Blogi, Egzamin czynnego obywatela - zdjęcie, fotografia

Pomysł narodził się w mojej głowie już dawno, ale siedział tam, dojrzewał i czekał na odpowiedni impuls. Wiele było tych bodźców, ale decydującym wydarzeniem było założenie partii przez Roberta Biedronia i komentarze ludzi, które lubię czytać zaglądając w kilka różnych miejsc. Precyzując – samo założenie partii nie jest niczym wyjątkowym, ważni są ludzie i co sobą reprezentują oraz program. Decydujące były komentarze tzw. przeciętnych Kowalskich.

Nie będę analizować postulatów partii Wiosna, chociaż już na pierwszy rzut oka populizm gwiżdże jak halny na Podhalu, co świetnie wpisuje się w dość popularne powiedzenie “nikt ci tyle nie da, co ja obiecam”, ale bardziej przykuły moją uwagę wspomniane komentarze internautów, a zwłaszcza takie, które odnoszą się do ewentualnego finansowania obiecanek pana Biedronia. Na zadawane wielokrotnie pytanie “z czego on to sfinansuje”, dość gęsto sypią się odpowiedzi “zlikwiduje 500+”. Nie byłoby w tym nic zaskakującego, gdyby nie to, że komentarze były pod obszernym tekstem o postulatach nowej partii, gdzie pan Biedroń mówi jasno i wyraźnie:

Program 500 plus zmienimy tak, by obejmował też pierwsze dziecko i rodziców samodzielnie wychowujących dzieci. Program musi obejmować wszystkie dzieci, a nie tylko te mieszczące się w urzędniczych metryczkach.”

Czyli nie zlikwiduje, ale powiększy koszty.

W tym momencie przypomniała mi się tzw. procedura naturalizacji w Stanach Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii.

Większości nam obywatelstwo jest nadawane z urodzenia. Nie musimy nic robić, wystarczyło urodzić się w tym kraju. W szkole podstawowej, z tego co widzę, nadal jest przedmiot “Wiedza o społeczeństwie”. Nie znam programu, ale z własnej edukacji pamiętam, że był dość dobry i braliśmy czynny udział w lekcji żywo dyskutując, ale było to ponad 25 lat temu, w pierwszych latach demokracji. To była jedyna lekcja w mojej karierze szkolnej, gdy wylatywałam za drzwi, a powodem były różnice poglądów między mną a nauczycielką (w czasach PRL-u skończyłabym gorzej).

I wraz z pożegnaniem ósmej klasy, zakończyła się moja przygoda z wiedzą o społeczeństwie. Kilka lat później był upragniony dowód osobisty i otrzymanie (z automatu) czynnego prawa wyborczego. A latka leciały. Wraz z nimi wylatywały z głowy pewne rzeczy poznane na WoS-ie i gdybym nie interesowała się tymi zagadnieniami, nie miałabym pojęcia o większości rzeczy, które są podstawą naszego ustroju, samorządności itp.

Wiedza nie jest nam dana raz na zawsze. Ulatnia się z pamięci w sposób niedostrzegalny. Nawet najbystrzejsi ludzie wiele zapominają, bo obecnie mamy przesyt bodźców i informacji. Inną sprawą jest postępujące lenistwo umysłowe. Jednak są rzeczy uniwersalne, które powinniśmy po prostu wiedzieć, jeśli chcemy mieć głos. Koniec i kropka.

Obcokrajowiec chcący otrzymać obywatelstwo w Stanach Zjednoczonych i w Wielkiej Brytanii (być może również w wielu innych krajach świata) musi przebywać na terytorium tego państwa przez określony czas, płacić podatki oraz:

- zdać egzamin z języka na określonym poziomie

- zdać egzamin z historii, kultury oraz polityki państwa

- mieć nieposzlakowaną opinię, którą w przypadku Wielkiej Brytanii poręczają 2 osoby.

Stany Zjednoczone po przejściu całej procedury naturalizacji wymagają złożenia przysięgi wierności konstytucji. Ogólnie proces wydaje się bardzo restrykcyjny, ponieważ otrzymanie obywatelstwa staje się niemożliwe, gdy kandydat został ukarany np. za jazdę po pijaku, prostytucję, hazard lub oszustwa podatkowe.

W Polsce również jest naturalizacja, ale – z tego co wyszukałam – nie ma w niej egzaminu z historii, kultury oraz polityki państwa. Oczywiście dotyczy to tylko obcokrajowców ubiegających się o obywatelstwo polskie.

A co z nami? Córami i synami tej ziemi, którzy dostali coś tylko dlatego, że dzięki swoim rodzicom, urodzili się akurat na terytorium tego państwa?

Tak, moim pomysłem jest egzamin na czynnego obywatela polskiego! Na tzw. biernego tym bardziej, bo jeśli wymaga się czegoś od obywatela wskazującego trybik w maszynie, tym bardziej należy wymagać większego obeznania w wielu sprawach od potencjalnego trybiku machiny, od której wszyscy jesteśmy zależni.

Co więcej, taki egzamin powinien być powtarzany co jakieś 10 lat od momentu uzyskania pełnoletności, a potem uzyskania biernego prawa wyborczego, jeśli ktoś chce kandydować do parlamentu oraz samorządu. Prosta sprawa, jeśli chcę wybierać i kandydować, muszę udowodnić, że mam pojęcie o podstawach (bierne prawo wyborcze miałoby szerszy zakres zagadnień) funkcjonowania naszego państwa.

Co umieściłabym w takim egzaminie? Roboczo proponuję:

- egzamin z języka polskiego w zakresie rozumienia tekstu pisanego i słyszanego

- ogólna znajomość konstytucji - głównie prawa i obowiązki obywatela

- egzamin z historii i kultury.

Do tego dołączyłabym, tak jak w Stanach Zjednoczonych, czynniki wykluczające z egzaminu, czyli przestępstwa tj. oszustwa podatkowe, jazda po pijaku itp. Oczywiście jest to luźna propozycja, którą trzeba dopracować.

W rzeczywistości stwierdzić trzeba, że demokracja jest najgorszą formą rządu, jeśli nie liczyć wszystkich innych form, których próbowano od czasu do czasu.”

Zauważył to Winston Churchill ponad 70 lat temu, a z upływem czasu, większość z nas widzi, jaka to ułomna forma. Wystarczy przyjrzeć się naszej młodej, bo 30-letniej demokracji, a przede wszystkim naszym wyborom na przestrzeni tych lat. Nie, nie chodzi o sympatyzowanie z tą czy inną stroną polityczną, ale to, że ciągle wybieramy populistów. Nie potrafimy, jako społeczeństwo, wyciągać długofalowych wniosków. Tak łatwo nas oszukać, wystarczy powtarzać nam oklepane frazesy bez konkretów. Tak miłe jest słuchanie z ust polityków tego, co byśmy chcieli, że rzadko pytamy ich o to, jak chcą to uzyskać, a jeszcze trudniej egzekwować. Dodając wtórny analfabetyzm i lenistwo umysłowe uważam, że nie każdy pełnoletni obywatel powinien mieć prawo wyborcze. Można mnie za to “zeżreć”, ale obywatel, który chce głosować lub startować w wyborach, powinien najpierw udowodnić, że orientuje się w tym i owym. Nauka do takiego egzaminu będzie przy okazji doskonałym odświeżeniem podstawowych wiadomości i ćwiczeniem umysłu. Mogę iść jako pierwsza, żeby nie było, że tylko się wymądrzam.

(Basiek “May-Chang” Kraszewska/ Foto: BI-Foto)

Reklama

Egzamin na czynnego obywatela komentarze opinie

  • gość 2019-02-05 21:29:48

    jestem za!!! Tylko dlaczego nie wierzę się to się moze udać?

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Własna dzialalność gospodarcza

Weź swój los we własne ręce!! 34 000,00 zł bezzwrotnego wsparcia na otwarcie i prowadzenie działalności gospodarczej. Otwórz swój własny biznes!..


Zobacz ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez ddb24.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Grupa Optima Sp. z o.o. z siedzibą w Białystok 15-866, Zagumienna 9/1/47

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"