1°C całkowite zachmurzenie

Kolejne miasta wprowadzają bezpłatną komunikację, a u nas… nowe ceny biletów

Wiadomości, Kolejne miasta wprowadzają bezpłatną komunikację nas… biletów - zdjęcie, fotografia

Ponad rok temu zapowiadali rewolucje w Białostockiej Komunikacji Miejskiej, z których pomysłów do realizacji doczekała się liczba doskonała – zero. Do chwili obecnej nie ma nawet przeprowadzonej żadnej symulacji kosztów, jakie trzeba by było ponieść w przypadku uruchomienia bezpłatnej komunikacji miejskiej dla uczniów białostockich szkół, albo gdyby obniżono ceny biletów. Ale radni w końcu wyszli z pomysłem… nowych cen biletów.

Radni na rok przed wyborami zdają się budzić ze snu i nawet zaczyna im się wydawać, że chyba coś tam w tym naszym mieście jednak mogą. Z tym, że to przebudzenie, to ledwie podniesienie jednej powieki i udawanie, że sen został zakończony. Ale niestety, radni śpią dalej i nie widzą, że naokoło wiele się zmieniło jeśli chodzi o transport publiczny.

- Chcemy wprowadzić bilet wieloprzejazdowy 20-minutowy. Będzie kosztował 2 zł za normalny i 1 zł za ulgowy. Jeżeli ktoś będzie korzystał z e-karty to będzie kupował o około 15% taniej – mówił jeszcze w ubiegłym tygodniu Marek Chojnowski z PiS.

Pojawiły się również inne propozycje cen biletów, jak i samych biletów. Do tego radni chcą, aby prezydent wprowadził biletomaty, które praktycznie są już wpisane do realizacji – o czym radni akurat powinni wiedzieć od co najmniej dwóch lat, a nawet więcej. Wówczas to właśnie podnieśli ręce za węzłem intermodalnym, który zawiera w sobie zakup nowych autobusów i biletomatów. A skoro przespali głosowanie i wielokrotne wyjaśnienia przede wszystkim zastępcy prezydenta Adama Polińskiego w tej sprawie, to może niech jeszcze pośpią. Niczego to nie zmieni.

W innych miastach w Polsce od wielu lat funkcjonują biletomaty, a także możliwość wyboru środka transportu zbiorowego. W Białymstoku po wielu latach mamy wciąż tylko autobusy, choć magistrat się upiera, że mamy jeszcze komunikację rowerową, która przez kilka miesięcy w roku jest nieczynna. Między innymi dlatego, że w żaden sposób nie można się doprosić odśnieżania ścieżek rowerowych, a i same jednoślady trzeba serwisować co jakiś czas. Idąc tym tokiem rozumowania, najwyraźniej doświadczamy cudu w postaci stałego kursowania autobusów komunikacji miejskiej, których przez kilka miesięcy właśnie tym cudem nie trzeba serwisować.

W innych miastach Polski od dłuższego czasu funkcjonuje bezpłatna komunikacja miejska dla dzieci i młodzieży. W jeszcze innych, bezpłatna dla wszystkich mieszkańców. W Białymstoku dopiero można było zauważyć, że oferta biletowa nie spełnia oczekiwań mieszkańców i pasażerów, więc będziemy płacić. A dzieci… Dzieci też zapłacą. W końcu Białystok to nie Warszawa czy Kraków, ani żadne inne duże miasto, które zdecydowało się na umożliwienie bezpłatnych przejazdów przynajmniej najmłodszym, aby mieli wpojoną chęć do korzystania ze środków transportu zbiorowego.

- Naszym priorytetem jest zwiększenie udziału transportu zbiorowego w obsłudze podróży wykonywanych w Warszawie – z 56,9 do 65 proc., zmniejszenie liczby prywatnych aut wyjeżdżających codziennie na ulice oraz ograniczenie emisji zanieczyszczeń. Dlatego wprowadzamy zmiany w taryfie i bezpłatne przejazdy. Mamy nowoczesną komunikację i serdecznie zachęcam uczniów szkół podstawowych i gimnazjów oraz mieszkańców metropolii do przesiadki. Naprawdę warto – powiedziała Hanna Gronkiewicz-Waltz, Prezydent m.st. Warszawy zaraz pod podjęciu stosownej uchwały w sprawie bezpłatnych przejazdów środkami transportu zbiorowego dla dzieci i młodzieży.

Dotychczas w Białymstoku nie pojawiła się żadna sensowna analiza finansowa dla uruchomienia bezpłatnych przejazdów. Ale jest szansa, że taka się pojawi. Kilka dni temu ze stosowną interpelacją w tej sprawie wystąpił szef klubu radnych PiS Henryk Dębowski, który oczekuje, że prezydent Białegostoku poda rzetelne dane. I już w tej interpelacji wskazuje na korzyści płynące z uruchomienia bezpłatnej komunikacji.

Należy zaznaczyć, że czynnik finansowy nie jest w tym przypadku wyznacznikiem opłacalności, darmowe przejazdy wpłyną pozytywnie na poprawę przepustowości dróg, zmniejszą problemy z parkowaniem samochodów, ograniczą emisję zanieczyszczeń powietrza, szczególnie w okresie zimowym, powstaną również oszczędności podyktowane mniejszym nakładem środków na naprawę oraz budowę dodatkowych parkingów, a przede wszystkim ułatwią dojazd najmłodszym użytkownikom komunikacji miejskiej do szkół” – wylicza radny Dębowski.

Tymczasem w Białymstoku teraz trwa dyskusja nad zmianami cen biletów, choć powinna trwać zupełnie inna – właśnie o tym, co zrobiło już wiele miast w Polsce. Czyli o wprowadzeniu bezpłatnej komunikacji. Na dodatek w tym samym praktycznie terminie, kiedy Hanna Gronkiewicz – Waltz chwaliła się uruchomieniem bezpłatnej komunikacji dla najmłodszych,  prezydent naszego miasta z dumą pokazywał gniazdka usb, które będą montowane w autobusach BKM-u. I to jeszcze nie we wszystkich, ale w 70-ciu solarisach, które zostały do tego wytypowane.

- Chcieliśmy skonstruować taki projekt, który nie demolowałby budżetu miasta. Naszym zdaniem daje on szansę na zwiększenie wpływów z biletów – mówił radny PiS i zarazem Przewodniczący Rady Miasta, Mariusz Gromko, odnośnie proponowanych zmian w ofercie biletowej.

Przypominamy zatem radnemu Gromko, że wszyscy mieszkańcy Białegostoku już od wielu lat utrzymują komunikację miejską. Włącznie z tymi, którzy nie wsiedli do autobusu ani razu, i z takimi, którzy mogą nawet nie wiedzieć o istnieniu Białostockiej Komunikacji Miejskiej. Na dodatek ona nie ma zarabiać, czy zwiększać wpływów z biletów, a zwyczajnie świadczyć usługi mieszkańcom Białegostoku, którzy płacą duże podatki właśnie po to, aby te usługi świadczyła.

Patrząc okiem obserwatora na stan prac radnych, którzy rewolucje w komunikacji miejskiej zapowiadali już ponad dwa lata temu, prędzej doczekamy się helikopterowych połączeń pomiędzy osiedlami, realizowanych przez prywatnego przewoźnika, niż radni z prezydentami ogarną otaczającą ich rzeczywistość.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: bialystok.pl)


Kolejne miasta wprowadzają bezpłatną komunikację, a u nas… nowe ceny biletów komentarze opinie

  • Lukasz - niezalogowany 2017-11-14 09:36:49

    Tępi są ci radni. Dlatego we wszystkim Białystok jest ostatni.

  • gość 2017-11-14 10:01:41

    Dlaczego mielibyśmy się wszyscy składać na bilety komunikacji dla tych którzy jej używają ? Bilety powinny kosztować tyle ile w rzeczywistości kosztuje utrzymanie komunikacji miejskiej

  • gość 2017-11-14 15:46:14

    Bo dopóki Białymstokiem bedzie rzadzil gość ktory nalezy do PO to nigdy nie bedzie lepiej.

  • Tomasz 83 - niezalogowany 2017-11-15 08:07:33

    Dopóki prezydentem będzie Truskolaski a radnymi typy PO to będzie dziadostwo na pełną skalę

  • Tomasz 83 - niezalogowany 2017-11-15 08:07:51

    Dopóki prezydentem będzie Truskolaski a radnymi typy PO to będzie dziadostwo na pełną skalę

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na ddb24.pl