Felietony, Jeszcze bardziej subiektywne wieści gminne - zdjęcie, fotografia

Zaczynamy cotygodniowy przegląd wiadomości z gminy szumnie nazywanej metropolią oraz z jej najbliższych akalic. Tydzień był bardzo nudny, a wręcz był nudny do tego stopnia, że większe sensacje wzbudzały prognozy pogody niż wydarzenia polityczne oraz wszelkie inne. Zatem w cotygodniowym przeglądzie subiektywnych wieści gminnych szału nie będzie.

29 KWIETNIA, PONIEDZIAŁEK – Lud pracujący miast i wsi gotował się do majówki

Z radością wszyscy w poniedziałek poszli do pracy, bo większość z tych co poszli, miała przed sobą tylko dwa dni robocze. W pozostałe dni mogli odpoczywać. I jak powszechnie wiadomo, Polacy, w tym białostoczanie oraz akaliczni mieszkańcy, ruszyli do galerii handlowych po nowe grille, węgle, brykiety i zestawy gotowych karkówek, które miały spocząć na tych nowych grillach. Z tłoku przy kasach wyłączeni byli nauczyciele, gdyż oni wcześniej mieli trzy tygodnie wolnego i zdążyli zabezpieczyć prowiant oraz przyrządy majówkowe. Dodatkowo znaczna część z nich, zmęczona strajkiem i trzema tygodniami bez uczniów, poszła na wolne już przed majówką, aby właściwie nastroić się mentalnie na nowy tydzień bez uczniów.

30 KWIETNIA, WTOREK – Białorusini nas opuścili

Komisja Europejska nakazała ujednolicenie przepisów wizowych dla wszystkich obywateli spoza Unii Europejskiej i Polska je śmiała wcielić w życie. Z drugiej strony Baćka Aleksandr wprowadził w swojej dzierewni przepisy ograniczające możliwość wwożenia z terenów UE różnego rodzaju rzeczy kupionych w tej UE. I czyja to wina? Oczywiście Kaczafiego i jego świty. Tak uważa Platforma z jej politykami i tymi co dopiero aspirują do bycia politykami, więc zbiera już podpisy, aby to polski rząd coś z tym zrobił, bo na bazarze na Kawaleryjskiej nie ma klientów. Kupcy im narzekali, że na rynku nie słychać już języka białoruskiego. Mamy tu jednak pewne podejrzenie z przypuszczeniem. Możliwe, że Imperium Lachów i Lechitów po cichaczu przyłączyło trochę ziem białoruskich do Polski i spolszczyło tak szybko te zachodnie tereny dawnej Białorusi, że nikt się nie zorientował. Teza ta jest równie sensowna, co utyskiwania platformersów na polski rząd w sprawie braku Białorusinów na rynku na Kawaleryjskiej.

1 MAJA ŚRODA – Edukacja ekologiczna pełną gębą

Były huczne zapowiedzi otwarcia pierwszego w grodzie nad Białą, największej metropolii w Polsce i na sąsiednich kontynentach, sadu edukacyjnego. Sad by w życiu sam nie urósł i się nie otworzył, gdyby nie pojawił się tam największy z wielkich metropolitów od czasów narodzin Mojżesza. Sad edukacyjny otworzył, żeby ludność miejscowa i okoliczna mogła poznać jak wygląda drzewo. Koncepcja słuszna i godna wsparcia, bo jeszcze kilka lat z takim metropolitą, a drzewa młodsze pokolenie będzie tylko na archiwalnych zdjęciach oglądać i w sadach edukacyjnych. Zatem – tu duży plus. I jest jeszcze jeden plus, bo jak ekologicznie, to do końca. Jeśli komuś zachce się nagle opróżnić pęcherz lub końcówkę jelita grubego – ekologicznie nawiezie ziemię w owym sadzie, gdyż po co komu w takim miejscu zbytek w postaci wychodka? Jak ekologicznie, to ekologicznie i liściem można temat załatwić.

2 MAJA CZWARTEK – Kiedyś porażkę zapijano Dżonym Łokerem

Teraz jakby trunki się pogorszyły i brak Pucharu Polski dla Jagiellonii Białystok trzeba zapić mamrotem. Zawsze to taniej, tylko głowa dłużej boli. Boleć będzie chyba trenera, który, jak wieść gminna niesie, będzie musiał poszukać sobie niebawem innego zajęcia. W ekstraklasie nie udało się – jak by się wydawać mogło jeszcze jesienią – a do tego jeszcze Puchar Polski przeszedł w zapomnienie wraz z ostatnią minutą meczu na Narodowym. Redakcja Wieści usłyszała pod sklepem „Wiśnia” – a więc w najlepszym miejscu do zbierania informacji, że jest szansa na ostanie się trenera Jagi w Białymstoku. Brakuje bowiem na miejscu trenerów kajakarzy. A skoro Białystok leży w regionie nadmorskim jest szansa na przebranżowienie. W razie czego ciocia Unia dopłaci, gdyż lubi finansować niestandardowe projekty.

3 MAJA PIĄTEK – Wiosna podjęła się kolejnej próby testowania socjalizmu

Na ciężką próbę wystawia się partia Wiosna. Mimo wcześniejszych niepowodzeń na wszystkich kontynentach, Wiosna chce jednak udowodnić, że socjalizm działa. Nigdzie i nigdy wcześniej nie zadziałał, nawet kiedy próbowano to wymusić siłą. Ale Wiośnie to najwyraźniej kompletnie nie przeszkadza i zapowiada walkę o równość kobiet. W Polsce też był testowany socjalizm, a nawet jego bardziej elitarna odmiana – komunizm i w czasie tych testów też walczono o prawa kobiet. Między innymi do jazdy traktorami. Skoro nie widać kobiet traktorzystek, to znaczy, że eksperyment się nie udał, co Wiośnie chyba kompletnie nie przeszkadza. Jednak trzeba dodać, że pomysł został zmodyfikowany, ponieważ Wiosna chce więcej kobiet w Parlamencie. My dorzucamy jeszcze kilka innych pomysłów – więcej kobiet w górnictwie, hutnictwie oraz w marynarce wojennej. Jako bonus, skoro ma być po równo – niech Wiosna spróbuje jeszcze je zainstalować w Biurach Informacji Kredytowej, jako dłużniczki alimentacyjne. Trzymamy kciuki i czekamy na wyniki eksperymentu. Bo jeśli się uda, będzie to pierwszy przypadek w historii ludzkości, że socjalizm zadziałał.

4 MAJA SOBOTA – Grille w galeriach handlowych

Wygłodniałe towarzystwo po jednym wolnym dniu – bo przecież 2 maja sklepy były otwarte – lud grodu nad Białą i Akalic ruszył na galerie handlowe. Jako, że w trakcie majówki pogoda zastrajkowała biorąc przykład z nauczycieli, w sobotę się objawiła dość niepewnie, więc naród na wsiaki słuczaj postanowił rozpalać grille w galeriach. Tak przynajmniej można sądzić po ilości zapełnionych miejsc parkingowych oraz wjazdach i wyjazdach z tych wielkopowierzchniowych przybytków. Na wszelki wypadek, żeby nie robić większego tłoku nie wchodziliśmy do środka, ale wewnątrz musiały się unosić niezłe kłęby dymu z grilla, skoro na działkach i na balkonach panował względny spokój oraz pustki. Jest jeszcze taka możliwość, że ludność postanowiła nabyć przed kolejnym wolnym dniem konserwy, wodę w baniakach, makarony oraz inne produkty z długim terminem przydatności do spożycia, bo został jeszcze 5 maja – niedziela… kolejny dzień wolny od pracy i handlu.

(Redakcja Wieści Gminnych/ Foto: BI-Foto)

Jeszcze bardziej subiektywne wieści gminne komentarze opinie

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama