Dziewczynka w szkole pocięła się żyletką. Sprawą zajmuje się policja

Wiadomości, Dziewczynka szkole pocięła żyletką Sprawą zajmuje policja - zdjęcie, fotografia

Sprawą zajmuje się policja, urzędnicy i psycholog, powiadomione zostało także kuratorium oświaty. Chodzi o samookaleczenie się jednej z uczennic szkoły podstawowej nr 26 w Białymstoku. W miniony wtorek (17 października) dziewczynka, uczennica siódmej klasy, pocięła się żyletką, kiedy była w szkole.

Szczegóły zajścia nie są znane opinii publicznej. Podawane są tylko informacje ogólne. Chodzi tu przede wszystkim o dobro małoletnich oraz ich rodzin. Ale wiadomo jest, że w miniony wtorek, 17 października, w zdarzeniu uczestniczyły dwie uczennice siódmej klasy ze szkoły podstawowej nr 26 w Białymstoku. Wiadomo także, że obydwie były pod wpływem alkoholu i wiadomo jeszcze, że jedna z nich dokonała samookaleczenia. Pocięła się żyletką.

- W pewnym momencie zachowanie jednej z nich zaniepokoiło nauczyciela; powiadomiliśmy mamę i odpowiednie służby – wyjaśniała Polskiemu Radiu Białystok Alicja Kruczkowska, dyrektor szkoły podstawowej nr 26 w Białymstoku.

Dyrekcja potwierdza, że doszło do samookaleczenia i że opieką psychologiczną będą objęci zarówno uczennica, jej rodzina, jak też i pozostali uczniowie. Dotychczas w placówce były prowadzone różnego rodzaju działania profilaktyczne skierowane do uczniów, natomiast w chwili obecnej trzeba szybko podjąć działania doraźne, adekwatne do powagi zdarzenia.

Dlatego też w przyszłym tygodniu w szkole pojawią się urzędnicy, ale przede wszystkim psycholodzy. Mają pomóc w tej sytuacji na tyle, ile jest to możliwe pozostałym uczniom z klasy okaleczonej dziewczynki. Sprawę bada także Podlaskie Kuratorium Oświaty. Sytuacja i dokładne szczegóły wydarzenia są znane pracownikom kuratorium, ale nie chcą ich zdradzać z uwagi na dobro dzieci, rodziców i pracowników szkoły. Podkreślają, że cała sprawa jest bardzo złożona, niezmiennie delikatna i w pierwszej kolejności należy się skupić na pomocy.

- Słyszeliśmy o tym wypadku. Cała szkoła o tym wie, ale myślę, że nie ma sensu roztrząsać tematu. Tu chodzi o dziecko, ale i o rodziców tej dziewczynki. Mają teraz bardzo trudny czas. Myślę, że trzeba uszanować ich prywatność – komentuje naszej jedna z mam dzieci uczących się w szkole na Radzymińskiej.

Jak zapowiadają urzędnicy z białostockiego magistratu, w tej chwili najważniejsze to pomóc dziewczynce i jej rodzinie oraz pozostałym uczniom. Jednak równolegle będą trwały działania, które mają zaowocować wypracowaniem pomysłu, który by ograniczał na przyszłość możliwości wystąpienia podobnych wypadków. Dodamy w tym miejscu, że swoje działania, niezależnie od pracowników szkoły, kuratorium oświaty, czy urzędników, prowadzi także policja.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska)

Dziewczynka w szkole pocięła się żyletką. Sprawą zajmuje się policja komentarze opinie

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama