Felietony, Ludzie dawnego Białegostoku Ryszard Kaczorowski - zdjęcie, fotografia

Białostoczanin całą duszą, harcerz, bohater II wojny światowej, działącz polinijny i ostatni prezydent Polski na uchodźctwie.

Ryszard Kaczorowski urodził się w 1919 roku w Białymstoku. Do harcerstwa należał od najmłodszych lat, było ono jego życiem, a harcerskie ideały były jego ideałami. Nic więc dziwnego, że po zajęciu miasta przez Sowietów wziął się za tworzenie Szarych Szeregów i został komendantem okręgu białostockiego. W lipcu 1940 został aresztowany przez NWKD, przewieziony do Mińska, gdzie usłyszał wyrok śmierci. W celi śmierci przebywał przez sto dni, mając świadomość, że każdy dzień może być jego ostatnim. Każda godzina, każda minuta. Ten 21-letni chłopak słysząc kroki na korytarzu nie wiedział, czy właśnie nie idą wykonać na nim wyroku i tak przez ponad 3 miesiące, po czym zamieniono mu wyrok na 10 lat łagru. Gdy podpisano pakt Sikorski-Majski Kaczorowski odsiadywał wyrok na Kołymie, z której dostał się do armii Andersa i przeszedł z nią cały bojowy szlak, włącznie z bitwą pod Monte Cassino.

Po wojnie został w Londynie. Zawodowo pracował jako księgowy, prywatnie zaś najpierw tworzył, a potem działał w polskim harcerstwie w Wielkiej  Brytani, oraz działał społecznie na rzecz polskich emigrantów. W 1984 został odznaczony przez prezydenta RP na uchodźstwie Edwarda Raczyńskiego Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski za zasługi na polu emigracyjnej działalności niepodległościowej i społecznej, w szczególności wśród młodzieży harcerskiej, a w 2004 roku jako działacz polonijny został odznaczony przez królową Elżbietę II honorowym kawalerem I klasy (Rycerzem Krzyża Wielkiego) brytyjskiego Orderu św. Michała i św. Jerzego.

Z jednej strony Kaczorowski nie był materiałem na polityka. Był szczery, otwarty na ludzi, nie potrafił być fałszywy, ani chować urazy. A z drugiej strony był materiałem na wspaniałego przywódcę. Właśnie z tych samych powodów. Oprócz tego był przesiąknięty ideałami harcerstwa i służba krajowi, wierność, uczciwość i pracowitość były dla niego wszystkim.

W 1986 roku został ministrem w rządzie emigracyjnym jako minister ds. kraju. W 1988 roku ówczesny prezydent Kazimierz Sabbat zgodnie z konstytucją z 1935 roku wyznaczył Kaczorowskiego jako swojego następcę. Sabbat zmarł nagłą śmiercią 19 lipca 1989 roku (to kompletny przypadek, że tego samego dnia w Polsce generał Jaruzelski został pierwszym prezydentem PRL). Po śmierci Sabbata to Ryszard Kaczorowski został prezydentem Polski na uchodźctwie i był nim do 20 grudnia 1990 roku. W wigilię Bożego Narodzenia przywiózł do Polski wywiezione w 1939 roku insygnia prezydenta II Rzeczpospolitej i przekazał je świeżo wybranemu prezydentowi Wałęsie.

Kaczorowski dalej mieszkał w Londynie, lecz często odwiedzał Białystok, który miał specjalne miejsce w jego sercu. A ten dawny, przedwojenny Białystok dalej żył w jego pamięci.

Ryszard Kaczorowski zginął w 2010 roku w tragedii smoleńskiej. Mimo, że miał 91 lat, wciąż miał "końskie zdrowie", zachował bystry umysł, hart ducha i mnóstwo witalności.

Jego ciało miało zostać rozpoznane już na miejscu i należeć do jednych z najlepiej zachowanych ciał. Pogrzeb jego domniemanych szczątków odbył się z honorami 19 kwietnia 2010 roku w Warszawie. Jednakże w październiku 2012 roku na podstawie słusznych podejrzeń prokuratura nakazała ekshumację. Okazało się, że w trumnie Kaczorowskiego znajdowały się szczątki Tadeusza Lutoborskiego, byłego prezesa Stowarzyszenia Rodzina Katyńska w Warszawie, a w trumnie Lutoborskiego na Starych Powązkach: szczątki Kaczorowskiego. 3 listopada 2012 roku odbył się kolejny pogrzeb, tym razem z właściwymi szczątkami...

(Edward Horsztyński/ Foto: wikimedia commons)

Ludzie dawnego Białegostoku: Ryszard Kaczorowski komentarze opinie

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama