8°C słabe opady deszczu

Kto pyta – ten błądzi

Wiadomości, błądzi - zdjęcie, fotografia



Sytuacja wydarzyła się dziwna. Bo tak się składa, że jeszcze w połowie sierpnia pytaliśmy urząd miejski w Białymstoku o możliwość poszerzenia oferty wypożyczalni rowerów miejskich o rowerki dla dzieci. I o ile nam odpowiedziano nie na temat, o tyle wczoraj na łamach Kuriera Porannego, padła odpowiedź. Która jest prawdziwa?

Kilka razy już zdarzyło się nam usłyszeć z biura prasowego Prezydenta Białegostoku, że podajemy informacje niepotwierdzone lub nie pytamy o fakty. Za każdym razem jednak były to argumenty nietrafione. Podawaliśmy fakty, które istniały w momencie publikacji. Ale tym razem magistrat chyba wchodzi w nowy poziom komunikacji i udzielania odpowiedzi – nie na temat. Tak zresztą zdarzało się i wcześniej kilka razy, ale teraz sytuacja jakby jest nieco komiczna.

Dokładnie 14 sierpnia tego roku zwróciliśmy się  do Biura Komunikacji Społecznej Urzędu Miejskiego w Białymstoku z pytaniem o możliwość poszerzenia oferty systemu wypożyczalni rowerów o rowerki dla dzieci. Pytanie, może i mało skomplikowane, może i bardzo skomplikowane – za chwile ocenią to czytelnicy. W każdym razie, w tym roku takie rowerki ma w swojej ofercie Warszawa, której operatorem rowerów miejskich Veturilo jest firma Nextbike – czyli ta sama, co w Białymstoku. Od 13 sierpnia warszawiacy mają oprócz Veturilo jeszcze i „Veturilko”, z których mogą korzystać maluchy od 4 i od 6 lat.

W tej sytuacji wydawało nam się zasadne pytanie o możliwość poszerzenia białostockiego BiKeRa o „BiKeRki”. Skoro nie da się zamontować fotelików, o co prosił dwukrotnie, ale bezskutecznie radny – Hanryk Dębowski – i na co akurat zgodził się operator, to uważaliśmy, że może zasadnym byłoby rozważenie wprowadzenia do systemu białostockiej wypożyczalni rowerków dla dzieci od przyszłego sezonu rowerowego. Tak na wzór i podobieństwo Warszawy. Zatem zadaliśmy pytanie o treści:

Czy Miasto Białystok planuje być może w przyszłym roku poszerzenie oferty BiKeRa o rowerki na dzieci, na wzór Warszawy?

Odpowiedź, jaką otrzymaliśmy w dniu po dwóch tygodniach, składała się aż z jednego zdania. Na dodatek było to zdanie nie na temat. Bo nam chodziło o przyszły rok, co widać w pytaniu, a odpowiedź biura prasowego brzmi tak:

- Obecna umowa z firmą Nextbike Polska, która obowiązuje do 2016 roku, nie przewiduje wprowadzenia rowerów dla dzieci – odpisała nam Kamila Busłowska z Biura Komunikacji Społecznej.

Zapewne nie byłoby dziś tego artykułu, gdyby nie jeden fakt. Bo wczoraj na łamach Kuriera Porannego można było poczytać, że Miasto Białystok nie tylko rozważa dołączenie do oferty rowerków dla dzieci, fotelików do przewożenia dzieci na dużych rowerach, ale na dodatek jeszcze i tandemów. „Na pewno będziemy rozmawiali na ten temat z firmą Nextbike, która odpowiada za miejskie rowery w Białymstoku” – tak powiedział Porannemu zastępca Prezydenta Białegostoku Rafał Rudnicki.

Zastanawiamy się, czy ma znaczenie – która redakcja o co i kiedy pyta? Zastanawiamy się również, czy w tej sytuacji jest sens pytać o poważniejsze sprawy, skoro padają takie odpowiedzi? Czy może to był tylko niewinny błąd, czy celowe wprowadzanie w błąd? Zatem przynajmniej w tym przypadku – kto pytał, ten błądził. Bo najpierw pytał i prosił radny – załatwiony został odmownie. Nasza redakcja również. Kto w końcu i komu mówi prawdę w magistracie? Możliwe, że kiedyś doczekamy się jakiejś jednoznacznej odpowiedzi, co będzie z rowerkami dla dzieci OD NOWEGO SEZONU i co będzie z fotelikami dla dzieci – OBOJETNIE OD KTÓREGO SEZONU?

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska)


Kto pyta – ten błądzi komentarze opinie

  • gość 2015-09-04 21:14:41

    Rowerki NA dzieci? Takie sformułowanie wysłaliście do magistratu? I ktoś się dziwi, że nie magistrat nie traktuje poważnie redakcji DDB...? Przykro czasem czytać, jakie byki stylistyczne i ortograficzne znajdują się w tekstach DDB.

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na ddb24.pl