Lecą wióry: A czy to się opłaci? W lesie wszystko się opłaca!

Zbiorcza - bez kategorii, Lecą wióry opłaci lesie wszystko opłaca! - zdjęcie, fotografia



Jedną z zabawniejszych patologii w Lasach Państwowych, jest system dotyczący umundurowania. Otóż pracownik nadleśnictwa, derekcji, czy czego tam jeszcze, co wchodzi w skład Państwowego Gospodarstwa otrzymuje co roku określoną liczbę punktów, które to punkty może w elegancki sposób zamienić na ubranie niezbędne do prawidłowego funkcjonowania w godzinach pracy (a jak kto lubi to i po pracy).

Każda część garderoby ma swoją, uzasadnioną naukowo punktację. Nawet skarpety. Niestety, mało który sklep z odzieżą honoruje wyżej wspomniane punkty. Są to jedynie wybrane placówki na terenie kraju, które zajmują się procederem wymiany, zazwyczaj położone gdzieś niedaleko derekcji regionalnej.

Dlatego, kiedy zwykły śmiertelnik, taki prosto z ulicy, nawet i trzeźwy, dostaje zawrotów głowy, kiedy zobaczy ile taka leśna garderoba kosztuje w prawdziwych pieniądzach.

Wszystko to zapewne po to, by byle kto, szwendający się po okolicy, nie wszedł w posiadanie takiego ubrania, które później w lesie pozwoliłoby mu podawać się za miejscowego leśniczego i wyłudzać od ludzi opłaty za wjazd do lasu czy po prostu alkohol, nie wspominając już o nielegalnym handlu drewnem.

Ceny, jakkolwiek kosmiczne, nie przerażają nadleśnictw i derekcji, które pozwalają swoim pracownikom wymieniać punkty na ubrania, nie przejmując się, że taki sam sweterek w sklepie prowadzonym w ramach gospodarki rynkowej, kosztowałby trzy razy mniej. Cóż jednak – wydaje się państwowe pieniądze, a jak wszyscy wiemy – pieniądze państwowe czy to są prawdziwe pieniądze? Gdzieżby! Są raczej jak te z gry Monopol, którymi się szasta kupując rozmaite Rzymy i Casablanki. Można by kupować taniej? Można by, zapewne i to o połowę, ale odwieczne pytanie aż ciśnie się na usta: „po co?”. Toż mamy pieniędzy od cholery! A jak zabraknie dutków, to w ogóle zawiesimy „mundurówkę” i niech w nos nas pocałują! I ilu ludzi, mniej lub bardziej związanych z Państwowym Gospodarstwem może pożywić się przy wspólnym stole!

Oczywiście demokracja demokracją, jedność PG LP jednością, ale od czasu do czasu okazuje się w takowym sklepie, że punkty jednego nadleśnictwa nie są równe punktom drugiego. Jedni mogą brać towary z wyższej półki, a drudzy najzwyklejsze trzewiki.

„ – Z jakiego pan nadleśnictwa? – pyta uprzejmie pani sklepowa.

- Otóż ja z W…a – odpowiada pracownik leśny.

- A to niech pan nawet nie patrzy na półki. Ja przyniosę z magazynu co wam się należy! Wasz nadleśniczy kazał dawać najtańsze.” ( A to zapewne dlatego, żeby oszczędności narobić na ludziach, pragnąć przypodobać się derektorom).

Najprostszym rozwiązaniem i niezwykle oszczędnym, byłoby ofiarowanie pracownikom określonej sumy z nakazem: „Masz w pracy wyglądać schludnie i jak Derektor w swej mundurowej bulli rozkazał!”. Proste. Tańsze. Rozumniejsze. Bardziej transparentne.

Oczywiście zawsze znalazłby się jakiś bałwan, które tak łatwo otrzymane fundusze, sprzeniewierzyłby w domu uciech, czy nawet na zwykłej drodze krajowej, pośród pań podejrzanego prowadzenia się, ale margines zaistnieje w każdym zbiorowisku ludzkim – na to, podobnie jak na Kalifat – pigułek nie ma.

(http://lecawiory.blog.pl/2015/07/21/a-czy-to-sie-oplaci-w-lesie-wszystko-sie-oplaca/ Foto: Flickr.com/ Chris Sorge)

Reklama

Lecą wióry: A czy to się opłaci? W lesie wszystko się opłaca! komentarze opinie

  • Gość - niezalogowany 2018-03-03 19:31:51


    Gówno wiesz w dupie byłeś i gówno wąchałeś po puerwsze załóż sobie tą kurtkę do lasu za 100 a załóż za 300 i powiedz ile wytrzyma ta za 100 może dwa tygodnie, robimy w deszcz, śnieg - kurwa 19 stopniowy mróz, a każdy może sonie kupić ba wolnym rynku nadsze umundurowanie pozbawione cech leśnych czyli naszywek i z mumduru wyjściowego orzełków z guzików.


Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama