10°C bezchmurnie

Dość pomawiania. Posypią się pozwy

Tadeusz Arłukowicz jeszcze na początku kampanii wyborczej prosił o uczciwą kampanię, by prowadzona była w oparciu o fakty i merytorycznie. Ostatnie dni pokazały, że były to jedynie pobożne życzenia. Rzeczywistość okazała się brutalna, w co włączyły się niektóre komitety, kandydaci na radnych i prezydentów, a nawet media. Dość pomawiania i obrzucania błotem, teraz Tadeusz Arłukowicz zapowiada pozwy sądowe.

W najbliższy poniedziałek do sądu zostaną złożone pierwsze pozwy sądowe w trybie wyborczym. Pozwanych ma być kilka podmiotów, które rozpoczęły bardzo brudną i opartą na kłamstwach kampanię wyborczą. Ciosy spadły na Tadeusza Arłukowicza oraz jednego z kandydatów na radnych z jego komitetu wyborczego, który w sieci oraz na łamach mediów określany jest jako faszysta lub neofaszysta. Nie ma to nic wspólnego z rzeczywistością, ponieważ Bogusław Koniuch – bo o nim mowa – nie jest ani faszystą, ani neofaszystą, tylko społecznikiem, co do którego nie było dotąd żadnych zastrzeżeń w życiu publicznym.

- To jest dokument z 2017 roku. Dokument, który został podpisany przez prezydenta na podstawie stałej komisji Rady Miasta Białegostoku i ostatecznej decyzji pana prezydenta. Który to pan prezydent z wielu osób, które były proponowane do tej komisji, wybrał kilka osób, w tym pana Bogusława Koniucha, przedstawiciela organizacji pozarządowych. I pytam, czy to komuś wtedy przeszkadzało? Czy ten pan był weryfikowany przez pana prezydenta i służby pana prezydenta? Nie. To jest człowiek, który jest społecznikiem, który został zgłoszony przez organizacje pozarządowe, zweryfikowany przez stałą komisję Rady Miasta. Zweryfikowany – podkreślam i powołany – powiedział Tadeusz Arłukowicz, kandydat na prezydenta Białegostoku z komitetu Białystok na TAK.

Tadeusz Arłukowicz zaapelował ponownie o zaprzestanie brudnej kampanii wyborczej, która kolejny raz w Białymstoku wygląda źle, a nawet tragicznie. Zaatakowani w nieczysty sposób zostali jedynie kontrkandydaci Tadeusza Truskolaskiego, którzy są w stanie mu zagrozić. Identycznie było cztery lata temu, kiedy pomówieniami i paszkwilami został obrzucony ówczesny kandydat PiS na prezydenta. Szybko okazało się, że za takim postępowaniem stał sztab Tadeusza Truskolaskiego, który tłumaczył się przed sądem ze swoich działań.

Teraz w nieczysty sposób został także zaatakowany poseł Jacek Żalek, który ubiega się o stanowisko prezydenta Białegostoku. O nim także zaczęto rozpuszczać informacje, które mają na celu zdyskredytowanie go w oczach opinii publicznej. Tadeusz Arłukowicz uważa za skandaliczne to, że niektóre media informują o tego typu zagrywkach, które służą wyłącznie rozsiewaniu informacji dalej i nie wnoszą niczego do debaty publicznej na temat przyszłości Białegostoku.

- To jest skandaliczne, że fakty, które są znane od wielu lat są traktowane w tej chwili w kategoriach gry wyborczej. Wskazuje to jasno na to, że są środowiska polityczne, które są zainteresowane dyskredytowaniem kandydatów i to dość specyficznych kandydatów, którzy mają poglądy konserwatywne. Kandydatów, którzy jako jedyni mogą zagrozić obecnemu prezydentowi Białegostoku w wyborze na kolejną kadencję – dodał Tadeusz Arłukowicz.

Powiedział, że nie ma zgody na prowadzenie takiej kampanii i posługiwanie się kłamstwami. Stąd w najbliższy poniedziałek mają być złożone do sądu w trybie wyborczym pozwy, przeciwko kilku podmiotom, które dopuściły się pomówień. Wyjaśnienia będzie przedstawiał wówczas w charakterze świadka również Bogusław Koniuch, na którego posypały się inwektywy nie mające nic wspólnego z kampanią wyborczą, ani z rzeczywistością. W przypadku kolejnych pomówień, będą kolejne pozwy sądowe.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: BI-Foto)


Dość pomawiania. Posypią się pozwy komentarze opinie

  • gość 2018-10-11 11:22:15

    jakim społecznikiem jest pan Koniuch, skoro nikt o nim nie słyszał?

  • gość 2018-10-11 11:22:52

    jakim społecznikiem jest pan Koniuch skoro nikt o nim nie słyszał?

Dodajesz jako: Zaloguj się