tadeusz Truskolaski i jego urzędnicy. Smaczku sprawie natomiast dodaje fakt, że do takiego załatwienia całej sprawy została zatrudniona na mocy zamówienia publicznego międzynarodowa kancelaria prawna, która zainkasowała około 6,5 miliona złotych. Na dodatek najprawdopodobniej prowadziła swoje działania na terenie Polski, a nie za granicą. Przynajmniej nikt z magistratu nie wspominał, że mogło być inaczej.

Teraz całą sprawą tej ugody, która została zawarta bez udziału sądu oraz negocjacji prezydenta Truskolaskiego z konsorcjum Eiffage, zajmuje się Centralne Biuro Antykorupcyjne. Ugoda bowiem została zawarta pomiędzy stronami sporu bez rozstrzygnięcia przez Sąd Najwyższy. Sąd umorzył postępowanie kasacyjne z uwagi na wycofanie wniosków dwóch stron sporu, które porozumiały się poza sądem. W wyniku tego, w kasie miasta pojawiło się około 50 milionów mniej niż wynikało to z zasądzonego i prawomocnego wyroku, jaki po zawarciu ugody został wyłącznie na papierze.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: podlaska.policja.gov.pl)


CBA sprawdza ugodę zawartą pomiędzy prezydentem a konsorcjum Eiffage komentarze opinie

  • gość 2018-09-22 03:02:55

    Witam serdecznie. A co robiła Rada Miasta nie zainteresowała się szczegółami tej sprawy i pozwoliła na zawarcie ugody bez głosowania i wnikliwej analizy? Pozwoliła Prezydentowi samodzielnie podjąć decyzję i teraz po czasie żal nad rozlanym mlekiem.To jaka to rada? Najlepiej zaciągać nowe zobowiązania finansowe i to jest prostsze. Brakuje pieniędzy na sfinansowanie Węzła Porosły akurat 50mln. A teraz przed wyborami będą mieszać w głowach wyborców brak słów.Nie dziwię się że w Warszawie mówią o nas Polska B. Naszym Prezydentom i Radzie Miasta dużo brakuje więc to towarzystwo trzeba wymienić bo nie wiem czy wiecie kolejna linia kredytowa w banku otwarta na 280 mln złoty.Tyle będzie nas kosztować zabawa w politykę i pseudo wybory.

  • gość 2018-09-22 03:07:28

    Tak tak trzeba zrobić kontrolę ale jak znam życie to sprawę zamiotą pod dywan w tym mieście jest układ. Pozdrawiam.

  • gość 2018-09-22 03:11:38

    Tak tak trzeba zrobić kontrolę ale jak znam życie to sprawę zamiotą pod dywan w tym mieście jest układ. Pozdrawiam.

  • gość 2018-09-22 16:19:23

    Może błędem było podpisanie ugody i odpuszczenie 50 mil ale robienie z tego ogólnopolskiej kampani wyborczej dla tego żenującego żelka to na prawdę komiczne. A o umowie niech lepiej wypowiadają się specjaliści, chociaż teraz prawdy i tak nikt raczej nie dojdzie, a szanse na oddzyskanie tych pieniędzy są zerowe, chyba ,że pan żelek się tym zajmie he,he,he komediant.

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na ddb24.pl