-2°C pochmurno z przejaśnieniami

Jeśli w weekend wybieracie się nad jeziora uważajcie na Barszcz Sosnowskiego

Wiadomości, Jeśli weekend wybieracie jeziora uważajcie Barszcz Sosnowskiego - zdjęcie, fotografia

Turyści, którzy mają zamiar najbliższy długi weekend spędzić nad mazurskimi jeziorami powinni na siebie uważać. Szczególnie ci, którzy chcą odwiedzić Dolinę Rospudy. Gmina Raczki walczy tam z ogromnymi połaciami Barszczu Sosnowskiego, który porasta już ponad 3 hektary terenów objętych szczególną ochroną.

Oprócz samego Barszczu Sosnowskiego problem stanowi sama ochrona. Teren, na którym rośnie ta groźna roślina jest objęty programem „Natura 2000”. To oznacza, że nie można tam stosować żadnych środków chemicznych do utylizacji i walki z Barszczem Sosnowskiego. A ten rozrósł się po Dolinie Rospudy dość mocno i stanowi spore zagrożenie dla niczego nieświadomych turystów.

Turyści jednak mogą uniknąć kłopotów, jeśli tylko będą zwracać uwagę na komunikaty, które widnieją już od dłuższego czasu na specjalnie ustawionych tablicach. Znajduje się na nich informacja o obecności groźnej rośliny oraz o tym, jak należy postąpić w przypadku bliskiego z nią kontaktu. Przypominamy, że Barszcz Sosnowskiego może powodować groźne oparzenia, albo uczulenie. W przypadku zetknięcia się z tą rośliną, należy natychmiast obmyć ciało letnią wodą z mydłem i obserwować czy nie wystąpiły zmiany skórne. Trzeba także skonsultować się z lekarzem.

- Nasi mieszkańcy raczej są świadomi, co tutaj rośnie, ale turyści mogą nie wiedzieć, jak jest szkodliwy – mówi Andrzej Szymulewski, wójt Raczek.

Do końca sierpnia Barszcz Sosnowskiego ma zostać usunięty z terenu o wielkości około 3 hektarów w gminie Raczki. Łąki, na których rośnie, mają być skoszone aż trzy razy do ostatniego dnia miesiąca. Później firma odpowiedzialna za tę czynność ma jeszcze obowiązkowo zutylizować wszystko, co zbierze podczas koszenia. Wójt liczy na to, że tego rodzaju prace pozwolą na dłuższy odpoczynek od problemów z Barszczem. Bo trzeba wiedzieć, że akurat w Dolinie Rospudy, gdzie przyjeżdża najwięcej turystów, Barszcz Sosnowskiego upodobał sobie teren do rozwoju i rozmnażania. Rośnie go tam bardzo dużo.

Barszcz Sosnowskiego – roślina pochodząca z Kaukazu – trafił do Polski w latach 60. i 70. Ponieważ jest on źródłem białka i daje bardzo wydajne plony, próbowano wykorzystać barszcz jako paszę. Jednak uprawy wymknęły się spod kontroli. Barszcz zaczął wypierać z pól rodzime gatunki roślin, okazał się też niebezpieczny i dla zwierząt, i dla ludzi. Przypominamy, że rośliny tej nie wolno hodować, rozmnażać, ani sprzedawać. Walka z nią jest bardzo trudna, kosztowna i może trwać nawet kilka lat.

W Dolinie Rospudy walka trwa już kilka lat i wciąż – jak widać – nie można tej walki ostatecznie wygrać. W całym kraju szacuje się, ze Barszcz Sosnowskiego porasta nawet do 5 tys. hektarów pól i łąk.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: bialystok.pl)

Jeśli w weekend wybieracie się nad jeziora uważajcie na Barszcz Sosnowskiego komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na ddb24.pl