Wiadomości, Krzysztof areszcie Zarzut znęcanie zwierzęciem - zdjęcie, fotografia

W piątek, 22 marca, na posesję Krzysztofa K. na osiedlu Starosielce weszła policja wraz ze strażnikami miejskimi z ekopatrolu. Mówi się, że zgłoszenia mogli dokonać sąsiedzi, ale też i inni białostoczanie - pies pojawiał się choćby na filmach zamieszczanych na portalu YouTube, których bohaterem był K. Powodem interwencji był zły stan czworonoga o imieniu Nero. Zwierzę zostało odebrane właścicielowi. Tego samego dnia były kandydat na prezydenta Białegostoku trafił do aresztu. Jako powód policjanci podają znęcanie się nad zwierzęciem.

O tym, że Krzysztof K. może zaniedbywać swojego dziewięcioletniego psa, służby prawdopodobnie otrzymywały informacje już wcześniej. Działania zostały podjęte dziś. Rano funkcjonariusze policji wraz ze strażnikami z ekopatrolu odwiedzili posesję mężczyzny. Obawy się potwierdziły: zwierzę było wychudzone, pokryte swoimi odchodami, a na dodatek bez dostępu do świeżej wody, przywiązane na smyczy. Interwencja zakończyła się jego odebraniem właścicielowi, pies został zawieziony na badanie do weterynarza, a następnie do schroniska miejskiego dla zwierząt.

Z informacji, jakie podała policja w godzinach popołudniowych, wynika, że mężczyzna został zatrzymany, trafił do policyjnego aresztu. Podejrzewany jest o znęcanie się nad zwierzęciem.

- Dzięki licznym sygnałom internautów, za które bardzo dziękujemy, od dziś Nero jest bezpieczny. Stanowcze i zdecydowane działania III Komisariatu Policji w Białymstoku, wsparcie Ekopatrolu Straży Miejskiej, pomoc Schroniska dla Zwierząt w Białymstoku zaowocowały - czytamy na facebookowym fanpage'u Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Białymstoku.

TOZ podaje, że Nero jest zabezpieczony w białostockim schronisku i że jako organizacja bierze na swoje barki opiekę weterynaryjną nad nim, zapewniając, że będzie uczestniczyć w postępowaniu jako pokrzywdzony.

Wiadomo, że pies ma zapewnione utrzymanie w schronisku, a TOZ zobowiązało się pokrywać koszty leczenia i diagnostyki. Na dziś koszt ten wynosi 396 zł (badanie krwi, wymaz z uszu, badanie ogólne, zdjęcia RTG łapy, odrobaczenie, zabezpieczenie na pasożyty zewnętrzne). Obecnie trwa oczekiwanie a wyniki badań i konsultację z ortopedą w sprawie starego złamania łapy, czy można jeszcze ją wyleczyć.

- Pies jest ze schroniska w Sejnach, wizyta przedadopcyjna była robiona przez osobę z Białegostoku, która stwierdziła, że psa można tam oddać do adopcji. Osoba ta wiedziała, do kogo pies trafia, wiedziała, że warunki się pogarszają, ale twierdziła, że to wina schroniska, bo psa schronisko oddało, a nie ona - piszą w jednym z komentarzy na Facebooku przedstawiciele białostockiego oddziału Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami.

(Piotr Walczak / Foto: www.facebook.com/toz.bialystok)

Krzysztof K. w areszcie. Zarzut: znęcanie się nad zwierzęciem komentarze opinie

  • gość 2019-03-23 08:52:15

    A jakie to pilne, nie macie o czym pisać pismaki to robicie ludziom wodę z mózgu. Żenada a nie portal dziennikarski.

  • Niżarłak - niezalogowany 2019-03-23 12:24:06

    Wypuśćcie Prezydenta!

  • Gośćnormalna - niezalogowany 2019-03-23 21:34:42

    kara bezwzglednego wiezienia dla takich bydlakow.Podajcie jego pelne nazwisko.A wszystkie cwoki ktorzy trzymaja psy na łancuchach powinni płacic takie kary ze im się odechce.Bardzo dobrze ze poruszacie takie sprawy!!!

  • m. - niezalogowany 2019-03-24 07:53:40

    nie wypuszczajcie go z aresztu !!!!! niech siedzi ! jak wyjdzie, wszystko zlikwiduje ,...i straż miejską też !

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama