Czy sprzedaży pałacu Lubomirskich trzeba się przyjrzeć uważniej?

Wiadomości, sprzedaży pałacu Lubomirskich trzeba przyjrzeć uważniej - zdjęcie, fotografia
  • Pałac Lubomirskich-4
  • Pałac Lubomirskich-1
  • Pałac Lubomirskich-6



Być może sprzedaży pałacyku Lubomirskich na Dojlidach powinny się przyjrzeć dogłębnie służby, albo przynajmniej Rada Miasta. Sprawa na odległość nie pachnie ładnie. Zwłaszcza w kontekście dotowania obiektu pieniędzmi z budżetu miasta, bo przecież teraz za sprzedaż pieniądze trafią do prywatnego podmiotu.

Sprawa być może nie budziłaby większych emocji, gdyby nie kilka faktów. Pierwszy i najważniejszy to taki, że Wyższa Szkoła Administracji Publicznej kupiła zabytkowy pałac na Dojlidach za lekko ponad 155 tys. złotych. Było to jeszcze w 1998 roku. Jednak niewiele później do WSAP-u zaczęły spływać pieniądze z budżetu miasta, z przeznaczeniem na remont obiektu. Dotacje były znacznie większe niż wartość nieruchomości po cenie zakupu.

To jeszcze można jakoś przełknąć, ponieważ udzielona bonifikata była tłumaczona przeznaczeniem zabytkowego pałacu na cele edukacyjne. Wyższa Szkoła Administracji Publicznej właśnie zaczęła się bujnie rozwijać. Studentów było coraz więcej, więc potrzebne było miejsce do kształcenia. I w tamtym czasie wszystko do siebie w miarę pasowało. Dotacje otrzymywał przecież także i Uniwersytet Medyczny (wówczas jako Akademia Medyczna) na prace remontowe i renowacyjne w tak samo zabytkowym Pałacu Branickich. Dotacje otrzymywał również i Uniwersytet w Białymstoku, zwłaszcza na remonty i renowacje Wydziału Ekonomicznego przy ulicy Warszawskiej, który także mieści się w zabytkowym budynku.

Sprawy przybrały zupełnie inny obrót dopiero wówczas, kiedy Wyższa Szkoła Administracji Publicznej wybudowała już nowoczesne obiekty w bezpośrednim sąsiedztwie. To właśnie do nich przeniesiono zajęcia. W pałacyku na Dojlidach odbywały się już nieliczne zajęcia i zaczął on służyć niemal wyłącznie jako siedziba administracji uczelni. Co ciekawe, w kwocie zakupu – czyli w tych 155 tys. złotych w użytkowanie wieczyste (na 40 lat) przeszła także blisko 11 tys. km kw. działka, na której stał pałac. Niby logiczne. A jednak, kiedy budowały się nowe budynki WSAP-u, zabytkowy pałac pozostawał zaniedbywany. WSAP w tym czasie, choć budował i się rozwijał, mniej uwagi poświęcał obiektowi, który przecież kupił aż z 80 procentową bonifikatą.





Najbardziej niepokojąca sprawa pojawiła się w 2012 i w 2013 roku. Wówczas uczelnia miała już kłopoty. Studiujących było mniej, skończyły się różnego rodzaju dotacje na projekty unijne realizowane wcześniej przez WSAP. Zwolniono sporą grupę wykładowców i oczywiście pojawiły się problemy finansowe. Uczelnia borykała się też od jakiegoś czasu z problemami wewnętrznymi. Rektorzy zmieniali się jeden za drugim. Ostatecznie szkoła została sprzedana bardzo tajemniczej spółce – Professional Quality Education z siedzibą w podwarszawskim Józefosławiu. Tajemniczej dlatego, że wcześniej taki podmiot nie występował nigdzie w Krajowym Rejestrze Sądowym. Został zarejestrowany zaledwie około trzy miesiące przed tak poważną transakcją, jaką było kupienie prywatnej i dość dużej uczelni. Spółka z kapitałem zakładowym 5 tys. złotych kupiła uczelnię wraz z jej nieruchomościami wartymi miliony złotych.

- Pomimo braku doświadczenia w szkolnictwie wyższym, już od kilku lat zastanawiałem się nad inwestycją, która dawałaby szansę na rozwój – mówił do mediów Rafał Taszycki, prezes zarządu Professional Quality Education chwilę po dokonaniu zakupu uczelni.

Podczas tego samego spotkania z dziennikarzami zarówno ówczesny rektor WSAP-u, jak i prezes spółki, która WSAP kupiła zapewniali, że nie ma mowy o sprzedaży pałacu Lubomirskich, ani innych nieruchomości uczelni. Deklaracje te padły w związku z tym, że na krótko przed transakcją uczelnia postanowiła sprzedaż pałac. Wówczas cena nieruchomości sięgała 7,3 mln złotych. Nie było jednak chętnych na podupadający już nieco zabytek. Natomiast kilka miesięcy później padły deklaracje już nowego właściciela uczelni, że pałac nie tylko nie zostanie sprzedany, ale wręcz zostanie odremontowany.

- Planujemy odrestaurować Pałac Lubomirskich. Wystąpiliśmy o dotację do magistratu na remont zabytków. Budynek pałacu planujemy nadal wykorzystywać w celach edukacyjnych i szkoleniowych – mówiła na początku 2014 roku Barbara Uljasz, ówczesna rzecznik prasowa WSAP.

I faktycznie, z kasy miasta WSAP znów otrzymała 90 tys. złotych na remont. Jeszcze w 2015 roku odnawiana była elewacja wschodniej strony. Remontowano także tarasy i ryzality. I to w zasadzie kończy okres jako takiej dbałości o zabytek. Już niespełna rok później ponownie budynek został wystawiony na sprzedaż. Cena wywoławcza wynosiła niecałe 7 milionów złotych. Miasto nie skorzystało z prawa do pierwokupu, chociaż miało taką możliwość. Obecnie także nie jest najwyraźniej zainteresowane odkupieniem zabytku. Za to spółka zarządzająca uczelnią teraz wycenia zabytek tylko na 4 miliony złotych i bynajmniej nie ma zamiaru utrzymywać, że jakkolwiek chodzi o przeznaczenie go na cele edukacyjne.

Obecnie w pałacu mieści się Wyższa Szkoła Administracji Publicznej. Został też przygotowany projekt przebudowy wnętrza na hotel” – czytamy w kolejnym już ogłoszeniu o sprzedaży.

I tu właśnie pojawia się zasadniczy problem, który być może powinien zainteresować służby. Raz, że Miasto Białystok nie reagowało specjalnie na kilkukrotnie informacje, że zabytek kupiony na cele edukacyjne jest wystawiany na sprzedaż za znacznie wyższe kwoty niż został kupiony. Dwa – Miasto nie skorzystało z prawa pierwokupu. Gdyby skorzystało, mogłoby zarobić na sprzedaży obiektu, również dla potencjalnych zainteresowanych zrealizowaniem hotelu w jego wnętrzach. Na tym budżet miasta raczej by skorzystał. W przeciwnym razie – skorzysta wyłącznie podmiot, który kupił WSAP z całym dorobkiem inwentarza.

Być może najpierw sprawą zainteresują się radni, albo może ten temat zbada Komisja Rewizyjna Rady Miasta. Gdyby Miasto Białystok nie próbowało nawet rozmawiać w sprawie pierwokupu pałacu Lubomirskich z obecnym właścicielem, a zabytkowa nieruchomość zostałaby sprzedana za miliony, możliwe że będziemy mieli do czynienia z przypadkiem narażenia gminy Białystok na straty finansowe. Sprawie będziemy się przyglądać.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: BI-Foto)

Reklama

Czy sprzedaży pałacu Lubomirskich trzeba się przyjrzeć uważniej? komentarze opinie

  • Hrabia Lubomirski - niezalogowany 2016-05-27 08:25:20

    Sprawą "z urzędu" nikt się nie zajmie, zbyt problematyczna (kapitału politycznego na tym nie zbije, do wyborów jeszcze daleko) - musi znaleźć się osoba, stowarzyszenie itp., które wniesie pozew sądowy o niegospodarność (trudne do udowodnienia na papierze, choć gołym okiem widać przekręt), zaniechanie działania instytucji odpowiedzialnych, w wyniku czego doprowadzono do strat na majątku miasta Białystok.

  • Mario - niezalogowany 2019-08-24 22:07:04

    Rodzina Rudigerow mieszka obecnie w okolicach Rostocka w Niemczech.
    Ciekawe, czy nie mają oni jakichś dokumentów własności z ubiegłego wieku?
    Do czasu II WW mieszkali niedaleko Olsztyna
    ( wtedy Allenstein).
    Mario

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez ddb24.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Grupa Optima Sp. z o.o. z siedzibą w Białystok 15-866, Zagumienna 9/1/47

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"