Wiadomości, Koalicja Obywatelska kłamie prawomocny wyrok sądu - zdjęcie, fotografia

Sąd Apelacyjny w Białymstoku odrzucił skargę Koalicji Obywatelskiej na postanowienie Sądu Okręgowego w Białymstoku. Kandydat na radnego do Rady Powiatu Białostockiego będzie musiał usunąć nieprawdziwe informacje i przeprosić urzędującą burmistrz Łap Urszulę Jabłońską, która ubiega się o reelekcję.

Platforma Obywatelska niepotrzebnie stawała murem za Andrzejem Froncem, kandydatem do Rady Powiatu Białostockiego. Prawomocnym już wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Białymstoku został on uznany de facto za kłamcę. Posłużył się bowiem kłamstwem w kampanii wyborczej polegającym na publikacji mema na swoim profilu społecznościowym na Facebooku, czyli grafiki, która zawierała nieprawdę.

- Informacje zamieszczone na przerobionym banerze, mają charakter informacyjny. Zawierają informacje, które można ocenić pod kątem: prawda albo fałsz. A osoba, która ten mem zamieściła, nie wykazała, że te informacje wypływające z tego mema, są prawdziwe – przekazał PAP sędzia Janusz Sulima.

- Moja działalność, przy współpracy z mieszkańcami, instytucjami i przyjaciółmi Łap, przynosi efekty. Budujemy drogi, zmieniamy wizerunek centrum Łap oraz rozwijamy nasze szkoły i przedszkola. Wspólne działanie zawiera się w moim haśle wyborczym "Serce dla Łap". Powtórzę. Przez 4 lata pozyskaliśmy 77 mln dotacji, a w poprzedniej kadencji było jedynie kilkanaście. I to pokazuje tę dobrą zmianę w Łapach. Zajmujemy się wszystkimi mieszkańcami, a nie tylko swoimi – skomentowała sprawę naszej redakcji Urszula Jabłońska, burmistrz Łap.

Jeszcze dzień wcześniej przedstawiciele Platformy Obywatelskiej przekonywali, że PiS chce cenzurować internet i dlatego kandydatka na burmistrza Łap powiodła przed oblicze sprawiedliwości obywatela, który tylko sobie żartował w sieci. Obywatela, który ma prawo do krytyki władz. Tyle, że ten obywatel jest również kandydatem do władz samorządowych i podlega innym zasadom oraz powinien w życiu publicznym mieć wyższe standardy działania niż przeciętny obywatel. Politycy PO przekonywali, że stoją za swoim kandydatem murem i że nie ma zgody na cenzurowanie internetu – choć to akurat politycy PO w Parlamencie Europejskim kilka dni temu podnieśli ręce za cenzurą internetu.

- To jest niezwykle bulwersujące, żeby karać za umieszczenie mema w internecie, karać w trybie wyborczym. To oznacza, że PiS chce cenzurować Internet i karać za satyrę w sieci. A proszę zobaczyć, że tych memów politycznych, żartów, jest w sieci bardzo dużo. To jest niedorzeczne, żeby w XXI wieku, w środku Europy karać za to przed sądem. Będziemy stać murem za Andrzejem, będziemy bronić Andrzeja, bo broniąc jego sprawy, bronimy również naszej wolności w sieci – mówiła zaraz po wyjściu z sądu Jowita Chudzik, kandydatka z ramienia Koalicji Obywatelskiej do Rady Miasta Białegostoku.

Po prawomocnym wyroku sądowym komentarza już zabrakło. Może dlatego, że sąd uznał, że nie o żarty chodziło, tylko o kłamstwa. Inna sprawa, że sam kandydat na radnego Andrzej Fronc z ramienia PO tworzącej Koalicję Obywatelską przekazał, że zgadza się z treścią zamieszczonego przez siebie mema. Czyli zgadzał się na rozpowszechnianie kłamstwa. Co z kolei można uznać, za prowadzenie debaty publicznej memami i kłamstwami. Jeśli to jest sposób na zdobywanie zaufania publicznego, to jest w zasadzie problem Platformy Obywatelskiej, która ma takich kandydatów na swoich listach. Ale przede wszystkim raczej każe się zastanowić nad innymi przekazami tej formacji, skoro przedstawiciele PO są w stanie stać murem za osobami, które kłamią w życiu publicznym.

Sąd Apelacyjny w Białymstoku zmiótł również z powierzchni koronny argument Koalicji Obywatelskiej i jej pełnomocnika Łukasza Prokoryma, że Urszula Jabłońska, kandydatka PiS na burmistrza Łap, nie była kandydatką do tej funkcji w momencie zamieszczenia kłamliwej grafiki. Sąd co do tego nie miał wątpliwości. I w tej sprawie na jaw wyszła nieprawdziwa informacja przekazana przez pełnomocnika Koalicji Obywatelskiej. Sąd jednoznacznie stwierdził, że Urszula Jabłońska była oficjalnie zgłoszoną kandydatką PiS na burmistrza Łap.

- Cieszę się, że Sąd Apelacyjny podzielił moje zdanie. Zażalenie zawierało bardzo słabe argumenty. Formalnie jestem kandydatem na burmistrza Łap od 14 września, a informacje na zmodyfikowanym bannerze są nieprawdziwe. Zatem mówić nieprawdy nie można. Praca na rzecz mieszkańców, to dyskusja, ale przede wszystkim działanie, a nie jedynie negowanie i krytyka – dodała Urszula Jabłońska.

- To już kolejny przykład, po którym widać, że Platforma Obywatelska nie chce rozmawiać o programach, nie podejmuje poważnej debaty publicznej, tylko woli skupiać się na krytyce i to niskich lotów wobec swojej konkurencji. Jestem gotowy do podjęcia debaty – o regionie, o gospodarce, ale na argumenty, na programy. Nie mam zamiaru toczyć sporów na głupie memy w internecie. Tak nie postępują ludzie poważni – mówił jeszcze wczoraj na naszych łamach Artur Kosicki, przewodniczący PiS w Białymstoku odnośnie tej sprawy.

Nie jest wykluczone, że posypią się kolejne pozwy w trybie wyborczym przeciwko Koalicji Obywatelskiej, która w sieci zamieszcza nieprawdziwe informacje, tyle że z innych okręgów wyborczych i do innych gremiów niż powiat białostocki oraz gmina Łapy. Z naszych informacji wynika, że w przyszłym tygodniu może zostać złożonych nawet kilka pozwów, także przez inne komitety niż PiS i wszystkie mają być przeciwko kłamstwom rozpowszechnianym przez Koalicję Obywatelską.

Dziwić może fakt, że w sytuacji, kiedy trzeba walczyć o głosy wyborców, Koalicja Platformy i Nowoczesnej strzela sobie w kolana dając się określać jako formacja, która oszukuje wyborców. I robi to na dodatek jeszcze przed wyborami.

Po wyroku Sądu Apelacyjnego w Białymstoku Andrzej Fronc, kandydat na radnego Rady Powiatu Białostockiego będzie musiał nie tylko usunąć kłamliwego mema ze swojego profilu na Facebooku, ale jeszcze zamieścić na nim przeprosiny wobec Urszuli Jabłońskiej – burmistrz Łap – i trzymać tam przez siedem dni.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: zrzut ekranu z Facebooka)

Koalicja Obywatelska kłamie. Jest prawomocny wyrok sądu komentarze opinie

  • gość 2018-09-23 09:20:23

    Jowita Chudzik też umieszczała memy na swoich profilach w mediach społecznościowych. Przyganiał kocioł garnkowi. A redakcja powinna przyjrzeć się tej młodej osóbce i jej "karierze" w oparciu o plecy panów Żywno i Tyszkiewicza, zwłaszcza w kontekście jej zatrudnienia w spółce Stadion Miejski. Pisał o tym Kurier Poranny.

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama