15°C bezchmurnie

Lokatorzy górą w sporze ze spółdzielnią Słoneczny Stok. Dostaną zwrot za nadpłacone ciepło

Wiadomości, Lokatorzy górą sporze spółdzielnią Słoneczny Dostaną zwrot nadpłacone ciepło - zdjęcie, fotografia

Mieszkańcy górą w sporze ze Spółdzielnią Mieszkaniową Słoneczny Stok. Spór dotyczył rekordowo wysokiej dopłaty za ogrzewanie - bo 9 tysięcy złotych. Izabela Stankiewicz, lokatorka SM Słoneczny Stok nie zgodziła się na to, a że spółdzielnia nie ustąpiła poszła do sądu. Zakończyło się ugodą: SM oddała mieszkańcom ponad 10 tysięcy: naliczoną dopłatę oraz połowę kosztów sądowych. Czy to czubek góry lodowej?

Spór między lokatorką a Spółdzielnią dotyczy kilku sezonów grzewczych 2012/13, 2013/14 i 2014/15. Wtedy to dopłaty za ciepło naliczane były na podstawie uchwały kwestionowanej przez lokatorkę. Uchwała ta ustalała wartość dopłaty na podstawie wskaźników podzielnika ciepła oraz skomplikowanych alogorytmów. Podzielnik ciepła uwzględniał całe dostarczone ciepło do całego budynku nie zaś do konkretnego mieszkania. Część mieszkańców zakręcała kaloryfery, a ich mieszkania - mimo to - były ogrzewane przez sąsiadów, którzy odkręcali kaloryfery u siebie. Zdaniem pani Izabeli spółdzielnia nie mogła przerzucić tych kosztów na pozostałych mieszkańców, którzy nie mieli pojęcia jaką cenę płacą za konkretną jednostkę ciepła. Mieszkańcy gotowi byli zapłacić koszty rzeczywiste (wskazane przez ich indywidualny miernik ciepła).

Sprawa trafiła do sądu jeszcze w ubiegłym roku, ale na wokandę trafiła dopiero w maju. Lokatorka oczekiwała unieważnienia przed sądem uchwały naliczającej należności na podstawie algorytmów. Spółdzielnia 2 czerwca przyjęła ugodę, w której zgodziła się na zwrot dopłaty oraz wzięła na siebie połowę kosztów sądowych poniesionych przez lokatorkę. W sumie to ponad 10 tysięcy złotych.

- Spółdzielnia wybrała bezpieczne rozwiązanie. Gdyby sąd ostatecznie zakwestionował regulamin naliczania, który kwestionowała lokatorka i doszło do jego unieważnienia to z reklamacjami wystapiliby kolejni lokatorzy. Wtedy straty spółdzielni mogłoby być znacznie większe - wyjaśnił nam jeden z prawników śledzący cały spór.

Czy ugoda nie zachęci innych lokatorów do ubiegania się o zwrot dopłaty - tego nie wiadomo. Wykluczyć się tego jednak nie da. Spółdzielnia sama zaproponowała ugodę, a sąd umarzając całą sprawę wyraził nadzieję, że spółdzielnia nie dopuści do kolejnych pozwów i - w razie skarg mieszkańców - załatwiać będzie sprawę poza sądami.

- Wszystko zależy od wysokości dopłat. Jeżeli ktoś zapłacił tylko trochę więcej niż wykazały to liczniki ciepła to pewnie machnie ręką, ale jeżeli to byłaby większa suma to zachowanie może być inne. Ja zapłaciłam za cały sezon około 300 złotych więcej więc to nie jest dużo, ale sąsiadom wyszła kwota grubo ponad 1000 złotych. Narzekali i coś pisali do spółdzielni, ale nie wiem jak się to skończyło. Jeśli skargi im nie uwzględniono to teraz mogą być bardziej stanowczy w tej sprawie - mówiła pani Jadwiga z ulicy Zielonogórskiej.

Spółdzielnia już zapowiedziała zmianę zasad rozliczenia zużytego ciepła i nowy regulamin. Jerzy Cywoniuk w rozmowie z Telewizją Białystok powiedział: - Ciepło, które jest pobierane z kaloryfera jest wyliczane według ogólnego podzielnika. Ale są mieszkania, gdzie kaloryfery są zakręcone a jest tam dość ciepło. Nie nagrzało się samo, a ciepło nie jest za darmo. Dlatego chcemy zamontować głowice w kaloryferach, które ograniczą możliwość wychłodzenia mieszkań poniżej 16-18 stopni ciepła.

Mieszkańcy kręcą nosem na takie rozwiązanie.

- To wzbudzi kontrowersje, bo nie można zabronić mieszkańcom zakręcenia kaloryferów. Jeżeli ktoś wyjeżdża na kilka miesięcy to nie musi ogrzewać mieszkania i spółdzielnia nie może go do tego zmuszać - mówią pytani przez nas mieszkańcy osiedla Zielone Wzgórza.

Pani Izabela otrzyma zwrot tytułu nadpłaty za energię cieplną za okres grzewczy 2012-2013, 2013-2014 i 2014-2015 oraz połowę kosztów sądowych. To około 10 tysięcy złotych. Spółdzielnia nie komentuje sprawy, ale oficjalnie deklaruje, że procesowanie się z mieszkańcami to ostateczność. Czy będzie tego zdania, kiedy - na wieść o ugodzie - reklamacji przybędzie?

(Adam Remy/ Foto: BI-Foto)

Lokatorzy górą w sporze ze spółdzielnią Słoneczny Stok. Dostaną zwrot za nadpłacone ciepło komentarze opinie

  • Gość - niezalogowany 2017-06-15 13:52:35

    Właśnie że w spółdzielnia musi dbać o wszystkich mieszkańców. Niemożliwe jest aby ktoś obniża temperaturę w mieszkaniu poniżej 16 18°. Temperatura poniżej tej wartości powoduje powstawanie wilgoci w mieszkaniu. co może powodować szkody w innych mieszkaniach. W związku z powyższym zawory automatycznie otwierające się poniżej tej temperatury są jak najbardziej ok.

  • Gość - niezalogowany 2017-06-15 22:43:56

    A jak wietrzymy mieszkanie to temperatura do ilu stopni spada? Dlaczego mamy za to płacić?

  • gość 2017-06-16 07:44:40

    kaloryfery są od tego by ogrzewać MIESZKANIE a nie samych lokatorów. dlatego wyjazd lokatorów nie powinien mieć wpływu na ogrzewanie.

  • xyz - niezalogowany 2017-06-16 17:57:40

    Prawda o kochanej komunistycznej spółdzielni mieszkaniowej słoneczny stok wychodzi na światło dzienne Panie prezesie Cyw....k.zegar odmierza początek końca pańskiej kariery

  • gość 2017-06-16 19:56:18

    właśnie montują na chama

  • gość 2017-06-19 09:27:05

    Jest kilka sposobów by znacznie obniżyć koszty ogrzewania np przez odpowiednia regulacje http://grzejniki-purmo.pl/cat/sterowanie-ogrzewaniem

  • gość 2017-08-10 10:25:14

    proszę zwrócić uwagę na to, że zawory termostatyczne z głowicą 16+ nic nie pomogą. Nawet teraz, gdy ktoś całkowicie nie grzeje, to w mieszkaniu jest temperatura nie mniejsza niż 16*C. Po prostu ciepło napływa od sąsiadów dzięki temu, że przegrody międzymieszkaniowe są jak sito (wysoki współczynnik przenikania ciepła - U [W/m2 x K]) W Niemczech przegrody międzylokalowe są izolowane; o obligatoryjnym izolowaniu pionów grzewczych mówi także niemieckie prawo budowlane - z ciepła pionu nie skorzystasz!

Dodajesz jako: Zaloguj się

Ostatnie video - filmy na ddb24.pl