Lecą Wióry: Kto mieczem wojuje…

Blogi, Lecą Wióry mieczem wojuje… - zdjęcie, fotografia

Inżynier nadzoru Mazgaj, kończył kontrolę dokumentacji leśnictwa Krużganki, kiedy jego chytre oko (a czyż inżynierskie oko może być inne, jak właśnie krogulczo chytre?), spoczęło na obrazie, wiszącym koło godła.

– Cóż to ma znaczyć? – inżynier aż podskoczył z oburzenia. – Czy to dozwolone wieszać podobne paskudztwa, obok godła państwowego?! To najwstrętniejsza profanacja jaką w życiu widziałem! To mogło wydarzyć się tylko w tym leśnictwie! Wykolejonym i ze szczętem zepsutym! To obrzydliwy skandal, panie leśniczy, którego dopuszcza się pan w stulecie odzyskania niepodległości! Niechże pan sobie zapamięta, panie leśniczy, że ten wstrętny, obnażający pańską dziką perwersję, obrażający wszelką, leśną estetykę i będący w istocie groteskową pornografią, obrazek, będzie ostatecznym gwoździem do trumny pańskiej kariery w lesie!!! Ja napiszę notatkę służbową!!! Wiesza pan taką obrzydliwość w miejscu, gdzie przechowuje się operat! Niech mi pan wyjaśni, dlaczego dokonuje pan tak świętokradczego aktu!!!

Leśniczy Zdzisio popatrzył na Mazgaja lekceważąco, z pewną dozą litości i zarazem ironii:

– Niech pan sobie wyobrazi, panie inżynierze, że jest to rysunek dzieci ze szkoły podstawowej, nagrodzony na przeglądzie diecezjalnym, a który przedstawia ś.p. Prezydenta. Za takie słowa, jakie pan wygłosił pod adresem powyższego dzieła, może pan obecnie nie tylko stracić posadę, ale i trafić do ciupy! Nawet bezwzględna i totalna opozycja, nie pozwala sobie na podobne bluźnierstwa i poniewieranie pamięci…

Mina inżyniera nadzoru, świadczyła o tym, że wolałby się najeść gwoździ, wkrętów do płyt gipsowo kartonowych i tłuczonego szkła, aniżeli wypowiedzieć słowa, jakie wypowiedział.

– Zanim następnym razem, łaskawy pan – ciągnął dalej leśniczy Zdzisio – raczy się wypowiadać na temat sztuki, niech pan wspomni, co stało się z karczmarzem, który pewnego razu oświadczył, że muchy nasrały na obraz Jaśnie Pana… I żeby było wiadome, sporządzę z dzisiejszego zajścia notatkę służbową…

Tu zapadła martwa cisza, pośród której, dalsze słowa leśniczego, zabrzmiały jak wyrok:

– Bo kto notatką służbową wojuje, ten od notatki ginie…

(Źródło: https://lecawiory715656409.wordpress.com/2018/11/19/kto-mieczem-wojuje/ Foto: pixabay.com/ forest)

Lecą Wióry: Kto mieczem wojuje… komentarze opinie

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama