Felietony, Dziesiątki setki tysiące zniczy - zdjęcie, fotografia

Fragmentem pięknego wiersza Danuty Wawiłow wprowadzam powoli w podniosły i nostalgiczny nastrój zbliżających się Wszystkich Świętych oraz Dnia Zadusznego. To czas refleksji, przemyśleń oraz westchnień nad grobami naszych bliskich.

Pamiętam czasy sprzed 40 z okładem lat, kiedy z Rodzicami chodziłem na groby. Jako kilkulatek nie do końca rozumiałem powagę śmierci, ulotności życia czy łez uronionych nad cmentarnymi pomnikami. Pamiętam za to bardzo dobrze oszałamiającą woń palonego wosku oraz wieczorną łunę nad cmentarzami. Ten obraz wbił mi się w pamięć i od tamtego czasu wieczorne spacery na miejsca pamięci stały się niejako rytuałem.

Ktoś powie za Sikorowskim: to nie tęsknota za komuną, to tęsknota za młodością. To prawda, teraz, kiedy sam zbliżam się do pięćdziesiątki, kiedy dalej na cmentarze zabieram Rodziców, widzę jak szybko upływa czas. Z Damą Mojego Serca od lat powtarzamy mój schemat wieczornych wypadów żeby poczuć atmosferę dzieciństwa, ale..to powoli odchodzi w niepamięć.

Wspaniałe odkryte, pachnące woskiem znicze zostały zastąpione przez bardziej praktyczne lampki wykonywane gdzieś w Azji. Nie ma tego zapachu sprzed lat, ale nie ma również ryzyka, że w przypadku deszczu lampki zgasną. Można wybierać z kolorów i kształtów, podobnie jak z architekturą cmentarną. Koszty nagrobków i ich wielkość są wprost proporcjonalne do ego zamawiających. Dochodzą światełka ledowe, pewnie niedługo w płyty nagrobne będzie można wbudować ekrany i oglądać bezpośrednią transmisję z tego, co się dzieje metr pod ziemią.

Dlatego mam prośbę do czytelników - zatrzymajmy się, nie idźmy dalej. Przywróćmy temu świętu należną powagę. Idąc na groby, weźmy dodatkowy znicz, poszukajmy grobu, którego nikt nie odwiedził i uszanujmy pamięć osób, o których być może nie ma kto pamiętać. Nie róbmy selfie na nekropoliach, dbajmy o groby żołnierzy, którzy walczyli o naszą Polskę. I poszukajmy gdzieś na straganach prawdziwego, woskowego znicza. Niech nam wszystkim przypomni, o przemijaniu, ale i o życiu wiecznym, o nieuchronności śmierci, ale też czekającej nagrodzie za dobre życie.

Na zakopiańskim cmentarzu w Pęksowym Brzyzku jest napis przed wejściem: "Ojczyzna to ziemia i groby. Narody tracąc pamięć, tracą życie". Pamiętajmy.

"Palą się znicze...

Przypominają,

Że ktoś odchodzi

Inni zostają

Pośród cmentarzy

Cichych uliczek

Jak wierna pamięć-

Palą się znicze."

(Włóczykij/ Foto: BI-Foto)

 

"Dziesiątki, setki, tysiące zniczy.." komentarze opinie

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama