Wiadomości, widowiskowo sportowa Inwestycyjny niewypał - zdjęcie, fotografia

Ciężko znaleźć jakieś inne sensowne określenie niż niewypał, dla opisania tego co od wielu lat ma miejsce w Białymstoku, jeśli chodzi o budowę hali widowiskowo – sportowej. To już kolejny raz, kiedy jej budowa przeciąga się w czasie i dziś nikt nie jest w stanie określić nawet na jak długo się przeciąga.

Do tej pory winni niewypałów i wszelkich niepowodzeń byli głównie radni Prawa i Sprawiedliwości. Prezydent każdorazowo potrafił obarczyć ich winą za wszystko, zwłaszcza za to, czego sam nie był w stanie zrealizować albo przeprowadzić jak należy. Winni też czasami byli mieszkańcy, dziennikarze, pogoda, rząd, opady atmosferyczne, kierowcy – wszystko, tylko nie Tadeusz Truskolaski ze swoimi urzędnikami.

- Z tego co wiem, to ktoś zawalił sprawę, jeśli chodzi o decyzję środowiskową. Wszyscy przeglądali dokumenty i wiedzieli, że ta decyzja za chwilę się przedawni i chciałbym się dowiedzieć co w tym momencie zrobi urząd? Czy zostajemy z tą koncepcją, czy będzie jakaś zmiana? – pytał radny Sebastian Putra.

- Jeśli chodzi o halę widowiskowo – sportową, to ja nie mam pretensji do pana wojewody. Ale pan wojewoda uchylił decyzję o pozwoleniu na budowę. A jeżeli chodzi o decyzję środowiskową, to pan radny Putra tutaj przytoczył fakty, ale poza jednym. To znaczy, nie ma tak w prawie jasno określonego, że decyzja środowiskowa jakby wygasa. Ona nie wygasa. Bo po prostu uznano, że jest, że tak powiem dosyć, że wydana jest przed kilku laty, ale to jest kwestia uznaniowa – mówił do radnych Tadeusz Truskolaski na listopadowym posiedzeniu Rady Miasta.

O sprawie tej pisaliśmy niedawno. Wojewoda podlaski faktycznie uchylił decyzję o pozwoleniu na budowę hali widowiskowo – sportowej w Białymstoku. Z tym, że jak przekazano, należało tak zrobić, bo minęło zbyt dużo czasu od momentu, od kiedy decyzja środowiskowa stała się ostateczna.

- Wniosek o pozwolenie na budowę został złożony po upływie 6 lat od dnia, w którym decyzja środowiskowa stała się ostateczna, co jest niezgodne z przepisami prawa – przekazała na początku listopada Sylwia Taha-Borowik z biura prasowego wojewody podlaskiego.

To zdanie podzielił też Wojewódzki Sąd Administracyjny, który rację przyznał wojewodzie podlaskiemu. Mimo to, prezydent ma zamiar powalczyć w sądzie wyższej instancji i liczy, że być może tam uda mu się wygrać i będzie mógł przystąpić do realizacji inwestycji. Zakłada również jednak i inny wariant.

- My będziemy się odwoływać do drugiej instancji i zobaczymy co druga instancja sądu zrobi. Jeżeli ona podtrzyma wyrok pierwszej instancji, to decyzję środowiskową trzeba będzie po prostu powtórzyć. A jeżeli wygramy to oczywiście te prace przyspieszą – powiedział prezydent Białegostoku.

Halę widowiskowo – sportową Tadeusz Truskolaski ma niezmiennie wpisaną do swojego programu wyborczego od 2006 roku i do tej pory udało się niewiele, aby hala powstała. W międzyczasie wartość inwestycji wzrosła ponad dwukrotnie, a hali jak nie było, tak nie ma. Inna sprawa, że uzyskanie kolejnej decyzji środowiskowej będzie nie tylko odciągnięciem w czasie całej inwestycji, ale z pewnością pociągnie za sobą dodatkowe koszty. Ile? Dziś nikt o tym nie mówi, ale też i nie pyta. A najbardziej teraz winny jest wojewoda podlaski i radny Putra.

- Proszę zwrócić uwagę, że wszystkie te działania leżą poza urzędem i zależą od instytucji zewnętrznych i osób trzecich. Więc mówienie, panie prezydencie, że pan czegoś nie zrobił, jest znowu takim zwyczajnym atakiem personalnym, ale nieprawdziwym. Ja tego nie przyjmuję – dodał Tadeusz Truskolaski.

To stała śpiewka Tadeusza Truskolaskiego, stosowana z powodzeniem od lat, bo własną niekompetencję i swoich urzędników, którzy w tym przypadku przegapili okres obowiązywania decyzji środowiskowej, uznaje za atak personalny, choć padają zwykłe pytania. Bez mówienia o tym, że czegoś nie zrobił. I tradycyjnie winnych szuka wszędzie tylko nie w sobie i w urzędzie, którego jest kierownikiem. Wiecznie biedny, poszkodowany i atakowany prezydent od lat w takich sytuacjach ma tę samą wymówkę. O nic pytać nie można, bo to atak na majestat. W tej sytuacji jest to tym bardziej żenująca postawa, bo radny – w tym przypadku Putra – zadał wyłącznie pytania bez żadnych personalnych oskarżeń.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: bialystok.pl)

Reklama

Hala widowiskowo – sportowa. Inwestycyjny niewypał komentarze opinie

  • gość 2018-12-04 22:25:14

    Niestety ale jesteśmy takimi ćwokami podlaskimi, którym niewiele jako ludowi się udaje, tak od zawsze. Niczego nie potrzebujemy a jak już posiądziemy jakąś potrzebę to zawsze z powodu własnego upośledzenia nie udaje się nam jej zrealizować. Już starożytni posiadali więcej bogactw materialnych czy duchowych niż my obecnie. Wyrósł nam dookoła las ale nic od siebie do tego lasu nie dobudowaliśmy. Szczycimy się tylko naturą, kiszką i ogórkami. Żeby nie Jagiellonia nikt w Polsce by o nas nie mówił i nie słyszał (słowa mojego znajomego z Poznania). Co bystrzejsi szybko stąd uciekają. Czy wybudowanie hali jest takie skomplikowane. Wystarczy wpisać w googlach hasło "hale sportowo - widowiskowe w Polsce" i zobaczymy, że niemal wszystkie duże, średnie i małe miasta posiadają w miarę nowe hale. My niestety mamy wizualizację (dobrze, że chociaż tyle). O lotnisku nie ma nawet co pisać.

  • gość 2018-12-05 17:42:53

    Wybudowanie hali jest proste jak ma się za co budować, a z ta jegiellonią to chyba przesadziłeś, może twój znajomy jest kibicem i tak skojarzył.

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez ddb24.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Grupa Optima Sp. z o.o. z siedzibą w Białystok 15-866, Zagumienna 9/1/47

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"