Motoryzacja, Supraśla przez Studzianki Sokółkę przez najbliższe pięć - zdjęcie, fotografia

Wraca sytuacja z połowy maja tego roku, kiedy do Supraśla nie dało się dojechać remontowaną obecnie drogą. Ponownie kierowcy będą musieli jechać przez Studzianki, bo od środy 13 czerwca do niedzieli 17 czerwca, drogowcy muszą przeprowadzić roboty, które uniemożliwią jakikolwiek ruch w obydwu kierunkach na trasie.

Pierwotnie drogowcy chcieli zamknąć całkowicie przejazd z Białegostoku do Supraśla i w kierunku odwrotnym na kilka miesięcy. Przeciwstawili się temu przede wszystkim mieszkańcy i przedsiębiorcy z Supraśla, dla których odcięcie od stolicy regionu, nawet na miesiąc, oznaczałoby poważne kłopoty finansowe. Za mieszkańcami i przedsiębiorcami z Supraśla murem stanął także burmistrz, który negocjował z wykonawcą robót oraz odpowiedzialnym za inwestycję Podlaskim Zarządem Dróg Wojewódzkich w Białymstoku. Wynegocjował zamknięcia okresowe.

Najbardziej problematyczna jest budująca się estakada. Na plac budowy trzeba dowieźć ogromne jej elementy i precyzyjnie ustawić. To wymaga skupienia i czasu. To sztuka trudna, ale ostatecznie stanęło na tym, że czasowo i tylko na kilka dni, będzie zamknięta droga do Supraśla. Już raz przez niespełna tydzień, w pierwszej połowie maja, trasa była całkowicie zamknięta. Od najbliższej środy do niedzieli czeka nas powtórka w tym temacie. Ponownie trzeba będzie jechać objazdami.

Ale nie wszyscy będą mogli jechać przez Studzianki. Tu ruch samochodów podzielono na dwa objazdy. I tak: pojazdy osobowe oraz autobusy komunikacji zbiorowej obowiązywać będzie objazd przez miejscowości: Podsupraśl-Studzianki-Święta Woda-Białystok. Pojazdy ciężarowe obowiązywać natomiast będzie objazd przez Sokółkę. W poniedziałek, 18 czerwca, wszystko ma wrócić do normy i ruch ponownie ma odbywać się przebudowywaną trasą.

Mimo takich utrudnień wiadomo już, że oddanie drogi w planowanym terminie jest nierealne. Wykonawca robót drogowych zwrócił się o przesunięcie terminu do jej oddania na połowę października tego roku. Identycznie także dzieje się na drugiej ważnej trasie w regionie. Bo również budowa drogi na Łapy ma się opóźnić o kilka miesięcy. Tutaj także wykonawca ocenia, że zdąży oddać trasę w połowie października. Jednak patrząc na postęp prac zarówno na drodze do Supraśla, jak i do Łap, można mieć sporo wątpliwości, czy nawet październikowy termin jest realny.

Aktualnie przez kilka dni, trzeba będzie się borykać z problemami w dotarciu z Białegostoku do Supraśla i z Supraśla do Białegostoku. Tę informację warto przekazać znajomym kierowcom, żeby nie próbowali wjeżdżać nawet na remontowany szlak.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska)

Do Supraśla przez Studzianki i Sokółkę przez najbliższe pięć dni komentarze opinie

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama