Wiadomości, Kawiarnia Lalek lokal legenda obecnej formie zamknięcia najemcą - zdjęcie, fotografia

Kawiarnia Lalek na białostockiej mapie gastronomicznej istnieje od połowy lat 90. Obecny właściciel, wynajmujący lokal od Białostockiego Teatru Lalek przez około dekadę, otrzymał wypowiedzenie podpisane przez dyrektora tej placówki kulturalnej. Konkretów w nim nie ma, jedynie lakoniczne wyjaśnienia. Wątpliwości budzi fakt, że umowa była zawarta na czas określony, do 31 grudnia 2019 roku. Pojawia się pytanie, o co tak naprawdę chodzi dyrekcji BTL. Próbowaliśmy się tego dowiedzieć, ale albo przedstawiciele teatru nie są skorzy do treściwej odpowiedzi, albo nie potrafią czytać pytań ze zrozumieniem.

- Tyle lat historii i teraz ma się ona zakończyć? Kawiarnia Lalek to jeden z najstarszych lokali w mieście, który odwiedzały i nadal odwiedzają kolejne pokolenia mieszkańców naszego miasta. Właśnie w tej formie co obecnie, zyskała status legendy - mówi nam jedna z osób podpisujących się pod petycją do władz Urzędu Miejskiego w Białymstoku, Referatu Kultury, Promocji i Sportu, który nadzoruje działalność BTL, o utrzymanie pubu w obecnym klimacie w budynku instytucji.

Któż nie zna tej kawiarni? Wielu przychodziło tu na spotkania ze znajomymi, piwo, kawę czy herbatę. W tym miejscu można spotkać znanych z desek teatru czy nawet szklanego ekranu aktorów.

Co by nie mówić, to trudno zaprzeczyć - to miejsce ma swój klimat. Może specyficzny, ale na pewno mocno wrosło w tkankę miasta. Przychodzą tutaj artyści, dziennikarze, studenci, uczniowie pobliskiego liceum. Sporo jest stałych bywalców, którzy tylko do Kawiarni Lalek kierują swoje kroki, by spędzić czas w gronie przyjaciół. Przez te wszystkie lata obrosła ona wręcz legendą, a szczególnie pracownicy. Bo to właśnie dla nich, po to by ich poznać, a potem odwiedzać, pojawia się tu gros klientów.

Tymczasem dyrekcja BTL zapowiada likwidację pubu w obecnej formie i klimacie panującym w kawiarni. Miałby on zmienić swój charakter, co - de facto - oznacza, że nie będzie to już kawiarnia w tym kształcie co dotychczas. Próba rozwiązania umowy z jego właścicielem, najemcą lokalu, budzi bardzo poważne wątpliwości co do prawdziwych pobudek, którymi kierują się władze teatru. Sposób załatwienia sprawy nie tylko nie ma nic wspólnego z etyką biznesową, ale też mając na uwadze zapisy umowy, nie do końca może być zgodne z prawem.

- Umowę na najem lokalu z Białostockim Teatrem Lalek mam podpisaną do końca grudnia 2019 roku - podkreśla Cezary Konopko, właściciel Kawiarni Lalek. - Przed miesiącem, w listopadzie, otrzymałem listem poleconym podpisane przez dyrektora wypowiedzenie. Uzasadnienie jest lakoniczne, a właściwie to nie ma w nim konkretnych wyjaśnień. Zwykła przyzwoitość nakazywałaby cywilizowane podejście i wypracowanie wspólnego porozumienia. Przecież ja ten lokal prowadzę od około 10 lat, wcześniej w spółce, potem - po odkupieniu udziałów - samodzielnie.

Cała historia lekkostrawna nie jest. W wypowiedzeniu dyrektor BTL wzywa pana Cezarego do opróżnienia i opuszczenia lokalu do 28 lutego 2019 r. Wiąże się to z demontażem całego wyposażenia i wystroju, które są własnością najemcy. To one tworzą swoisty klimat.

W uzasadnieniu wypowiedzenia Jacek Malinowski, dyrektor naczelny i artystyczny BTL, wskazuje, że mimo zawarcia aneksu do umowy, działalność najemcy nie przyniosła oczekiwanych rezultatów. Dalej wymienia, że prowadzona kawiarnia nie wpisuje się i nie jest spójna z wizją artystyczną teatru na kolejne lata. Plany artystyczne na przyszły rok nie pokrywają się z formą w jakim w obecnym kształcie prowadzona jest w wynajmowanych pomieszczeniach kawiarnia. Przestrzeń objęta umową prócz prowadzenia kawiarni, zostanie zaadoptowana i przeznaczona na prowadzenie szatni dla widzów, poczekalni, przestrzeni socjalnej dla pracowników, miejsca do prowadzenia prób czytanych oraz galerii. I teraz najciekawsze: "Prowadzenie na terenie Teatru kawiarni w obecnym kształcie stanowi poważne obciążenie wizerunkowe Teatru". Tyle ze streszczenia pisma podpisanego przez dyrektora Malinowskiego.

O co chodzi z obciążeniem wizerunkowym teatru? Nie wiadomo. Tego już nikt nie raczył wyjaśnić. Próbowaliśmy zrobić to my, wysyłając pytania na adresy e-mail zarówno szefa BTL, jak sekretariatu placówki. O dziwo, odpowiedź przyszła szybko. Staraliśmy się dowiedzieć, z jakiego powodu właściciel Kawiarni Lalek otrzymał wypowiedzenie najmu, czy BTL wziął pod uwagę, że Kawiarnia Lalek na trwałe wpisała się w krajobraz miasta oraz od kiedy funkcjonuje w budynku BTL. Przypomnijmy - obecny najemca prowadzi ją od 10 lat. W tym czasie jakoś specjalnie problemów nie było.

- Kawiarnia Lalek działa na terenie Białostockiego Teatru Lalek od początku lat 90-tych. Dotychczas pod szyldem Kawiarni Lalek działalność prowadziło kolejno po sobie trzech ajentów. Rozstajemy się z ajentem, który obecnie wynajmuje przestrzeń bufetu teatralnego. Jednocześnie informujemy, że w budynku Białostockiego Teatru Lalek nadal będzie prowadzona kawiarnia artystyczna - tak oficjalnie komentują przedstawiciele Białostockiego Teatru Lalek.

Nie napisali, że nie chcą mediom udzielać szczegółowych wyjaśnień, bo tych brakuje. Z powyższych odpowiedzi wynika więc, że nie potrafią czytać ze zrozumieniem. Nadal nie ma odpowiedzi o powodach wypowiedzenia i ustosunkowania się do słów o historii lokalu. Mało tego - odpisując z oficjalnego adresu e-mail sekretariatu BTL, autor odpowiedzi nie raczył podpisać się imieniem i nazwiskiem oraz zajmowanym stanowiskiem. Wstydzi się? Boi, czy może to przeoczenie, tudzież nowa polityka BTL? Chwała za szybką odpowiedź!

Wróćmy jednak do ów wypowiedzenia i wspomnianego powyżej aneksu. Ten został zawarty między teatrem a panem Cezarym 14 sierpnia 2016 r. Strony podpisały się pod tekstem, iż działalność najemcy nie może zakłócać działalności BTL, wpływać negatywnie na działalność teatru ani powodować zniszczenia substancji lokalu i jego otoczenia zewnętrznego. Wymieniono m.in., by najemca posiadał niezbędne zezwolenia do prowadzenia działalności, oferował usługi gastronomiczne, uzgadniał z wynajmującym wystrój wnętrza, prowadził działalność zgodnie z linią programową teatru, zapewniał obsługę w barze podczas wybranych spektakli i innych imprez. Właściciel kawiarni miał też współpracować w zakresie działań o charakterze artystycznym, a warunki miały być każdorazowo uzgadniane na podstawie odrębnych porozumień.

- Tyle, że od tego czasu propozycji żadnego porozumienia nie otrzymałem, co do którego mógłbym się odnieść - tłumaczy Cezary Konopko.

Żeby było ciekawiej, Konopko w lutym tego roku otrzymał e-mail z sekretariatu BTL, dotyczący zmiany przeznaczenia pomieszczeń Kawiarni Lalek. Przytacza w rozmowie z nami punkty, które zostały w nim zawarte, określone jako "kierunki strategiczne". Zastrzega, że zachował tę wiadomość na swojej skrzynce elektronicznej.

1. Lokalizacja szatni i zaplecza kawiarni dla widowni spektakli z sali prób.
2. Lokalizacja przestrzeni socjalnej dla pracowników i gości BTL w godzinach 7.00 - 19.00 (w tym palarni).
3. Lokalizacja przestrzeni pod ewentualny catering dla pracowników i gości BTL w godzinach 7.00 - 19.00.
4. Lokalizacja pod próby aktorskie.
5. Lokalizacja pod działalność artystyczną, związaną z BTL wedle tygodniowego repertuaru.
6. Lokalizacja pod działalność warsztatową o tematyce teatralnej.
7. Lokalizacja pod spotkania quasi teatralne, popremierówki na zasadzie wyłączności.
8. Lokalizacja pod wynajem imprez okolicznościowych.
9. Lokalizacja pod "najmniejszą galerie świata" oraz scenę.

Pan Cezary na początku marca wysłał oficjalne pismo, w którym - ogólnie rzecz biorąc - przyznał, że jest gotów do rozmów, zadał też szereg pytań z prośbą o konkrety dotyczące wymienionych punktów. Nie doczekał się odpowiedzi. Wyraził chęć współpracy. Wyszczególnił, że oczekuje, by nie było kolizji z funkcjonowaniem kawiarni na co dzień, ponieważ jest ona źródłem dochodu, zatem przy udostępnianiu jej przestrzeni należy się zapłata ze strony teatru. Poprosił o rozwianie wątpliwości i przykładową propozycję rozliczenia za zajęcie kawiarni w godzinach 7.00 - 19.00. Podsumował, że termin spotkania najlepiej ustalić po udzieleniu odpowiedzi. Nie doczekał się na korespondencję. Nasza redakcja widziała to pismo.

- Potrzebowałem konkretów, np. odnośnie palarni, jak miałoby wyglądać udostępnianie kawiarni przez większość dnia na wyłączność, za jaką kwotę, bo przecież nie mógłbym wtedy zarabiać i płacić swoim pracownikom - opowiada Konopko. - Swego czasu uzgodniliśmy z dyrektorem, że zbuduję w kawiarni scenę. Zrobiłem to i nie jest ona w żaden sposób wykorzystywana przez teatr, zainteresowanie nią minęło. Kupiłem również ekran, gdzie były wyświetlane skróty przedstawień wystawianych na deskach BTL. Trwało to około trzech miesięcy, a potem zostało zaniechane przez teatr.

Czy powodem wypowiedzenie umowy jest naprawdę uzasadnienie, które przytoczyliśmy na początku artykułu? Być może. Faktem jednak jest, że do pana Cezarego, właściciela Kawiarni Lalek, w październiku tego roku zgłosili się chętni na zakup pubu. Do transakcji nie doszło, skończyło się na wstępnych rozmowach. Kilka dni później... dyrekcja wysłała wypowiedzenie najmu lokalu.
Przykro z takiego obrotu sprawy jest oczywiście pracownikom.

- Upubliczniliśmy wydarzenie na Facebooku (dostępne jest TUTAJ - red.). Przyjeżdżają do nas nie tylko stali bywalcy, ale nawet ci, którzy bywają u nas okazjonalnie, by podpisać petycję - opowiada pracownik kawiarni. - A tak poza tym, chyba muszę sobie szukać nowej pracy.

Stałym bywalcom naprawdę jest żal, że sprawy przybrały taki obrót. Nie kryją rozgoryczenia w rozmowie z naszą redakcją.

- Jestem klientem tej kawiarni od kilkunastu lat. Czarek jest trzecim właścicielem, którego poznałem i za kadencji żadnego innego lokal się tak nie zmienił i nie rozwinął - mówi Maciej Chabielski. - Przebudowany bar, generalny remont kuchni i toalet, wybudowana antresola, meble. To wszystko jest jego robota. Pamiętam, jak wcześniej była tu klitka, teraz jest pub z klimatem. Nie wyobrażam sobie likwidacji tego miejsca. Albo inaczej - zaadoptowania go na coś zupełnie innego.

Pod petycją, adresowaną do białostockiego magistratu, która znajduje się w Kawiarni Lalek przy ulicy Kalinowskiego 1 w Białymstoku, podpisało się już kilkaset osób. Czy te głosy coś zmienią? Nie wiadomo. Wiadomo za to, że w teatrze powinni zmienić sposób komunikacji, bo ta jest na niskim poziomie, również w kontaktach z mediami.

(Piotr Walczak)

Reklama

Kawiarnia Lalek - lokal legenda w obecnej formie do zamknięcia. Kto i w co gra z jego najemcą? komentarze opinie

  • Gość - niezalogowany 2018-12-24 14:29:36

    Czy wiadomo kto chce kupic?

  • Adam - niezalogowany 2018-12-25 07:34:23

    Wypowiedzenie jest zgodne z prawem więc nie ma po co bić piany. Cóż to za anarchia ?

  • gość 2018-12-25 10:17:56

    Pewnie ktoś kto dał w łapę dla BTL :/ bo to jest zbyt podejrzane już.

  • Arek - niezalogowany 2018-12-25 17:02:08

    Ewidentne widać , że wynajmujący chce zarobić a boi się , że będzie musiał wynieść swój wkład , robi zamieszanie licząc na nie wiadomo co :) ale przecież może przemieści kanapkę w inne miejsce :)

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama

25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez ddb24.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Grupa Optima Sp. z o.o. z siedzibą w Białystok 15-866, Zagumienna 9/1/47

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"