To był tylko pilotaż programu Laboratorium Młodego Mistrza i Odkrywcy. A skoro pilotaż, to działał krótko. W zasadzie zamknął się zaraz po otwarciu. I to nic, że ten pilotaż kosztował prawie 700 tys. złotych i już nie działa. Od dwóch lat. To jednak nie wszystko, ponieważ wkrótce zapłacimy jeszcze 65 tys. za przeniesienie niedziałającego Laboratorium.

Być może po przeniesieniu do innej szkoły Laboratorium Młodego Mistrza i Odkrywcy „Eureka” będzie działać, zgodnie z jego założeniem. Choć warto przypomnieć sobie w tym miejscu krótką historię tego Laboratorium, które w listopadzie 2016 roku zostało z wielką pompą otwarte w Publicznym Gimnazjum Nr 4 w Białymstoku. Zgodnie z tym, co nawet do chwili obecnej można znaleźć na oficjalnych stronach Miasta Białystok, to Laboratorium miało służyć dzieciom, aby nabyły dodatkowej wiedzy, która mogłaby im się przydać w życiu dorosłym.

Na etapie pilotażowym siedziba laboratorium „Eureka” będzie mieściła się w Publicznym Gimnazjum nr 4 z Oddziałami Integracyjnymi w Białymstoku przy ul. Ciepłej 32. W tej szkole będą odbywały się zajęcia pozalekcyjne w kilku obszarach tematycznych (przyrodniczym, technicznym i humanistycznym). Zajęcia z dziećmi i młodzieżą będzie prowadziło 30 nauczycieli – pasjonatów. Dzięki organizacji zajęć dodatkowych w laboratorium można będzie rozbudzić zainteresowania uczniów, rozwijać ich umiejętności, zachęcać do odkrywania i poznawania otaczającego świata” – czytamy na oficjalnej stronie urzędu miejskiego w Białymstoku.

Młodzi białostoczanie będą mogli realizować tu własne pomysły, zdobyć praktyczną wiedzę i nauczyć się szacunku do dziedzictwa kulturowego. „Eureka” pomoże wykształcić m.in. kadrę techniczną – wielbicieli techniki o inżynierskiej pomysłowości, poszukiwanych na rynku pracy – takie słowa powiedział prezydent Białegostoku Tadeusz Truskolaski w dniu otwarcia Laboratorium, czyli 15 listopada 2016 roku.

Szybko okazało się, że inwestycja warta blisko 700 tys. złotych z jakiegoś powodu została zamknięta. Do naszej redakcji zwrócili się rodzice i to już niespełna pół roku od otwarcia Laboratorium, którzy ubolewali nad tym, że chyba zakończyło ono swoją działalność. Pomieszczenia, w których umieszczono sprzęty i pomoce edukacyjne, zostały zamknięte na wszystkie spusty. I to by było na tyle.

No, może prawie na tyle, ponieważ sprawą zainteresował się ówczesny radny Wojciech Koronkiewicz. Dopytywał prezydenta Białegostoku z jakiego powodu Laboratorium „Eureka” zostało zamknięte i dlaczego nie mogą korzystać z niego dzieci, nawet z tego gimnazjum, w którym było utworzone. Odpowiedź była naprawdę zaskakująca. Okazało się bowiem, że to Laboratorium, to w ogóle nie było dla dzieci, tylko dla nauczycieli, choć informacja, którą zacytowaliśmy powyżej z oficjalnych stron Miasta Białystok jak była zamieszczona, tak jest zamieszczona po dziś dzień. A samo Laboratorium działało krócej niż pół roku.

W tym okresie zostały dostosowane na potrzeby Laboratorium pomieszczenia w placówce zgodnie z wymaganiami twórców pilotażu, w tym studia tematyczne, przyrodnicze, techniczne i humanistyczne. Z jego oferty w tym okresie skorzystali nauczyciele białostockich szkół, zgodnie z założeniami koncepcji programowej wzięli udział w kursach i szkoleniach zwiększających kompetencje nauczycieli przedmiotów przyrodniczo-technicznych i humanistycznych w zakresie innowacyjnej techniki” – czytamy w odpowiedzi Tadeusza Truskolaskiego na interpelację ówczesnego radnego Wojciecha Koronkiewicza.

Jeśli komuś się wydaje, że to koniec tej historii, musimy wyprowadzić z błędu. Ciąg dalszy nastąpi. Dowiadujemy się tego z kolejnej interpelacji, którą złożyła obecna radna – Agnieszka Rzeszewska. Ona również postanowiła dowiedzieć się, co się stanie z Laboratorium „Eureka”, ponieważ otrzymała informację, że choć nie działa, ma zostać przeniesione do innej szkoły.

Gdzie przeniesiono siedzibę Laboratorium Młodego Mistrza i Odkrywcy „Eureka”? Co się stało z drogim sprzętem przeznaczonym na działalność „Eureki”? Czy prawdą jest, że Laboratorium będzie kontynuować swoje zadania w Szkole Podstawowej Nr 9 w Białymstoku? Jeśli tak, to jakie środki przeznaczono na tę przeprowadzkę i przygotowanie nowej lokalizacji?” – pytała w interpelacji z początku marca tego roku radna PiS Agnieszka Rzeszewska.

Z odpowiedzi udzielonej radnej wynika, że Laboratorium jednak ma działać i to już od drugiej połowy kwietnia tego roku. Tyle, że winnej szkole. W szkole, w której dyrektorem i zastępcą dyrektora są partyjne, bo z Nowoczesnej, koleżanki zastępcy prezydenta – Przemysława Tuchlińskiego. Z czego zastępcą dyrektora jest obecna, jedyna radna tej partii, i jednocześnie zastępca Przewodniczącego Rady Miasta – Katarzyna Kisielewska – Martyniuk. Ale to pewnie tylko zbieg okoliczności.

Co to oznacza? A no to, że w związku z taką sytuacją, trzeba było na nowo przygotować pomieszczenia, dostosować nową szkołę do działania niedziałającego Laboratorium i zapłacić jeszcze za całą przeprowadzkę. Koszt tego wszystkiego ma się zamknąć w kwocie 65 tys. złotych. Prezydent wyjaśnił, że całym powodem, dla którego to wszystko się dzieje jest reforma szkolnictwa, która spowoduje zamknięcie Gimnazjum od sierpnia tego roku.

„(…) Szacunkowy koszt przeniesienia z obecnej lokalizacji i dostosowania pomieszczeń w ww. szkole wyniesie ok. 65 tys. zł. Nadmienić należy jednak, iż konieczność niniejszych zmian wynika z wprowadzonej przez rząd reformy edukacji. Umieszczając Laboratorium w obecnej lokalizacji nie można było przewidzieć, które gimnazja zakończą działalność z dniem 31 sierpnia 2019 roku. Ponieważ Publiczne Gimnazjum, Nr 4 z Oddziałami Integracyjnymi w Białymstoku jest placówką, która przestanie istnieć na skutek reformy, a budynek w którym ma siedzibę jest przystosowywany do działalności Centrum Kształcenia Ustawicznego w Białymstoku, niezbędnym jest przeniesienie Laboratorium do innej szkoły” – odpisał radnej Rzeszewskiej w imieniu prezydenta Białegostoku – sekretarz Miasta Krzysztof Karpieszuk.

Zastanawiać się można w tej sytuacji dlaczego Laboratorium nie mogło działać do czasu przeniesienia, ani dlaczego je zamknięto zaraz po otwarciu? Ani też dlaczego akurat nie można było siedziby Centrum Kształcenia Ustawicznego zorganizować w jakiejś innej placówce, która ulegnie likwidacji w wyniku reformy? I co reforma szkolnictwa ma wspólnego z tym, że Laboratorium za prawie 700 tys., za przeprowadzkę którego trzeba zapłacić teraz dodatkowe 65 tys. złotych i tak nie działa od dwóch lat?

Dodamy jeszcze, że na stadionie miejskim ma powstać centrum nauki, które będzie realizowało właściwie te same zadania, tylko w szerszym zakresie, co niedziałające Laboratorium przy ulicy Ciepłej. Będzie kosztowało około 25 milionów złotych. Na to wszystko nas przecież stać.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: bialystok.pl)

Laboratorium miało być dla dzieci, później dla nauczycieli, a teraz…? komentarze opinie

  • Gość - niezalogowany 2019-04-05 09:13:16

    Szkoła nr 9 ,jakoś mnie to nie dziwi .
    komuś bardzo zależy.

  • gość 2019-04-05 10:06:46

    redakcjo proszę zainteresować się wywieraną presją na nauczycieli białostockich szkół którzy nie chcą strajkoować

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama