Wiadomości, Egipskie ciemności centrum Białegostoku - zdjęcie, fotografia

Wieczorem, a zwłaszcza w nocy, nie polecamy wybierać się w okolice ulicy Łąkowej oraz Złotej. Od więcej niż tygodnia panują tam egipskie ciemności. Mieszkańcy interweniowali do zakładu energetycznego, ale dowiedzieli się, że na razie nic się nie zmieni. Bo urzędnikom się zapomniało lub się przegapiło.

Już grubo ponad tydzień mieszkańcy ulicy Łąkowej oraz sąsiadującej z nią ulicy Złotej mają ciemno – choć oko wykol. Latarnie po zmroku nie zapalają się. Na całej długości ulicy Łąkowej ani jedna latarnia nie bije blaskiem, by trochę chociaż oświetlić ulicę lub chodniki. Identycznie jest na ulicy Złotej, którą przecina ciemna całkowicie ulica Łąkowa. Złota też cała tonie w ciemnościach. Jedyne światło, które w tej części osiedla oświetla cokolwiek, to okna mieszkań oraz latarnie wspólnot mieszkaniowych ustawione przy wjazdach do garaży i klatkach schodowych na ulicy Łąkowej.

O sprawie naszą redakcję poinformowali sami mieszkańcy osiedla Nowe Bojary. Jedna z kobiet, która przyjechała w odwiedziny do córki w poprzednią niedzielę, o mało nie złamała nogi przechodząc przez próg zwalniający ułożony na Łąkowej, zaraz za skrzyżowaniem z ulicą Ryską. Kobieta szła na przystanek autobusowy i w ciemnościach nie widziała tego progu. Na szczęście w jej przypadku skończyło się tylko na wykręceniu kostki i po kilku dniach ból ustąpił.

- Myślałam, że to tylko jednej nocy była jakaś awaria, ale córka mi powiedziała, że ciemno jest już chyba drugi tydzień. To już nie ma żadnych służb w tym mieście, żeby to naprawić, jeśli się oświetlenie zepsuło? Kto będzie odpowiadał za to, jak człowiek tam się połamie, albo nawet i się potłucze? – napisała do naszej redakcji pani Alicja.

Światła na sprawę rzucił kolejny mail, który otrzymaliśmy kilka dni temu. Okazało się bowiem, że to poważniejsza sprawa i egipskie ciemności mieszkańcy Bojar będą musieli znosić nieco dłużej. Ile? Nie wiadomo. Z treści maila wynika bowiem, że urzędnicy zapomnieli lub przeoczyli termin na podpisanie umowy.

- Od kilku dni ulice Łąkowa i Ryska toną w ciemnościach. Zadzwoniliśmy na pogotowie energetyczne i uzyskaliśmy info, że gmina nie podpisała umowy na konserwację. Czy to znaczy, że teraz ciemność na ulicy będzie codziennością? Co robić? – pyta w mailu pani Joanna.

To pytanie w zasadzie powinno być skierowane do osób odpowiedzialnych w białostockim magistracie za tego typu sprawy. Ale postaramy się zatem dowiedzieć, co się stało i jak szybko mieszkańcy tej części osiedla Bojary będą mogli liczyć na powrót działających latarni. W tej chwili w nocy jest tam naprawdę bardzo ciemno. Gdyby nie światła samochodu, który oświetlał nam drogę, nie byłoby nic kompletnie widać. To bardzo niedobrze, ponieważ ciągi piesze oraz ulica Łąkowa i Złota nie są pierwszej jakości. Pełno na nich wybojów i wgłębień.

Do czasu usunięcia usterki, polecamy mieszkańcom zabierać własną latarkę, choćby i z telefonu komórkowego, jeśli muszą tamtędy poruszać się pieszo. Liczymy jednak na to, że sprawa zostanie szybko wyjaśniona. A tym bardziej, że dni są coraz krótsze i szybko robi się ciemno.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska)

Egipskie ciemności w centrum Białegostoku komentarze opinie

  • gość 2019-08-28 12:28:42

    Jak zwykle "rzetelne" informacje Pani redaktor.
    Proszę najpierw zweryfikować uzyskane informację, a następnie pisać artykuł.
    Latarnie nie świecą od wczoraj.

  • Agnieszka Siewiereniuk Siewiereniuk 2019-08-28 13:00:55

    Trollu, zdięcie robiłam osobiście wczoraj około godziny 22.00. Wypad!

  • Gość - niezalogowany 2019-08-29 01:07:01

    To jakaś akcja zorganizowana, bo naiwnych ulicach też ciemno!

  • gość 2019-08-29 13:43:28

    Od kiedy na chodnikach są progi zwalniające?

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama