Sport, Juniorzy Lowlandersów walczą końca - zdjęcie, fotografia

Tak jak w ubiegłym roku tak i teraz drużyna młodzieżowa Lowlanders Białystok grała mecz o 3. miejsce Mistrzostw Polski Juniorów w futbolu amerykańskim. 10 listopada o godzinie 10.30 na Stadionie Olimpijskim podejmowali drużynę Armady Szczecin i musieli uznać wyższość rywala.

Pierwsza kwarta to seria nieudana dla zawodników z Białegostoku i musieli uznać wyższość rywala. Prowadziła drużyna ze Szczecinie i dopiero w drugiej kwarcie zaczęli punktować obrońcy 3. miejsca. Gdy wydawało się, że na przerwę do szatni Lowlandersi wyjdą z prowadzeniem, rywalom udało się odpowiedzieć i ponownie mieli przewagę jednego przyłożenia. Najpierw w drugiej kwarcie na 8:7 wyprowadził drużynę Janek Sawicki, chwilę później skuteczna akcja powrotna Armady zakończyła się polu punktowym białostoczan i było 8:13. Kolejna seria ofensywna to tym razem odpowiedź Noela Grafa i mieliśmy 14:13. Na dwie minuty przed końcem połowy przyłożenie „do szatni” zdobył rozgrywający Armady i mieliśmy 14:20.

Trzecia kwarta to tak jak w meczu półfinałowym, bardzo skuteczna gra obrony w obu drużynach. O ile Lowlanders mogli zdobyć punkty, to  niestety 2 razy juniorzy stracili piłkę podczas ataku, raz 20 jardów od pola punktowego piłka wypadła z rąk rozgrywającemu, drugi raz przechwytem popisała się defensywa ze Szczecina.

Czwarta kwarta to była już walka o wszystko. Punkty pierwsze zdobyli rywale i na tablicy wyników widniał wynik 28:14. Lowlandersi pokazali jednak charakter i wolę walki skutecznie odrabiając straty. 8 punktów dołożył Graf i było znów jedno przyłożenie różnicy. Niestety zawodnicy ze Szczecina ponownie odpowiedzieli i mieliśmy 34:22. Trener Pawlaczyk zmienił trochę ustawienie i zaczął grać bardzo szybki atak, czego efektem było kolejne 8 „oczek” Janka Sawickiego. 4 punkty różnicy i bardzo dobra gra defensywna, w której Michał Wnorowski zablokował odkopnięcie piłki Armady i po raz ostatni na boisku pojawiła się formacja ataku białostockiego klubu. Zaczęli skutecznie, będąc 50 jardów od pola punktowego rywala, jednak zabrakło czasu. Będąc 20 jardów od brązowego medalu sędziowie zakończyli mecz.

- Niestety nie mogłem być na tym meczu, przez obowiązki rodzinne, ale czytając relację tekstową Kuby Radziszewskiego non stop miałem ciarki. Na pewno jest niedosyt, bo 4 miejsce to jednak miejsce bez medalu, ale jestem z dumny z tego, że ta drużyna, Ci chłopcy wygrali w głowach. Cały mecz gonili wynik, a każdy kto choć trochę orientuje się w rywalizacji sportowej to dobrze wie, że gra z presją jest dużo cięższa. Nikt im tego doświadczenia nie zabierze i to lekcja, którą będą pamiętali do końca życia i będą bogatsi o kolejne sportowe doświadczenie. Rok temu dość gładko wygrali z Angels Toruń w meczu o medal, ale sami by potwierdzili, że mecz meczowi nie był równy i teraz rywal był bardziej wymagający. Muszę jeszcze trochę stonować oczekiwania i na chłodno ocenić ten sezon. 2 razy mierzyliśmy się z drużynami, które były połączonymi siłami dwóch klubów. Najpierw Lakers i Seahawks, którzy dali nam się we znaki, z meczu na mecz, grając coraz lepiej, a na koniec z Armadą, którą wspierali najlepsi zawodnicy z Poznania. Nie chcę by wyglądało to jak tłumaczenie, z resztą nie interesuje mnie to, co ludzie pomyślą. Mieliśmy tak liczą kadrę, jaką mieliśmy i chciałbym aby wszyscy wiedzieli, że praktycznie cały sezon graliśmy 20 zawodnikami. W porównaniu do innych drużyn, które miały ich prawie 2 razy więcej, ten sezon jest dla nas sukcesem i jestem bardzo dumny z tego, co zrobili trenerzy i co zrobili zawodnicy. Za rok rywalizacja będzie wyglądała już inaczej, bowiem nie będzie drużyn łączonych i będzie można realnie ocenić jak wygląda poziom programów juniorskich w Polsce. My na pewno zrobimy wszystko, by napsuć krwi rywalom z województwa dolnośląskiego, którym gratuluję złotego i srebrnego medalu – powiedział Piotr Morko, prezes białostoczan.

W finale lepsi okazali się zawodnicy z Bielawy, z którymi Lowlanders przegrali w półfinale. Pokonali oni drużynę Panthers Wrocław 26:20, zdobywając zwycięskie punkty 8 sekund przed końcem meczu.

Na meczu we Wrocławiu wspierała zawodników grupa około 15 kibiców z Białegostoku.

10 listopada, Wrocław

Mecz o 3. miejsce: Lowlanders Białystok - Armada Szczecin 30:34

Mecz o 1. miejsce: Bielawa Owls – Panthers Wrocław 26:20

(Źródło i foto: Lowlanders Białystok/ oprac. Cezarion)

Juniorzy Lowlandersów walczą do końca komentarze opinie

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama