10°C bezchmurnie

Inicjatywa dla Białegostoku chce sadzić dużo różnej zieleni

Wiadomości, Inicjatywa Białegostoku sadzić dużo różnej zieleni - zdjęcie, fotografia

Okazuje się, że nie wystarczy sadzić zielonym do góry. Inicjatywa dla Białegostoku uważa, że sadzić zieleń można różną i to w wielu miejscach. Służyć by mogła dzieciom i dorosłym, a Białystok miałby szansę stać się bardziej zielonym miastem dzięki temu.

W minioną środę, 10 października, obchodzony był Dzień Drzewa. Z tej okazji Inicjatywa dla Białegostoku wyszła z propozycją nasadzeń, ale niekoniecznie drzew. Jak powiedziała kandydatka na prezydenta Białegostoku – Katarzyna Sztop – Rutkowska, marzeniem między innymi jej synów, są przyszkolne ogródki. Dziś takich ogródków w Białymstoku po prostu brakuje.

- Przy każdej szkole podstawowej taki ogród przyszkolny mógłby powstać, gdzie dzieci mogłyby, oprócz tego, że sadzić drzewa i uprawiać warzywa, to uczyć się po prostu biologii na żywo. Ale również później z takich warzyw robić na przykład surówki i dzięki temu uczyć się zdrowego odżywiania. Można by to było świetnie połączyć z takim projektem edukacyjnym – powiedziała Katarzyna Sztop – Rutkowska, kandydatka na urząd prezydenta z Inicjatywy dla Białegostoku.

- Ogród botaniczny jest przede wszystkim formą ochrony przyrody, formą zachowania gatunków rodzimych, ale także egzotycznych. Jest też miejscem prowadzenia badań i jest też także wykorzystywany jako miejsce rekreacji i wypoczynku białostoczan – dodał odnośnie nasadzenia innej formy zieleni Piotr Kempisty, kandydat na radnego z tego komitetu.

Kolejnym pomysłem miałoby być przywrócenie róż w Parku Planty. W pobliżu Praczek – jak wyjaśniał Wojciech Koronkiewicz – kiedyś rosło wiele róż i jego zdaniem nic nie stoi na przeszkodzie, aby różne gatunki róż ponownie wróciły w to miejsce. Nie jest to kosztowna inwestycja, ale dodałaby uroku i uatrakcyjniła miejsce chętnie odwiedzane przez białostoczan.

Jeszcze inną formą nasadzeń miałyby być parki kieszonkowe. To z kolei drobne elementy zieleni, jakie mogą pojawić się w przestrzeni mocno zurbanizowanej. Może to być pojedyncze drzewo, krzew lub nawet ustawiona ławeczka w pobliżu drzewa, które dawałoby cień siedzącej na niej osobie.

- Możemy zaangażować mieszkańców, żeby wyszukiwali takie miejsca, dać im do pomocy zaangażowanych w to studentów architektury i architektury krajobrazu. Można zaangażować w to ogrodnika miejskiego, który w dość szybki sposób mógłby odpowiedzieć mieszkańcom, czy miejsce, które zostało przez nich znalezione, nadaje się do tego, żeby można tam było na przykład sadzić drzewa – przekazała Ewa Korolczuk, kandydatka na radną z Inicjatywy dla Białegostoku.

Przedstawiciele tego komitetu chcieliby, aby Miasto Białystok posiadało budżet na tego rodzaju aktywność obywatelską. Pieniądze mogłyby pochodzić między innymi z rekompensaty za wyciętą zieleń. W ten sposób można by było wyrównać straty spowodowane ubytkami w zieleni, co byłoby – zdaniem Inicjatywy dla Białegostoku – z korzyścią dla mieszkańców.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: BI-Foto)


Inicjatywa dla Białegostoku chce sadzić dużo różnej zieleni komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na ddb24.pl