Wiadomości, Jedna krótka burza miasto popłynęło Ponton wędka ryby! - zdjęcie, fotografia

Wystarczył kilkudziesięciominutowy deszcz, by niektóre ulice w Białymstoku zamieniły się w potoki, a ruch uliczny zamarł. Bo i nie za bardzo można było przejechać czymś innym niż wodolot. Kolejny raz. I pewnie nie ostatni.

Pisaliśmy już o tym niejednokrotnie, że woda, która nie ma gdzie spływać ani wsiąkać, stoi. Wie to każdy laik i do pozyskania tego typu wiedzy nie potrzebne są specjalistyczne szkolenia. Tak jak i do tego, że beton nie chłonie wilgoci niczym gąbka. Tymczasem we wtorek, 28 maja 2019 r., intensywna ulewa sparaliżowała część miasta. Tę, która jest niżej położona. Kanalizacja nie jest przygotowana, by radzić sobie z takim nadmiarem wody, więc urzędnikom pozostaje... usiąść i płakać. Żeby tylko nie powiedzieć dosadniej. Albo liczyć, że nikt nic nie zauważy.

Jak zwykle szkody są. Szczególnie jeśli mowa o prywatnych osobach, np. kierowcach, którzy będą musieli ponosić koszty napraw samochodów. Nie tylko ze swojej głupoty - wynikające z przejeżdżania przez rozlewiska z dużą prędkością. Stojące auto nie pozostaje przecież obojętne na zalanie - jego "blachy", podzespoły itd.

Co ciekawe, albo i nieciekawe, po raz kolejny mieliśmy do czynienia z potokami na tych samych ulicach, co przy każdej innej większej ulewie. A to dopiero początek - przed nami czerwiec, lipiec, sierpień, wrzesień...

W tym samym momencie, gdy zaczęło lać, na Facebookowej grupie Kolizyjne Podlasie, zaczęły pojawiać się opisane zdjęcia i komentarze:
- tradycyjnie Wierzbowa pływa nieprzejezdna;
- Branickiego też po koła stoi;
- milicja stoi od strony Jazbudu i nie wpuszcza na Wierzbową;
- Jurowiecka standard;
- można śmiało kręcić "Śmierć w Wenecji";
- teraz 1000-lecia... standardowo;
- Wołodyjowskiego zalana od Zwierzynieckiej do Żelaznej;
- skrzyżowanie Branickiego Miłosza - standard;
- itd.

Część komentarzy internautów jest zabawna, ale co tu się dziwić, skoro historia powtarza się ciągle. Żeby było śmieszniej, magistrat na swojej oficjalnej stronie Wschodzący Białystok, opublikował dziś artykuł pt. "Dzień Dziecka z wędką", zapraszając na niedzielny festyn na terenie Stawów Marczukowskich, połączony z zawodami wędkarskimi. Pogoda sprawiła psikusa - z wędką można było pokręcić się już dziś.

Sytuacja jednak jest mało zabawna, bo wskazuje, jakoby urzędnicy nie wyciągali wniosków od lat, a już na pewno niewiele robili, by takim sytuacjom zapobiegać. Jeśli robią, to jak widać, nic nie widać.

W tym miejscu przypomnijmy kierowcom - nieuważna jazda po mokrej nawierzchni może sprawić, że doświadczymy zjawiska akwaplanacji. Wtedy opona nie jest w stanie odprowadzić nadmiaru wody, odrywa się od nawierzchni i tracąc przyczepność sprawia, że kierowca traci kontrolę nad pojazdem. Kałuże nie tylko mogą powodować zjawisko akwaplanacji, ale też niekiedy kryją głębokie dziury. Wjeżdżając w nie ryzykujemy poważnymi uszkodzeniami naszego auta. Gdy kierowca nie ma możliwości ominięcia kałuży, powinien maksymalnie zwolnić - może ona przykrywać dziurę bądź inne zniekształcenie nawierzchni. Zdejmijmy zatem nogę z hamulca, odciąży to przód samochodu. Podczas hamowania przednie amortyzatory są ugięte i nie spełniają swojego zadania. W sytuacji wjechania w dziurę energia uderzenia przenosi się na zawieszenie i koła samochodu. Warto też wcisnąć sprzęgło, aby chronić przed energią uderzenia skrzynię biegów i silnik. Pamiętajmy, że na dziurę nie należy wjeżdżać ze skręconymi kołami. Jazda na wyprostowanych kołach zapewni mniejsze obciążenie układu kierowniczego samochodu. Jeśli wyrwa jest bardzo duża, najlepiej najechać na nią każdym kołem po kolei, a nie kołami jednej osi jednocześnie.

(Piotr Walczak / Foto: Kolizyjne Podlasie)

Jedna krótka burza i miasto popłynęło. Ponton, wędka i na ryby! komentarze opinie

  • Gość - niezalogowany 2019-05-28 22:36:46

    Tak na marginesie , w Białymstoku nie biorą , chyba ,ze w urzędzie miasta

  • Gość - niezalogowany 2019-05-29 08:31:57

    Bardzo artystyczne zdjęcie Jurowieckiej ktoś wstawił wygląda jakby była cała zalana w rzeczywistości pod nowymi blokami bylo sucho

  • gość 2019-05-30 07:26:14

    Czyli zalewa ulice w dorzeczu Białki. Nie jest to jakieś zaskakujące.

  • gość 2019-05-30 21:45:31

    No i plus ruch uliczny zamarł oszołomy przestały jeździć w te i na zad .Brawo tadzik w końcu jakieś ekologiczne posunięcie.

  • Gość - niezalogowany 2019-05-31 08:42:54

    Problem w tym iz ubranizacha miasta jest przesadzona i takie zageszczenie budynkami doprowadza do takuch sytuacji. Kanalizacja nie nadąża w swoich starych ramach przeplywowych do nowego srodowiska.

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama