Felietony, Jeszcze bardziej subiektywne wieści gminne - zdjęcie, fotografia

Kończy się tydzień, w którym temperatura polityczna była odwrotnie proporcjonalna do tej panującej na zewnątrz – mimo, że mamy przecież lipiec. Wszystko za sprawą czterech liter. I nie chodzi o to, co sobie część z was właśnie pomyślała, tylko o LGBT, które zdominowały niemal cały ubiegły tydzień. W telegraficznym skrócie przystępujemy do relacji.

PONIEDZIAŁEK, 8 lipca – Strach zabrać głos w swojej sprawie

Dziś to już tak wszystko wywrócone jest do góry nogami, że już nie wiadomo co jest co. Mógł przekonać się o tym Arcybiskup Wojda, który w sprawach, do jakich jest uprawniony z racji swojego stanowiska, czyli między innymi do zabierania głosu odnośnie kwestii religijnych, wziął i go zabrał. Wystosował odezwę do wiernych w Białymstoku, która była odczytywana dzień wcześniej we wszystkich kościołach. A już dzień później nie wszystkim to się spodobało. Świat lewicy jest na tyle wypaczony, że próbuje ingerować i cenzurować – jak za najlepszych lat komuny – nawet to, o czym nie ma pojęcia. Bo chociaż duchowny miał prawo powiedzieć co jest szydzeniem z wiary i z Boga oraz wartości religijnych, to okazuje się, że lewica kolejny raz, jak zwykle, wie lepiej. I jej zdaniem to biskup szydzi z ludzi. Ośrodek Monitorowania co to powinien sam siebie zmonitorować nawet zastanawia się nad pozwem Arcybiskupa. Tak to jest jak się posiada zbyt wiele „kompetencji” we wszystkich sprawach, to mogą się one pomieszać. Lewica ze swoim Ośrodkiem niech ustali najsamprzód czy posiada kompetencje do wypowiadania się w sprawach religijnych, a potem cenzuruje siebie samych. Wyjdzie to z korzyścią dla wszystkich.

WTOREK, 9 lipca – Rodziny do lamusa

Prezydentowi Białegostoku nie są w mieście potrzebne rodziny z dziećmi i nie zamierza się nimi zajmować. Zdecydował bowiem o tym, że nie będzie rozpatrywał wniosku marszałka województwa o przeprowadzenie pikniku rodzinnego na placu pod katedrą. Zamiast rodzin zobaczymy ludzi idących w marszu równości, którzy rodziny mieć nie mogą z powodów stricte biologicznych. Jak kto nie wie, to podpowiemy, że ten marsz ma między innymi wskazywać, że są w Białymstoku rodziny tak jakby alternatywne, które dzieci same mieć nie mogą, ale w razie czego to wezmą sobie obce i jakoś to będzie. Lewica bowiem wie lepiej od matki natury jak powinien wyglądać świat i rodzina. Bo tak się złożyło, że natura wzięła i ubzdurała sobie, że aby powstało ludzkie życie jest potrzebny mężczyzna i potrzebna jest kobieta. Kiedy jest tylko mężczyzna i mężczyzna lub kobieta i kobieta dochodzi do tak zwanego „system failure” i dalej już nie działa. Ale skoro prezydent uznał, że ma to sens, rodziny będą musiały odejść do lamusa. Przynajmniej do czasu zmiany prezydenta.

ŚRODA, 10 lipca – Kryminologia na przyszłość

Jako, że wszystkie znaki na niebie i ziemi wskazują, że w jesiennych wyborach parlamentarnych wygra znów Prawo i Sprawiedliwość, studenci już zaczęli myśleć o swojej przyszłości. W tym celu tłumnie zgłosili się do studiowania kryminologii. Zapewne liczą na dobrą pracę, której nie zabraknie, jak tylko PiS tym razem zmieni prawo dotyczące polskiego wymiaru sprawiedliwości. Jak dotąd kryminalni mogli się natyrać po pachy, ale sądy nie były skłonne do karania przestępców. Studenci pewnie liczą, że w sądach po wyborach pojawią się inni sędziowie, którzy się naumią doceniać pracę kryminalnych i zaczną skazywać winnych przestępstw. Dlatego drzwiami i oknami pchają się na studia o specjalności kryminologia. W ostateczności, jeśli do zmian systemowych nie dojdzie, to dojdzie do nich w procesie naturalnym. Żaden sędzia, nawet ten co uniewinnił Piotra Najsztuba za jazdę bez prawa jazdy, samochodem bez ważnych badań, po staruszce, na pasach, nie będzie żył wiecznie.

CZWARTEK, 11 lipca – Pietruszka towarem luksusowym

Politycy Platformy Obywatelskiej nie ustają w autokompromitacji. Dają sobie świetnie radę z dostarczaniem społeczeństwu powodów do tego, żeby na nich nie głosować ani teraz, ani nigdy. Dlaczego? Bo są kompletnie niewiarygodni. Znaleźli gdzieś sklepy, w których sprzedają masło droższe niż kupuje je reszta społeczeństwa, a na dodatek pietruszkę określili towarem luksusowym. Nikogo przecież nie jest stać na wydanie 4 złotych na całą doniczkę pietruszki, bo to rujnuje budżet domowy. A te śmieszne 500 plus trzeba prawie całe wydać na pietruszkę. Redakcja wieści poleca politykom Platformy kupować pietruszkę zamiast całymi doniczkami, a już nie daj Boże kilogramami, to po ździebełku. A jeśli polityków Platformy nie stać na to, żeby kupować codziennie po kilogramie, to przynajmniej niech do pracy nie noszą kanapek z samą pietruszką, niech nie jedzą codziennie zupy pietruszkowej, ani na drugie nie proszą „schabowego” czy „mielonego” z pietruszki, bo społeczeństwo znów jeszcze uzna, że politycy Platformy są oderwani od rzeczywistości i na dodatek są rozrzutni. Mogą dalej, jak przeciętni Polacy, jadać ośmiorniczki tudzież inne dania po 2 tys. zł za obiad.

PIĄTEK, 12 lipca – Nie chce, ale musi

Tadeusz Truskolaski chyba już zaczął szukanie nowych autorytetów. I znów w Gdańsku. Bo tak się składa, że po Pawle Adamowiczu najwyraźniej przyszedł czas na Lecha Wałęsę. Podobnie jak były prezydent RP, który nie chciał, ale musiał sprawować w Polsce władzę, tak prezydent Białegostoku nie chciał kłopotać sądu, ale pewnie będzie musiał. Poczuł się pomówiony słowami marszałka województwa, który stwierdził na antenie radia Białystok, że prezydent pozwalając na marsz równości w Białymstoku może narażać życie i zdrowie mieszkańców. Przecież każdego weekendu zgłaszanych jest kilkadziesiąt manifestacji i wydarzeń w kontrze do jednego, a policja niczym innym się nie zajmuje, jak tylko zabezpieczaniem wszystkich takich wydarzeń w mieście. W tym czasie złodzieje, mordercy i inni przestępcy grzecznie poczekają aż wydarzenia się skończą, aby policja mogła się zająć ich sprawami i przestępstwami. Nie. Ten marsz to w ogóle nie jest zagrożenie dla życia i zdrowia kogokolwiek – poza rozumem zdrowego człowieka. Ale skoro prezydent do sądu pójść nie chce w sprawie pomówienia – o czym sam informował na antenie radia, to na pewno by nie poszedł. Tylko, że kilka godzin później mu się odwidziało i najprawdopodobniej jednak choć nie chce to pójdzie. Tak samo jak lata z każdą pierdołą, począwszy od wysokości swojego wynagrodzenia.

(Redakcja Wieści Gminnych/ Foto: BI-Foto)

Reklama

Jeszcze bardziej subiektywne wieści gminne komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez ddb24.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Grupa Optima Sp. z o.o. z siedzibą w Białystok 15-866, Zagumienna 9/1/47

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"