Filipku - pół serduszka już masz, drugie pół podarujemy Ci je my

Wiadomości, Filipku pół serduszka drugie pół podarujemy - zdjęcie, fotografia
WRZ 02
Stadion miejski w Wasilkowie, ulica Supraślska 21 godz: 12:00

Już jutro - w niedzielę, 2 września - na stadionie miejskim w Wasilkowie odbędzie festyn "Serce Filipka". Zbierane będą fundusze na operację, która ma odbyć się we wrześniu w niemieckiej klinice. Nad wydarzeniem objęliśmy patronat medialny. Zapraszamy - start w samo południe.

Filip Rafało wkrótce przyjdzie na świat. Zdiagnozowano u niego HLHS - niedorozwój lewej komory serca. Jest to wada, która wymaga operacji. Bez nich dziecko nie przeżyje. Zaplanowano trzy zabiegi w klinice w Munster w Niemczech.

Historia ta poruszyła wielu mieszkańców naszego regionu. Grupa ludzi - Ekipa Filipa - postanowiła zorganizować duży festyn. To, co będzie się podczas niego działo, zapowiedziane jest na poniższym plakacie.

- To, co się dzieje, po prostu przekracza wszelkie granice. Dziecko z połową serduszka spowodowało, że nasze serca, działania, myśli nieznanych sobie ludzi połączyły się w jedność - mówi Justyna Nosorowska, jedna z organizatorek festynu. - Jeszcze w piątek zgłosił się darczyńca z Domowego Sanatorium w Wasilkowie i chciał dołączyć do akcji. Był za granicą i poprosił o numer konta, aby móc wspomóc. Nigdzie nie było zamkniętych drzwi. Tylko pytanie: jak mogę pomóc. Zgłaszały się i firmy, i prywatni darczyńcy. Skoro jest taki odzew, to po prostu musi się udać. Nie ma innej opcji.

- Akcja się rozkręciła na całego, przebiega bardzo dobrze - stwierdza Katarzyna Siemion. - Ludzie sami się do nas zgłaszają z chęcią pomocy, przekazania różnych przedmiotów i świadczonych przez siebie usług na licytację. Przeprowadziliśmy już ok. 210 licytacji, jeszcze kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt mamy do wystawania. Osoby, które uczestniczą w licytacjach, zaskakują nas nieustannie, np. proponując, aby wygrany przez nich przedmiot na licytacji, za który oczywiście zapłacili, wystawić jeszcze raz, aby umożliwić nam szybsze zebranie potrzebnych środków. Takie gesty przywracają wiarę w ludzi, gdzie w dobie zabiegania, można znaleźć masę osób, dla których dobro drugiego człowieka jest priorytetem, a nie jedynie wyświechtanym frazesem.

Organizatorów pozytywnie zaskoczyło, jak akcja się rozkręciła, jak wiele osób o wielkich sercach dołączyło do niej. Przypominają, że na konto ciągle wpływają kolejne fundusze.

Ekipa Filipa to nie tylko 10 osób, które organizują całą akcję, ale wszystkie osoby, które zdecydowały się pomóc Filipkowi i włączyć się w działania - przekazać przedmioty na licytację lub zaproponować swoje usługi, uczestniczyć w tych licytacjach, a także wpłacić dobrowolnie jakąkolwiek kwotę na rzecz dziecka oraz pomóc w organizacji wydarzeń.

- Nie spodziewaliśmy się, że aż na taką skalę się to rozwinie, ale bardzo się cieszymy, ponieważ czasu jest coraz mniej, a pieniążków jeszcze trochę brakuje - podkreśla Katarzyna Siemion. - Na chwilą obecną mamy około 310 tysięcy złotych, potrzebujemy jeszcze 40 tysięcy. W związku z tym zrodził się pomysł zorganizowania festynu Serce Filipka, z którego dochód zostanie przeznaczony na jego operację. Znajomi rodziców dziecka zgłosili się do nas z pomysłem zorganizowania tego wydarzenia i tak przystąpiliśmy do działania. Komitet organizacyjny festynu to osoby o wielkich sercach, które mają notoryczną potrzebę pomagania oraz aktywnie wspierają i organizują akcje charytatywne czy też systematycznie działają na rzecz swojej społeczności.

Festyn jest pełen atrakcji, a to wszystko dzięki podmiotom, których poruszyła historia Filipka i jego rodziców. Na stadionie w Wasilkowie każdy znajdzie coś dla siebie, aby się pobawić i spędzić miło czas, zjeść coś dobrego, a także zakupić lub wylicytować coś wyjątkowego. Nie ma chyba lepszego planu na niedzielę, a chyba nawet na życie niż uratowanie komuś życia.

Katarzyna Siemion przytacza, że jedna z osób wpłacających pieniądze na rzecz Filipka napisała słowa, które najpełniej chyba oddają sens całej akcji: "Filipku, pół serduszka już masz, drugie pół podarujemy Ci je my".

(Redakcja Dzień Dobry Białystok / Foto: archiwum prywatne rodziców Filipa)

Filipku - pół serduszka już masz, drugie pół podarujemy Ci je my komentarze opinie

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama