26°C bezchmurnie

Jaka przyszłość czeka Targowisko Miejskie na Kawaleryjskiej?

Lokalny biznes, przyszłość czeka Targowisko Miejskie Kawaleryjskiej - zdjęcie, fotografia

Prawie cztery lata temu zapowiadano duże zmiany na Targowisku Miejskim przy Kawaleryjskiej. Miało zostać rozbudowane, miał być nowy parking i lepsze warunki do prowadzenia działalności gospodarczej. Tymczasem kupcy denerwują się, że stracą miejsca pracy, bo terenami ma interesować się jeden z deweloperów. Jak jest i jak będzie?

W trakcie ostatniej kampanii do samorządu w 2014 roku Tadeusz Truskolaski dumnie zapowiadał, że rozbuduje Targowisko Miejskie przy Kawaleryjskiej. Spotkał się nawet z kupcami, którzy zadawali mu mnóstwo pytań. Przede wszystkim o to, jak ma zostać rozbudowane miejsce handlowe, co się zmieni i czy powiększenie targowiska przypadkiem nie będzie oznaczało konieczności zwijania interesu. Już wówczas padły zapewnienia, że nie ma mowy o zamykaniu największego bazaru w mieście. Powiększenie targowiska – jak się okazało – miało polegać praktycznie na dobudowie miejsc parkingowych, których jest zbyt mało.

W latach 2015-2017 miały powstać nowe miejsca parkingowe zarówno od strony ulicy Kawaleryjskiej jak i od ulicy Ciołkowskiego. Miały powstawać sukcesywnie, pojedynczo, ponieważ ich budowa pochłonąć miała znaczne środki.

- Rozszerzymy targowisko miejskie. Rzeczywiście prezesi powinni się odnieść do postulatu, że na tym rozszerzonym terenie niekoniecznie muszą być miejsca handlowe, ale może być również parking – mówił Tadeusz Truskolaski jeszcze w 2014 roku.

Dwa lata później okazało się, że rozbudowa parkingu polegała w rzeczywistości na remoncie zniszczonego parkingu znajdującego się przy wejściu głównym. Nierówne płyty zastąpiła kostka brukowa, zaś mieszkańcom zapewniono bezpłatne parkowanie, aby częściej przyjeżdżali w to miejsce na zakupy. Zapowiadano również, że w marcu 2016 roku ogłoszony zostanie konkurs na koncepcję rozbudowy i modernizacji targowiska. Dwa lata później, bo teraz w styczniu, pojawia się dokładnie ta sama zapowiedź o rozpisaniu konkursu, plus do tego ta sama zapowiedź sprzed blisko czterech lat o budowie dodatkowych parkingów. Choć wszystko miało się zakończyć do grudnia ubiegłego roku, to dziś już wiadomo, że termin realizacji przedsięwzięcia przesunął się aż na 2020 a nawet 2026 rok.

Nie to jednak spędza sen z powiek przedsiębiorcom z Kawaleryjskiej. Do nich, tak samo jak i do naszej redakcji dotarła informacja, że jeden z deweloperów interesuje się częścią działek należących zarówno do spółki „Lech”, która prowadzi niejako Targowisko Miejskie, jak i do Miasta Białystok. Na kupców padł blady strach, że kroczek po kroczku ich miejsce pracy i niejednokrotnie jedyne źródło dochodu, zacznie znikać. Obok miałyby wyrosnąć wieżowce. Jeszcze inni słyszeli z kolei, że spółka „Lech” chce wybudować nowe hale targowe lub jedną, ale za to dużą halę i przenieść tam wszystkich kupców. I właśnie o to drugie pytała niedawno prezydenta w interpelacji radna Katarzyna Siemieniuk.

Zgłaszają się do mnie mieszkańcy, kupcy targowiska, którzy są zaniepokojeni planami jakie do nich docierają dotyczące sposobu zagospodarowania ww. działek (nr 772/12 i 772/16, obręb 9 Nowe Miasto – dop. red.). Z relacji jakie mi przekazują wynika, że Spółka Lech postanowiła na ww. działkach wybudować halę targową i tam przenieść wszystkich kupców z obecnego targowiska oraz likwidację targowiska na obecnym terenie” – napisała radna Siemieniuk.

Z odpowiedzi prezydenta wynika, że we wrześniu ubiegłego roku Miasto uzgodniło ze spółką „Lech” zakres inwestycji. Ale nie powinien on nikogo martwić. Nie jest planowana likwidacja tego największego bazaru w mieście. W planach jest budowa nowoczesnych hal targowych, co ma podnieść atrakcyjność tego miejsca.

Zgodnie z zatwierdzonym Planem, PUHP „Lech” Sp. z o.o. przygotowuje proces inwestycyjny, którego celem jest podniesienie atrakcyjności Targowiska Miejskiego. Kompleks Handlowy przy ul. Kawaleryjskiej w Białymstoku będzie zmodernizowany poprzez budowę nowoczesnych hal handlowych, które poprawią komfort pracy przedsiębiorców oraz obsługi klientów” – czytamy w odpowiedzi podpisanej przez zastępcę prezydenta Białegostoku – Adama Polińskiego.

To właśnie z tej odpowiedzi na interpelację dowiadujemy się jeszcze o budowie parkingu ogólnodostępnego, który ma powstać do 2020 roku oraz o możliwych planach rozbudowy targowiska na terenach należących dziś do Miasta Białystok. Padają tam również słowa, które mogą uspokoić kupców, bo prezydent dość jasno wypowiedział się w sprawie przyszłości tego miejsca handlu wszelakiego. Mianowicie takie, że spółka „Lech” nie planuje ani likwidacji targowiska, ani przenoszenia kupców.

To co dość istotne, to jednak fakt, że obszar, na którym działa targowisko miejskie, nie jest objęte planem miejscowym. Od marca 2010 roku obowiązuje jedynie uchwała o przystąpieniu do sporządzenia miejscowego planu zagospodarowania przestrzennego. To może dziwić, że urzędnicy od blisko ośmiu lat nie są w stanie przygotować planu, który dałby spokojny sen kupcom, zachowując to miejsce dla działalności handlowej. Z tym, że prezydent pisze w jakim kierunku idą prace nad zapisami planistycznymi.

Przewiduje się przeznaczenie przedmiotowych nieruchomości pod zabudowę z zakresu aktywności gospodarczej, w tym także obiekty handlowe o powierzchni sprzedaży powyżej 2000 m3” – czytamy w odpowiedzi Adama Polińskiego na interpelację radnej Katarzyny Siemieniuk.

Trzeba mieć nadzieję, że takie obiekty to wyłącznie zapowiadane nowoczesne hale targowe, a nie żadne obiekty wielkopowierzchniowe czy galerie, które z pewnością zniszczyłyby znaczną część biznesu kupców. Prezydent wszak nie wyjaśnia o jakie dokładnie obiekty do sprzedaży chodzi. Wskazuje jedynie powierzchnię, czyli tę powyżej 2000 m3.

Pozostaje jedynie pytanie o zakusy deweloperskie. Tu na razie przychodzi nam uspokoić wszystkich zainteresowanych. Jak dotąd nie została wydana żadna decyzja o warunkach zabudowy. To już o tyle dobrze, bo deweloperzy bardzo często korzystają właśnie z tej formy realizowania własnych inwestycji mieszkaniowych. Nie wiadomo jednak czy ktoś o taką decyzję już nie wystąpił? To, że decyzja nie jest wydana, to tylko pół dobrej wiadomości. A to to czy ktoś o wydanie takiej decyzji nie wystąpił dopytamy jeszcze w urzędzie miejskim, aby kupcy na pewno mogli spać spokojnie, wiedząc że będą mogli nadal prowadzić działalność na targowisku miejskim.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: BI-Foto)


Jaka przyszłość czeka Targowisko Miejskie na Kawaleryjskiej? komentarze opinie

  • Gość - niezalogowany 2018-01-10 14:15:07

    Może te targowisko(śmietnik)nie kuje w oczy jak te na JUROWIECKIEJ ale też musi być zlikwidowane a wybodac tam HALE WIDOWISKOWO SPORTOWA o której cisza jak na pogrzebie

  • Gośćbialostoczanin - niezalogowany 2018-01-11 08:02:59

    A może niech mieszkańcy w końcu zaczną współdecydować co ma być w ich otoczeniu a nie urzednicy.Najlepszy przykład to likwidacja zamiast odbudowy Marketu ABC przy Legionowej z nakazywaniem przez urzędnika zza biurka nawet wysokości wieżowca. Tam starzejacy się jak również młodzi rodzice zostali pozbawieni robienia zakupów różnej branży w jednym bliskim miejscu.Ale urzędnik wie że przy totalnym braku miejsc parkingowych w tym miejscu należy zagęścić to miejsce budownictwem mieszkaniowym.Wie lepiej!!!

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na ddb24.pl