1°C całkowite zachmurzenie

Lecą Wióry: Leśny Koran powszedni

Blogi, Lecą Wióry Leśny Koran powszedni - zdjęcie, fotografia

Podleśniczy leśnictwa Krużganki, w wolnych chwilach zajmował się interpretacjami Zasad Hodowli Lasu. Twierdził, że owa książka daje większe możliwości niż interpretowanie Koranu, przy czym nie nawołuje do obcinania głów niewiernym, nie nakazuje obrzezania dziewcząt, nigdzie też nie ma w niej wzmianki o zakazie picia alkoholu, przez co w sam raz nadaje się dla ludzi pragnących uchodzić za rozsądnych.

Podleśniczy ubóstwiał wprost zdania typu: „Ukierunkowanie perspektywicznych celów hodowli lasu w różnych warunkach siedliskowych wyraża się przez typy drzewostanów”, czytywał je na głos w kancelarii, tłumaczy cierpliwie innym, cóż też autor mógł mieć na myśli, co chciał przekazać, a co de facto napisał i dlaczego brzmiało to idiotycznie. Wszystko to ku niezadowoleniu leśniczego Zdzisia, który jak większość leśników nawet nie trudził oczu i nie marnował cennego czasu na podobne głupstwa i fanaberie.

Szczególnie upodobał sobie podleśniczy tę część Zasad Hodowli Lasu, która traktowała o zagospodarowaniu drzewostanów będących pod wpływem przemysłu. Stało się to na skutek tego, iż nielegalny zakładzik produkujący samogon w lesie, oczywiście za nieoficjalną zgodą leśniczego i błogosławieństwem nadleśniczego (bimbrownia stała bowiem w strefie ochronnej bociana czarnego), rozrósł się znacznie, obejmując już prawie połowę niewielkiego wydzielenia.

Leśniczy usiłował powstrzymać nieco rozrost owego spirytusowego przedsiębiorstwa, ale musiał skapitulować wobec nachalności właściciela, który sprytnie rozbudził nieopisaną wprost konsumpcję swego towaru w nadleśnictwie, a potem domagał się coraz większych ustępstw, grożąc zaprzestaniem produkcji i przeniesieniem jej do sąsiedniego nadleśnictwa, co byłoby policzkiem wymierzonym w uboczne użytkowanie lasu prowadzonym przez nadleśnictwo Garłacze. Nadleśniczy zawezwał na dywanik swego podwładnego i niedwuznacznie, gestem który przypominał urżnięcie szyi kurczakowi, dał do zrozumienia leśniczemu, że nie wygra z bimbrowniczym postępem na terenie swego leśnictwa. Zwłaszcza, że jego wpływowi znajomi rozsiani po całym kraju, mieli coraz większe apetyty na wyroby z leśnej gorzelni.

Wkrótce wydzielenie bardziej przypominało skup metali kolorowych, połączony z lokomotywownią, na terenie której wybuchł dużej mocy ładunek trójnitrotoluenu, gdzie na dodatek wszędzie można było wdepnąć w przepuszczony przez trzewia bimbrowniczej instalacji zacier. Bocian czarny zniósł to wszystko bardzo dzielnie, a jak twierdził bimbrownik, często przelatywał nad przedsiębiorstwem, machając skrzydłami z wyraźną aprobatą. Do tego stopnia, że uznał że w tak pięknych okolicznościach przyrody czy też krajobrazu, nie warto fatygować się lotem do ciepłych krajów i postanowił zostać na zimę na terenie leśnictwa Krużganki, znajdując upodobanie w zjadaniu małych kręgowców, które wcześniej obżerały się zacierem

(Źródło: http://lecawiory.blog.pl/2015/10/24/lesny-koran-powszedni/ Foto: pixabay.com/ holy-quran)

Lecą Wióry: Leśny Koran powszedni komentarze opinie

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na ddb24.pl