Motoryzacja, wiedzieć wolne miejsce parkingu zanim niego wjedziemy - zdjęcie, fotografia

To nie żaden wymysł z przyszłości opisywany w książkach sience fiction. Taki system już działa w wielu miejscach na świecie. Działa także w Białymstoku, w jednej z galerii handlowych. Kierowca wjeżdżając na parking widzi czy są jakieś wolne miejsca, czy raczej będzie musiał opuścić parking, bo wszystkie są zapełnione autami. Teraz pojawił się pomysł, aby płatna strefa parkowania działała w podobny sposób.

Chyba nie ma w Białymstoku kierowcy, któremu nie przydarzyłoby się nigdy wjechanie na parking i opuszczenie go bez parkowania z powodu braku wolnych miejsc. I chyba najczęściej takie sytuacje zdarzają się tam, gdzie jest sporo wyznaczonych miejsc postojowych, ale nie wiadomo, czy znajdzie się choć jedno puste, czy nie. To mogłoby się zmienić, gdyby prezydent Białegostoku pozytywnie podszedł do interpelacji, jaką złożyła właśnie radna Koalicji Obywatelskiej Joanna Misiuk.

To właśnie ta radna chciałaby, aby w płatnej strefie parkowania, a konkretnie w droższej podstrefie „A”, pojawiały się komunikaty o wolnych miejscach postojowych. Radna co prawda dość mgliście wskazuje, jak i na czym takie komunikaty miałyby być wyświetlane, ale być może ta kwestia byłaby zwyczajnie do przedyskutowania, jeśli prezydent Białegostoku zaakceptowałby pomysł.

W związku z trudnościami w znalezieniu miejsca parkingowego w centrum miasta szczególnie w strefie A płatnego parkowania wnioskuję o pilotażowe uruchomienie i obsługę systemu informacji o wolnych miejscach parkingowych w strefie A płatnego parkowania na terenie Miasta Białystok. System informacji o wolnych miejscach jest rozwiązaniem, które ułatwi mieszkańcom i turystom korzystającym z samochodów znalezienie wolnego miejsca, co zaoszczędzi im czas, paliwo i nerwy, ułatwi komunikację w centrum miasta, a dodatkowo zadba o nasze środowisko” – pisze w interpelacji do prezydenta Białegostoku radna Joanna Misiuk.

Jej zdaniem zasadnym byłby zatem montaż czujników oraz kamer, które kontrolowałyby zapełnienie miejsc postojowych, ale też przekazywały taką informację kierowcom. Radna sugeruje, że można by było taki system wdrożyć dzięki aplikacji. I jeszcze nawet wskazuje, że środki na taką aplikację można spróbować pozyskać z funduszy Unii Europejskiej. Z tego względu prosi o wycenę systemu, który mógłby obsługiwać kierowców w płatnej strefie parkowania.

Proszę o analizę finansową powyższej inwestycji z uwzględnieniem warunków istniejących w Białymstoku i zabezpieczenie odpowiednich środków finansowych na przedmiotowe działanie w budżecie Miasta Białegostoku na rok 2020” – czytamy w interpelacji Joanny Misiuk.

Jest to w zasadzie ostatni moment na tego rodzaju inicjatywy, ponieważ za chwilę prezydent Białegostoku wraz z urzędnikami będą przygotowywali budżet miasta na przyszły rok. Ale tu może być problem, ponieważ Tadeusz Truskolaski już kilkukrotnie zapowiadał ograniczenie inwestycji w związku ze spodziewanym spadkiem wpływów do miejskiego budżetu. Pomysł na monitorowanie miejsc postojowych w każdym razie jest i jeszcze w tym miesiącu powinno być wiadomo, jak zostanie potraktowany przez władzę wykonawczą.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska)

Da się wiedzieć czy jest wolne miejsce na parkingu zanim na niego wjedziemy? komentarze opinie

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama