Felietony, „Daj należy!” Ewolucja sovieticusa - zdjęcie, fotografia

Nie dlatego Mojżesz chodził przez 40 lat po pustyni bo się zgubił i nie mógł znaleźć drogi do Izraela, tylko chciał, żeby pokolenie o mentalności niewolnika przez ten czas wymarło. Na tym przykładzie, wielu myśli, że skończy się w Polsce socjalizm, kiedy wymrze ostatnie pokolenie wychowane w PRLu. Też żyłem tym przekonaniem. Tymczasem mentalność "nie chce mi się pracować, dawaj bo mi się należy" jest bardzo żywa. I to wcale nie wśród starszego pokolenia.

Nie kupuję tej gadki totalnej opozycji, że za 500+ PIS sponsoruje patologii wódkę, kupuje głosy "dzieciorobów", jakby posiadanie dziecka było czymś naprawdę pogardliwym (i oni z tym próbują zdobyć czyjeś głosy? Serio?). Ale tylko w jednym PIS ma rację. Że mając 500+ ludzie kupują więcej i część tego wraca potem w podatkach. No właśnie. Państwo zamiast zabierać wszystkim by dać pewnej grupie ludzi, mogłoby wszystkim po prostu zabierać mniej. Najpierw państwo zabiera nam sporą część naszej pensji, a potem jeszcze płacimy podatek od wszystkiego co kupujemy, łącznie z głupią bułką. A kwota wolna od podatku dalej jest w naszym kraju śmiesznie (a jest śmiech przez łzy) niska. No chyba, że dla posłów, tutaj sprawa prezentuje się kompletnie inaczej.

Tymczasem sprawa jest banalnie prosta: im mniej podatków, tym bogatsi obywatele, a im społeczeństwo jest zamożniejsze, tym bogatsze jest państwo. Za to im więcej podatków, tym biedniej. W końcu nauczyli się tego Rumuni, którzy w ostatnich latach wprowadzają wolnorynkowe rozwiązania i ich PKB rośnie z prędkością światła.

Państwo nie ma żadnych własnych pieniędzy. Żeby komuś dać, musi najpierw zabrać – jeśli w końcu nie wkujemy na blachę tej prostej oczywistości, wkrótce będziemy daleko za Rumunią, państwem, które przez większość historii było jednym z najbiedniejszych w Europie.

Jak zaś wygląda polska rzeczywistość?

500+, wyprawka 300+, mieszkanie+. A żeby na to wszystko starczyło, co chwilę jesteśmy bombardowani kolejnymi podatk... tfu! Daninami. Solidarnościowymi. Solidarnościowy brzmi lepiej niż socjalistyczny, nie?

Podatek bankowy, podatek obrotowy od handlu, opłata audiowizualna (czyli płacimy za radio i telewizję nawet jeśli ich w domu nie posiadamy), podatek od wody, opłaty za deszczówkę i topniejący śnieg, podwyżka podatków dla przedsiębiorców, dodatkowe opłaty za energię elektryczną, podatek od wyprowadzki, a to tylko kilka z kilkudziesięciu nowych podatków, które wprowadził rząd, lub chce wprowadzić.

Nasze i inne podobne państwa od lat uczą, że jeśli państwo każe ci płacić kiedy pracujesz, a daje ci pieniądze kiedy nie pracujesz, to znaczy, że nie opłaca się pracować. Dobre wyjście dla leniwych jednostek bez perspektyw. Ale w dzisiejszej Polsce okazuje się, że jest to "life style" nie tylko dla takich leniwych jednostek, ale i dla cały rodzin. Mama i tata na zasiłku. Dwójka lub trójka dzieci zarabia na siebie przez 500+. Nie mają mieszkania? MieszkaniePlus. Trza dzieciaki wysłać do szkoły? WyprawkaPlus. Dzięki temu pojawiła się w Polsce klasa, która nic nie umie, nic nie potrafi, pracować nie chce i jest już przyzwyczajona do "bo mi się należy". I bardzo często wiedzą, że to inni pracują na nich.

Spotkałem się z tą klasą zarówno w realu jak w internecie. "Trzeba było sobie dzieci zrobić, zamiast pracować jak frajer!", "no i jeszcze więcej powinni im zabrać, nie mają dzieci to po co im tyle pieniędzy, ja jestem samotną mamą z dwójką i mi się należy". Nawet na głupim olx.pl, czy allegro nie możesz czegoś wystawić, żeby nie dostawać wiadomości w stylu "A może pan oddać telefon za darmo? Pan dużo zarabia, może sobie kupić nowy, ja mam dziecko i ono marzy o takim telefonie". Cytaty oryginalne, tylko poprawiono zgodnie z wymaganiami języka polskiego, by dało się zrozumieć te pigmejskie narzecze.

Twarzą współczesnego socjalizmu nie są dzieciaki z partii Razem, a właśnie ta kasta "Bo mi się należy". To jest jego współczesny produkt, efekt końcowy. Współczesny, bo w PRLu czy ZSRR to mimo wszystko trzeba było jednak pracować, a co się należy a co nie, to już decydowało państwo.

(Edward Horsztyński/ Foto: ASM)

„Daj bo mi się należy!” Ewolucja homo sovieticusa komentarze opinie

  • Iwona - niezalogowany 2018-09-19 21:46:43

    Moim zdaniem jeszcze tak źle nie jest. Teraz odrabiane są lata zaniedbań po transformacji ustrojowej, gdzie kazano ludziom wbijać zęby w ścianę. Jeszcze co poniektórzy nie mogą uwierzyć, że w Polsce może być normalnie, czyli rodziny dostają zwrot podatków, które zapłaciły chociażby w zakupach czyli VAT. I ponoszą koszt wychowania przyszłych pokoleń podatników. I wcale nie jest tak, że im mniej podatków tym bogatszy kraj, bo chociażby przykład krajów skandynawskich temu przeczy. A sępy typu "łapiemy frajerów na biedę" były zawsze a teraz w zasadzie tacy ludzie przestają mieć argumenty bo jest 500+. Więc teoretycznie kasę mają. Pozdrawiam

  • gość 2018-09-20 06:53:00

    Płytkie te Pana wypociny. Zawsze i wszędzie jest grupa ludzi , którym ,,się nie chce". Każde państwo ma obowiązek dbać o swoich obywateli bo to oni je tworzą. To , że przez wiele lat rządzący w d...e mieli obywateli nie oznacza , że to jest norma i tak ma być. Tworząc ten tekst okazał się Pan równie wielkim ,,homosovieticusem"

  • Gość - niezalogowany 2018-09-23 18:04:05

    Programy z plusem są zbyt świeże by móc powiedzieć o tym, ze to one przewartosciowaly ludzkie umysły i zmieniły ich sposoby na życie. Ci którzy pobierają bo im się należy żyli już wcześniej , tylko brali mniej, tyle ile dawali. Ta narracja zalatuje antypisowa propaganda z telewizji. Jak było PO to faktycznie żyło się bosko.. można było dostać całe 5 zl za godzinę pracy..

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama