Wiadomości, Kolejny dzień strajku białostockich szkołach przedszkolach popilnuje dzieci - zdjęcie, fotografia

Mija kolejny dzień strajku nauczycieli i pracowników oświaty. Z medialnych wypowiedzi przedstawicieli strony związkowej wynika, że ustępstw w rozmowach z rządem nie będzie, a zatem nikt nie potrafi powiedzieć, kiedy protest zostanie zakończony. Na dzień dzisiejszy oficjalna informacja nadal brzmi: strajk jest bezterminowy. W związku z taką sytuacją, coraz więcej rodziców ma dylemat, z kim zostawić swoje pociechy. O ile te starsze pewnie sobie radzą, to problemy mogą dotyczyć najmłodszych dzieci. Białostocki magistrat od początku zapewniał, że zrobi wszystko, by opieka została zapewniona, z tym że nie każdy rodzic musi przecież ślepo ufać w takie deklaracje, skoro wiadomo, że kadra danej placówki jest mocno okrojona, a miasto posiłkuje się wsparciem np. straży miejskiej czy instytucji kulturalnych. Wyjściem z takiej sytuacji mógł być zasiłek opiekuńczy, choć jego przyznanie jest rozpatrywane indywidualnie. Pytania o takie możliwości padają ze strony rodziców, a w artykułach prasowych pozostaje sporo niedomówień. Postanowiliśmy wyjaśnić, kto i kiedy na taki zasiłek może liczyć.

Z informacji, jakie otrzymaliśmy z Urzędu Miejskiego w Białymstoku, wynika, że w środę, 17 kwietnia, w Białymstoku do strajku przystąpiło 2 519 nauczycieli (42 proc.) oraz 65 pracowników niepedagogicznych - administracji i obsługi (2,3 proc.). Do placówek edukacyjnych przyszło 5 171 dzieci (12 proc.). W Białymstoku strajkowało 73 proc. placówek (wszystkie podstawówki, ponad połowa przedszkoli i prawie komplet szkół ponadgimnazjalnych). Dla porównania z poprzednim dniem: strajkowała większa liczba nauczycieli, ale spada liczba zamkniętych przedszkoli - tylko we wtorek i środę od strajku odstąpiły cztery przedszkola samorządowe.

Dowiedzieliśmy się, że do białostockiego ZUS dzwonią rodzice z pytaniami, czy i w jaki sposób mają szansę otrzymać zasiłki opiekuńcze w związku z nieczynnymi placówkami edukacyjnymi. I okazuje się, że w przypadku trwającego strajku sytuacja wcale nie jest taka klarowna, bo jeżeli dany podmiot deklaruje - a tu dodatkowo zapewnił też o tym nasz magistrat - że opieka nad dziećmi, które przyjdą, będzie zapewniona, to nawet jeśli będzie się nimi zajmował katecheta i choćby obiady w stołówce zostały odwołane, to jednak opieka jest. W takim przypadku nie ma szans na zasiłek. Ale wyobraźmy sobie sytuację, która wcale nie jest nierealna: nauczyciele wracają do pracy, by po pewnym czasie powrócić jednak do strajkowania, a w danej szkole zabraknie kadry do zajęć świetlicowych.

Przywykliśmy do tego, że zasiłek opiekuńczy przysługuje tylko wtedy, gdy dziecko jest chore. Jednak w przypadku małych dzieci, które nie ukończyły ośmiu lat, z takiego zasiłku można skorzystać w przypadku nieprzewidzianego zamknięcia żłobka, klubu dziecięcego, przedszkola lub szkoły. Zamknięcie placówek, do których uczęszcza dziecko, jest traktowane jako nieprzewidziane, jeśli rodziców zawiadomiono o tym w terminie krótszym niż siedem dni. Wówczas należy złożyć swojemu pracodawcy wniosek o zasiłek opiekuńczy oraz dołączyć pisemne oświadczenie o nieprzewidzianym zamknięciu placówki - mówi Katarzyna Krupicka, regionalna rzeczniczka prasowa Zakładu Ubezpieczeń Społecznych w województwie podlaskim.

Ubezpieczony, który podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu chorobowemu z tytułu umowy o pracę albo dobrowolnemu, jak to jest w przypadku działalności gospodarczej lub umowy zlecenia - ma prawo do zasiłku opiekuńczego. Przysługuje on na równi tak samo matce, jak i ojcu dziecka i jest wypłacany temu z rodziców, który wystąpi o jego wypłatę. Można o niego ubiegać się wtedy, gdy nie ma innych członków rodziny, którzy mogą dziecku zapewnić opiekę.

Do zasiłku opiekuńczego w przypadku sprawowania opieki nad zdrowym dzieckiem do ośmiu lat uprawnia tylko takie zamknięcie placówki oświatowej, które jest nieprzewidziane - podkreśla w rozmowie z naszą redakcją Krupicka. - Przepisy ustawy nie definiują pojęcia nieprzewidzianego zamknięcia żłobka, klubu dziecięcego, przedszkola lub szkoły. Dlatego przy stosowaniu tego przepisu przyjęto, że za nieprzewidziane zamknięcie placówki, do której uczęszcza dziecko, uważa się takie zamknięcie tej placówki, o którym ubezpieczony dowiedział się w terminie krótszym niż siedem dni przed dniem jej zamknięcia.

Do ustalenia uprawnień do zasiłku opiekuńczego nad zdrowym dzieckiem w przypadku nieprzewidzianego zamknięcie placówki oświatowej, do której dziecko uczęszcza, przepisy rozporządzenia "dowodowego" wymagają oświadczenia rodzica dziecka o nieprzewidzianym zamknięciu żłobka, przedszkola lub szkoły.

Wspomniany termin siedmiu dni jest liczony w dniach kalendarzowych. I tak: jeżeli informacja o niezapewnieniu opieki w czasie strajku nauczycieli została podana 1 kwietnia 2019 r., to zasiłek opiekuńczy przysługuje od 8 kwietnia 2019 r.

W ciągu roku łączna liczba dni, którą można wykorzystać na wszystkie zasiłki opiekuńcze wynosi 60. Dotyczy to zarówno zdrowych, jak i chorych dzieci do lat 14. Jeżeli dziecko skończyło 14 lat lub gdy opieka dotyczy innego członka rodziny, to zasiłek przysługuje tylko przez 14 dni. Inaczej jest w przypadku dziecka niepełnosprawnego poniżej 18. roku życia - wtedy jest to 30 dni.

Miesięczny zasiłek opiekuńczy wynosi 80 proc. podstawy wymiaru zasiłku. Wypłaca się go za każdy dzień sprawowania opieki, również za dni ustawowo wolne od pracy. W większej firmie, zatrudniającej powyżej 20 osób, wniosek należy dostarczyć pracodawcy. Niezbędne dokumenty to oświadczenie rodzica o nieprzewidzianym zamknięciu placówki oraz wniosek o wypłatę zasiłku opiekuńczego na druku ZUS Z-15A. Gdy jednak firma jest mniejsza, jak również gdy zasiłek chce pobrać osoba prowadząca działalność gospodarczą, trzeba wtedy złożyć w ZUS formularz ZAS-36, czyli oświadczenie o sprawowaniu opieki nad dzieckiem w wieku do ośmiu lat i dodatkowo zaświadczenie płatnika składek wystawione na druku ZUS Z-3 - w przypadku pracowników, ZUS Z-3a - w przypadku pozostałych ubezpieczonych lub ZUS Z-3b - w przypadku osób prowadzących firmy.

Prawo do zasiłków ustalają oraz wypłacają je:

* płatnicy składek na ubezpieczenie chorobowe, którzy zgłaszają do ubezpieczenia chorobowego powyżej 20 ubezpieczonych - swoim ubezpieczonym w czasie trwania ubezpieczenia;

* oddziały ZUS - ubezpieczonym, których płatnicy składek zgłaszają do ubezpieczenia chorobowego nie więcej niż 20 ubezpieczonych, ubezpieczonym prowadzącym działalność pozarolniczą i osobom z nimi współpracującym, osobom uprawnionym do zasiłków za okres po ustaniu ubezpieczenia, ubezpieczonym podlegającym ubezpieczeniu chorobowemu w Polsce z tytułu zatrudnienia u pracodawcy zagranicznego.

Jak podaje Katarzyna Krupicka, podczas trwającego strajku nauczycieli w białostockim oddziale ZUS nie odnotowano znaczącego wzrostu wniosków o zasiłek opiekuńczy. Jednocześnie przypomina, że decyzja w sprawie prawa do zasiłku zostaje podjęta przez płatnika zasiłku po złożeniu niezbędnych dokumentów, które we wniosku o zasiłek będą zawierały dokładny opis sytuacji.

(Piotr Walczak / Foto: pixabay.com)

Kolejny dzień strajku w białostockich szkołach i przedszkolach. Kto popilnuje dzieci? komentarze opinie

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama