Wiadomości, Dyrektorka szkoły zwolniona pracy Zostały emerytury - zdjęcie, fotografia

Alicja Geniusz nie jest już dyrektorem Zespołu Szkół nr 16 w Białymstoku. W miniony piątek została odwołana ze stanowiska, a obowiązki kierowania szkołą przejęła jej zastępca Agnieszka Cholewa. Zwolniona dyrektorka pracowała w szkole dla uczniów z niepełnosprawnościami prawie 20 lat i choć do emerytury zostały jej zaledwie 2 lata, o swoją godność będzie musiała teraz prawdopodobnie zawalczyć przed sądem pracy.

Powodem zwolnienia miał być fakt pozostawienia niepełnosprawnej uczennicy samej w podróży do Białegostoku. Tyle tylko, że ta sytuacja była uzgodniona z rodzicami pełnoletniej dziewczyny, którzy sobie tego życzyli, aby ich dziecko samo wróciło autobusem z Warszawy do Białegostoku. Stało się to podczas wycieczki, na którą wybrało się kilkoro uczniów. Mieli polecieć do Wielkiej Brytanii w ramach unijnego projektu. Dopiero na lotnisku okazało się, że jedna z dziewcząt nie ma przy sobie dowodu osobistego, co uniemożliwiało jej wyjazd za granicę.

W tej sytuacji opiekun, a w zasadzie asystent osoby niepełnosprawnej, udał się z uczennicą w drogę powrotną i miał w miejscu monitorowanym dopilnować, by dziewczyna wsiadła do autobusu, który dowiezie ją do Białegostoku. Całość była uzgodniona z matką pełnoletniej już dziewczyny. Dyrektorka szkoły zresztą otrzymać miała wiadomość MMS od matki uczennicy, która oświadczyła, że bierze pełną odpowiedzialność za powrót córki do domu.

Krótko po tym, do kuratorium oświaty oraz do urzędu miejskiego wpłynął anonim, w którym opisano to zdarzenie, choć nie do końca zgodnie z prawdą. Treść sugerowała, że wysłali go rodzice innych uczniów, jednak rodzice w rzeczywistości podpisali list swoimi nazwiskami, kiedy sprawa ta trafiła na łamy mediów lokalnych. W tym liście, ale już nie anonimowym, tylko z podpisami, rodzice bronili dyrektorki szkoły i podkreślali jej zasługi w wychowaniu i edukacji niepełnosprawnych dzieci.

„(…) my rodzice uczniów biorących udział w projekcie, czujemy się w obowiązku przedstawienia sytuacji z naszego punktu widzenia. Wyjazd zrealizowany w dniach 30 listopada – 7 grudnia 2018 w ramach projektu w naszej ocenie przeprowadzony był z dbałością o wszelkie szczegóły organizacyjne. Wielokrotnie uczestniczyliśmy w spotkaniach z nauczycielami i dyrekcją szkoły, na których informowano nas o szczegółach podróży, miejscu zakwaterowania, harmonogramie wyjazdu, konieczności zabrania dokumentów oraz prawidłowo spakowanego bagażu. Byliśmy również w stałym kontakcie z opiekunami wycieczki, z którymi na bieżąco wyjaśnialiśmy nurtujące nas kwestie. W dniu wyjazdu dostarczyliśmy nasze dzieci na miejsce zbiórki, z kompletem dokumentów i bagażem spakowanym według przekazanych nam instrukcji. Podczas podróży oraz pobytu w Wielkiej Brytanii nasze dzieci były pod fachową opieką, o czym świadczą zarówno ich relacje przekazywane na bieżąco, jak i wrażenia po powrocie. W w/w artykułach opiekunowie zostali przedstawieni jako osoby nieczułe i niewrażliwe na potrzeby naszych dzieci, z czym nie możemy się zgodzić. Darzymy ich zaufaniem i jesteśmy pewni, że w zaistniałej sytuacji podjęli najwłaściwszą w danej chwili decyzję. Z pełną świadomością i przekonaniem powierzylibyśmy im nasze dzieci podczas kolejnego wyjazdu. Rodzice uczniów biorących udział w projekcie” – przekazali rodzice w swoim liście.

Prezydent Białegostoku, jako nadzorujący placówkę, mimo to, postanowił odwołać ze stanowiska dyrektorkę szkoły Alicję Geniusz, argumentując swoje zamiary troską o bezpieczeństwo uczniów i wystąpił o opinię w tej sprawie do Podlaskiego Kuratora Oświaty.

- Po raz kolejny podkreślamy, jak ważne jest zapewnienie bezpieczeństwa dzieci i młodzieży. Jednym z dwóch argumentów wystąpienia do pani kurator jest to, że pani dyrektor Geniusz nie zadbała o bezpieczeństwo uczennicy z niepełnosprawnością. Mam nadzieję, że kuratorium choć raz stanie po stronie ucznia – wyjaśniał Kurierowi Porannemu Rafał Rudnicki, zastępca prezydenta Białegostoku, który jest odpowiedzialny za białostocką oświatę.

Z naszych informacji wynika, że Kuratorium dogłębnie zbadało sprawę, ale nie dopatrzyło się błędów po stronie dyrekcji. Kluczowym argumentem miały być wyjaśnienia samej dyrektorki, ale też i matki uczennicy, która musiała wrócić autobusem z Warszawy do Białegostoku, skąd została odebrana cała i zdrowa. Po drodze nic złego się jej nie stało. Matka dziewczyny wyraźnie miała tłumaczyć, że to na jej prośbę dziewczyna podróżowała sama i broniła decyzji Alicji Geniusz, która wypełniła wolę rodzica w tym względzie.

Opinia z Kuratorium Oświaty jednak nie jest wiążąca dla prezydenta Białegostoku, nie była też wiążąca, kiedy o nią występował. Decyzja została podjęta w miniony czwartek, kiedy Alicji Geniusz zostało wręczone odwołanie ze stanowiska. W Zespole Szkół nr 16 w Białymstoku pracowała od 2000 roku i dotychczas nie było zastrzeżeń wobec jej pracy. Wiadomo było, że w tym roku kończyła się jej kadencja i miał być rozpisany konkurs na stanowisko dyrektora tej placówki. A samej dyrektorce zostały zaledwie dwa lata do emerytury.

Jak i przede wszystkim czy Alicja Geniusz będzie broniła się przed odwołaniem jej ze stanowiska w takim trybie, jaki nastąpił, przekonamy się w najbliższy poniedziałek, 13 maja. Dyrektorka ma przedstawić szczegóły swojego zwolnienia i najprawdopodobniej przekaże czy uda się w związku z zaistniałą sytuacją do sądu pracy. Zebrane dowody i wyjaśnienia nie wskazują, że zwolnienie jej było jakkolwiek zasadne, zaś w internecie już jest pełno komentarzy o tym, że szkoła, którą kierowała, może zostać zlikwidowana.

Jak wskazują niektórzy internauci na forum Kuriera Porannego – szkoła nr 16 może zostać połączona ze Specjalnym Ośrodkiem Szkolno – Wychowawczym w Białymstoku, którym kieruje teściowa syna prezydenta Białegostoku – Krzysztofa Truskolaskiego, a w którym filia szkoły nr 16 działała przez jakiś czas. Później prezydent chciał w tej placówce stworzyć odrębną szkołę i dwukrotnie prosił radnych o zgodę w tej sprawie. Dwukrotnie radni odmówili zgody na utworzenie nowej szkoły, za to wyrazili zgodę na dalsze funkcjonowanie filii.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: bialystok.pl)

Reklama

Dyrektorka szkoły zwolniona z pracy. Zostały jej dwa lata do emerytury komentarze opinie

  • gość 2019-05-12 07:28:21

    A to ona jedna zwolniona przed emeryturą ???? NIe róbcie półbogów z tych nieudaczników. Czym się oni różnią od innych zawodów. Parodia

  • Gość - niezalogowany 2019-05-12 09:04:39

    Bez przesady,pani dyrektor ma sporo za uszami,np. zatrudnienie pana Tadeusza O który bywał w pracy duchem a nie ciałem.
    Ile zarobił nie przychodząc do pracy???.

  • gość 2019-05-12 10:46:53

    komus podpadła i tyle. Wstyd dla kuratorium

  • gość 2019-05-12 10:47:47

    wstyd dla kuratorium

  • Gość - niezalogowany 2019-05-12 10:59:36

    Specjalnie rozgrzebują coś niepotrzebnie.
    Truskolaski rodzinnie chce stanowiska zająć.
    ....Jak nie wiesz o co chodzi to chodzi o kasę...

  • Gość - niezalogowany 2019-05-12 12:15:46

    Nie wiem co to za obiektywny dziennikarz to napisał. Przecież ta pani nie została zwolniona tylko zdymisjonowana. A to jest różnica! A że nauczyciel w takiej szkole nie widzi nic złotego w zostawieniu ucznia samego na lotnisku zostawię bez komentarza. Taki człowiek może powinien wykonywać inne zawód, bo nie wie chyba co to jest powołanie.

  • Gość - niezalogowany 2019-05-12 12:17:03

    Nie wiem co to za obiektywny dziennikarz to napisał. Przecież ta pani nie została zwolniona tylko zdymisjonowana. A to jest różnica! A że nauczyciel w takiej szkole nie widzi nic złotego w zostawieniu ucznia samego na lotnisku zostawię bez komentarza. Taki człowiek może powinien wykonywać inne zawód, bo nie wie chyba co to jest powołanie.

  • gość 2019-05-12 12:39:08

    Trzepak jako wszyscy rodzice pojawił się w anonimach jest umoczony
    w pisanie tych anonimów ale podszywanie się pod rodziców to przestępstwo
    i zostanie pociągnięty do odpowiedzialności .

  • gość 2019-05-12 12:42:25

    Trzepak jako wszyscy rodzice pojawił się w anonimach jest umoczony
    w pisanie tych anonimów ale podszywanie się pod rodziców to przestępstwo
    i zostanie pociągnięty do odpowiedzialności .

  • gość 2019-05-12 12:59:14

    Trzepak jako wszyscy rodzice pojawił się w anonimach jest umoczony
    w pisanie tych anonimów ale podszywanie się pod rodziców to przestępstwo
    i zostanie pociągnięty do odpowiedzialności .

  • gość 2019-05-12 13:17:04

    kto to jest ten trzepak czy to nasza.....koleżanka ?
    łatwo szkalować bo chyba się uda i nikt się nie dowie
    czy na pewno ?

  • Tolo - niezalogowany 2019-05-12 13:23:44

    Wszyscy obrońcy pieli by inaczaj gdyby tej dziewczynce coś się przytrafiło.
    BEZ WĄTPIENIA NIE SKOMPLETOWANIE DOKUMENTÓW DO WYJAZDU TO BŁĄD.
    KONIEC KROPKA

  • gość 2019-05-12 13:24:26

    Czy Trzepak to etatowy anonimowy donosiciel?

  • gość 2019-05-12 15:49:50

    Bidula!!!

  • gość 2019-05-12 17:09:53

    Pan Prezydent w ramach demokracji,konstytucji przestrzegania prawa
    nie będzie się tłumaczył jak mu ktoś podskoczy to mu pokaże że won.

  • gość 2019-05-12 17:18:39

    Niech nam żyje Prezes naszego klubu łubu dudu, którego konstytucja
    uwiera i odbiera władzę.

  • gość 2019-05-12 17:31:56

    Prezydentowi trzeba przyznać jak chce to potrafi przyłożyć będziesz naszym bohaterem wezmiemy Cię na nasze sztandary,Wodzu prowadz

  • Gość - niezalogowany 2019-05-12 19:00:53

    Owszem, bledem jest to ze dokumenty nie zostaly sprawdzone w Bialymstoku. Mozna tez doszukiwac sie bledu w postawie rodzica, ze tych dokumentow zapomnial spakowac. Mozna doszukiwac sie tez blędow w postawach rodzicow, którzy wysylaja swoje nieletnie dzieci w samotną podróż do USA, np. do dziadkow na wakacje. Podroz trwajaca znacznie dluzej niz trasa Warszawa-Bialystok. Juz nie wspomne o innym języku i kultrze. Tych rodziców trzeba odwolac ze stanowiska bycia rodzicem? Rodzicielstwo, to dopiero powolanie, to dopiero misja.

  • Gość - niezalogowany 2019-05-12 19:38:04

    Podpisuje się w zupełności pod pierwszym i szóstym komentarzem. Kapitan nie zostawia załogi i schodzi ostatni. Tyle co ona jeździła za państwowe pieniądze to nikt chyba.

  • Gość - niezalogowany 2019-05-12 19:54:03

    Podpisuje się w zupełności pod pierwszym i szóstym komentarzem. Kapitan nie zostawia załogi i schodzi ostatni. Tyle co ona jeździła za państwowe pieniądze to nikt chyba.

  • gość 2019-05-12 20:03:08

    Wszystkie próby tłumaczenia tego złego zachowania są bezpodstawne. To był przecież wyjazd zorganizowany i nieważne czy dziecko jest niepełnosprawne.
    Jak można tego nie zrozumieć? W każdej szkole reakcja na taką sytuację byłaby taka sama i nieważne czy dziecko jest pełnoletnie, niepełnoletnie czy niepełnosprawne. Za bezpieczeństwo odpowiada opiekun - po to jedzie i kropka.
    Nie słyszałem o jakimś specjalnym dziale od takich przypadków na lotnisku - bo według tych tłumaczeń było by to nagminne i nikt nie ponosiłby za to żadnych konsekwencji - "taka zwykła sytuacja". I jeśli w taki sposób tłumaczy się pedagog, który nie rozumie swojego błędu, nie powinien uczyć w szkole. Bo jak może dbać o bezpieczeństwo dzieci, które są mu powierzone?

  • Gość - niezalogowany 2019-05-12 21:39:56

    Sęk w tym ze pedagodzy odpowiedzialni za te sytuacje przyznaja sie do bledu. Aczkolwiek samo zycie ( postawy rodzicielskie uwazane za norme) mowi, ze problem jest sztucznie napompowany.

  • Gość - niezalogowany 2019-05-13 03:12:55

    18 letni licealista ma prawo na wycieczce sam wsiasc w pociag powrotny i nawet o tym nikomu nic nie powiedziec. Jest wolny i dorosly. Informowanie o swoich decyzjach bedac pelnoletnim, to kwestia odpowiedzialnosci za swoje czyny i kultury osobistej. Uczen w tej sytuacji powinien poniesc konsekwencje za swoje zachowanie w postaci usuniecia ze szkoly: uczen, nie nauczyciel. Jezeli pedagog tego nie rozumie, jest zlym pedagogiem. Wychowywanie to nie więzienie.
    Wyzej porownano doroslą osobe niepelnosprawną, bardzo dobrze
    funkcjonujacą do dziecka podrózującego samotnie. Rodzice bardzo czesto pod opieką obsługi samolotow wysylaja swoje nieletnie dzieci na wakacje do rodziny. Kazdy niemal kogos takiego zna. Nikt nigdy z tego tytulu nie robil afery. Tu podobnie, za zgoda matki, dorosla, dobrze funkcjonujaca osoba niepelnosprawna, odbyla znacznie krotsza podroz, a afera jakby doszlo do jakiegos przestępstwa. Wniosek nasuwa sie sam. Osoba piszaca ten anonim miala na celu zaszkodzenie dyrekcji osobiscie, lub calej szkole. Trudno zgadnac czy to taka brudna walka o stolek dyrektorski, czy o całą wręcz placówkę i jej byc albo nie byc.
    Zwlaszcze ze anonimy na te szkole sa pisane non stop od wielu lat. Kontrole za kontrolą nic nie wykazaly.
    Alicja G. ma swoje wady i zalety. I nawet jesli ktos ma do niej jakis zal, lub interes w postaci zlikwidowania tej szkoly, ta konkretna sytuacja nie jest aktem sprawiedliwosci, ale jakiejs bezwzględnej chorej egzekucji na niej lub calej spoleczności szkolnej.


  • gość 2019-05-13 08:35:54

    W którym momencie przyznają się do błędu? Bo w postach jest raczej próba przerzucenia winy na uczennicę i jej rodziców. Cały czas jest próba generalizowania, a sprawa dotyczy ucznia, który uczy się w szkole specjalnej, gdzie wymagana jest szczególna uwaga. Czy nie dlatego każdy uczeń praktycznie miał swojego opiekuna? To nie była sytuacja, że wyjeżdża 30 dzieci i 2-3 opiekunów? Jak można nie widzieć tej różnicy? Cały czas mówimy o sytuacji, gdzie wyjazd jest zorganizowany i na czas wyjazdu za uczennicę odpowiada prawnie organizator. Odpowiedzialny rodzic nie wysyłałby z takim stopniem niepełnosprawności samej uczennicy do Anglii, a powierzając ją pedagogom ufa, że wszystkie aspekty związane z bezpieczeństwem będą przestrzegane. Samotny powrót z Warszawy do domu taki nie był. I nie ma co zwalać winy na niby zgodę rodzica - organizator powinien znać swoje obowiązki i je wypełniać. A to, że za to odpowiada sama Pani dyrektor to chyba normalne - bo była na miejscu i sama podjęła taką decyzję.

  • gość 2019-05-13 10:14:10

    "problem jest sztucznie napompowany" ??? Więc skoro uczennica wróciła do domu i nic się nie stało to najlepiej zamieść ten temat pod dywan? A gdyby coś się stało to też byłby "problem sztucznie napompowany" Zastanów się lepiej co piszesz.
    "postawy rodzicielskie uwazane za norme" - O czym mowa? - We wszystkich tekstach i wpisach nie słyszałem wypowiedzi rodzica, którego dotyczą te pomówienia. Może, gdyby ten portal i inne gazety zadbały o wypowiedź rodzica tej uczennicy, to inni też nie pisali by takich bzdur.

  • gość 2019-05-13 12:46:32

    w jednej szkole jeden nauczyciel dał w ryja drugiemu dyrektorka wiedziała i co?
    ps w szkole to było a nie na chacie czy gdzieś tam

  • Gość - niezalogowany 2019-05-13 12:49:05

    O wlasnie, trzeba zapytac u źrodla. Co na ten temat mowi matka uczennicy. Nie wyobrazam sobie teraz sytuacji w pracy gdy uczen daje mi kartke odbmamy z prosbą, aby go zwolnic do lekarza. Ja na wszelki wypadek juz ucznia nie wypuszczę, pomimo ze mam kartkę. Dyscyplinarne zwolnienie gwarantwane. Rodzic bedzie musial przyjechac i dziecko odebrac.
    Nie wyobrazam sobie tez sytuacji jako rodzic, ktorego zdanie na temat opieki nad dzieckiem i jego wiedzy na temat wlasnego dziecka jest pdwazana. Matka wyrazila zgode na samodzielny powrot jej dziecka. To jej decyzja.

  • Gość - niezalogowany 2019-05-13 13:36:15

    Tak i to mega sztucznie napompowany. Wychodzi na to ze zdanie rodzica jest nic nie warte. Rodzic wyrazil zgode na samodzielny powrot i nie rosci żadnych pretensji. Wiec proszę dalej tematu nie pompowac chyba ze chce Pan podwazyc autorytet takze rodzicow.

  • gość 2019-05-13 14:22:05

    Widać, że punkt widzenia zależy od punktu siedzenia i gdyby pewnie chodziło o Wasze dziecko to reakcja byłaby taka sama. Przepraszam, że zakładam, że opiekun zna swój zakres obowiązków, jeśli chodzi o bezpieczeństwo ucznia. Co z tego że rodzic nie rości problemów, jeśli procedury nie zostały zachowane? I nie rodzic tu jest winny ale opiekun!

  • Gość - niezalogowany 2019-05-13 17:45:40

    Przepraszam ze zakladam ze matka zna swoje dziecko.

  • Gość - niezalogowany 2019-05-14 21:10:04

    W tej szkole naprawdę dzieją się złe rzeczy. Są poniżane osoby niepełnosprawne do sprzątania stołówki i łazienek. Są często wypuszczane dzieci bez opieki na miasto mimo to są dzieci niepełnosprawne. Powinni zrobić kontrolę na szkołę nr 16 w Białymstoku. Opiekunka w internacie grożą i dają karę bo dziecko nie wykonuje powyższych poleceń. A jak dziecko coś dla rodzica przekaże to dostaje karę od opiekuna z internatu.

  • Gość - niezalogowany 2019-05-15 19:35:51

    Nie moge uwierzyc jakie bzdety ludzie wyciagaja zeby tylko 16 pograzyc. To dziwne ze mlodziez sprzata po sobie toalete czy stolowkę? Zwlaszcza ze ma to w programie: środki czystosci i takie tam. Ma popatrzec i sie nauczyc? Mlodziez wychodzi sama ze szkoly, czy internatu: ale jaka? Samodzielnie przemieszczajaca sie. Popadacie w jakas paranoje zeby tylko skompromitowac te szkole

  • Gość azp11 - niezalogowany 2019-08-01 22:47:43

    Przecież te dzieci same uczęszczają na różne zajęcia samodzielnie, nawet jeżeli nie są pełnoletnie. Codziennie.

  • Nasz - niezalogowany 2019-09-14 06:11:13

    To prawda Dorosły uczeń z komórą nie zginie w tym kraju. Prezydent znajdzie inny powód zwolnienia tej kobiety. Przecież wiadomo że popierać jego genialnych działań dla miasta nie będzie.

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez ddb24.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Grupa Optima Sp. z o.o. z siedzibą w Białystok 15-866, Zagumienna 9/1/47

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"