Wiadomości, Marszałek prawie sparaliżował miasto - zdjęcie, fotografia

Dodzwonić się po taksówkę, albo zjeść coś ciepłego późnym wieczorem? Niemal niewykonalne. Dużo ludzi w sobotni i niedzielny wieczór oraz noc, musiało radzić sobie we własnym zakresie. To jest efekt dwudniowego festiwalu „Disco pod Gwiazdami”, który do Białegostoku ściągnął marszałek województwa podlaskiego. To były dwa dni wypełnione zabawą – najpierw na terenie kampusu Politechniki Białostockiej, później w innych miejscach.

Można powiedzieć, że jak na tak dużą liczbę osób bawiących się w jednym miejscu, było nad wyraz spokojnie i bezpiecznie. Policja nie odnotowała poważniejszych zdarzeń, oprócz tych, które spowodowane były nadmierną substancją procentową wprowadzoną do organizmów nielicznych gości poza terenem imprezy masowej. Tylko pierwszego dnia koncertowego przez plac przewinęło się około 35 tysięcy ludzi. Wokół terenu imprezy przebywały kolejne tysiące, które nie mogły wejść z powodu braku miejsc. Łącznie, jak ustaliliśmy, tylko pierwszego dnia na kampusie Politechniki Białostockiej i w pobliżu, przebywało ponad 50 tys. osób. Drugi dzień koncertowy był mniej liczny, ale nadal przez plac koncertowy przewinęło się ponad 25 tys. uczestników, zaś z okolicznymi, biesiadującymi wokoło, było razem nieco ponad 36 tys. ludzi.

Imprezę do Białegostoku ściągnął marszałek województwa podlaskiego, którą na żywo transmitowała telewizja Polsat. Z pierwszych informacji wynika, że transmisja z Białegostoku mogła ściągnąć przed ekrany telewizorów więcej widzów niż festiwal w Opolu. Te dane z pewnością będą znane w najbliższych dniach. Ale co ważniejsze – w Polskę poszedł pozytywny przekaz o mieszkańcach Białegostoku i o tym, że stolica Podlasia to bezpieczne oraz przyjazne miasto.

- Dziękuję wam za te dwa dni dobrej zabawy. Naprawdę pokazaliśmy, że w Białymstoku, w województwie podlaskim, jest bardzo dobra energia – mówił marszałek województwa podlaskiego Artur Kosicki drugiego dnia festiwalowego.

To jednak nie wszystko. Tak się złożyło, że dwudniowa impreza niemal sparaliżowała nocne życie całego Białegostoku. Już w sobotę wieczorem, jeszcze w trakcie trwania koncertów, ciężko było zamówić taksówkę. Po zakończeniu imprezy, czas oczekiwania na taksówkę dowolnej korporacji wynosił około godziny i dłużej. Tak samo było z lokalami gastronomicznymi. Zamówić posiłek około północy? Niemal bez szans. Czas oczekiwania, nawet w McDonalds wynosił ponad godzinę. Kolejka do „Greka” na Białówny ciągnęła się daleko. Identycznie było pod wszystkimi restauracjami fastfoodowymi, nawet poza ścisłym centrum Białegostoku.

- Mamy bardzo dużo zamówień. Jeśli państwo chcą, prosimy poczekać, albo wrócić do nas za około godzinę – usłyszeliśmy około godziny 1 w nocy w jednym z lokali gastronomicznych na ulicy Waszyngtona.

- Przepraszamy, ale nie nadążamy z obsługą. Jak widać przyszli do nas ludzie z koncertu z Politechniki. Nie ma nawet gdzie usiąść. Przepraszamy i zapraszamy chyba jutro – tak tłumaczono brak miejsc i możliwości podania posiłku na Młynowej.

- Czy może wiedzą państwo, gdzie w Białymstoku może jest jeszcze jakiś hotel? Objechaliśmy i obdzwoniliśmy wszystko, ale nigdzie nie ma miejsc. Może jakieś apartamenty? Cokolwiek? Przyjechaliśmy z Siedlec na koncerty i chcemy zostać do jutra – zagadnęła nas para młodych ludzi w pobliżu ulicy Nowy Świat.

Zresztą każdy, kto w nocy z soboty na niedzielę poruszał się po Białymstoku mógł zobaczyć, jak miasto żyło nocą. I to nie tylko w ścisłym centrum, ale także nieco poza centrum. Ludzie byli dosłownie wszędzie. Wiele osób musiało wracać do domów na piechotę z uwagi na długi czas oczekiwania na taksówkę. Inni ściągali swoich bliskich, aby po nich przyjechali. Szczęście miał natomiast ten, kto przyjechał własnym samochodem i znalazł miejsce do parkowania. Ale właśnie tak miała wyglądać impreza „Disco pod Gwiazdami”. Miała bawić białostoczan oraz mieszkańców województwa podlaskiego i ściągnąć do Białegostoku dużo ludzi. Cel został osiągnięty.

- Z jednej strony ludzie tutaj przyjeżdżają posłuchać dobrej muzyki. Z drugiej strony przecież to jest koncert, który trwa dwa dni. Ci ludzie mogą sobie jutro, zanim zacznie się koncert, czy dziś na przykład, zwiedzić nasze województwo. Mamy wiele wspaniałych miejscowości, tak, że ta kwestia turystyczna jest bardzo istotna. Ludzie mogą dobrze zjeść. Moim zadaniem, jako marszałka województwa podlaskiego razem z zarządem, jest dbanie o to, żeby wszyscy goście, którzy do nas przyjadą z całej Polski, a może i z całego świata – bo widzimy, że jest bardzo dużo ludzi – będą chcieli tutaj wrócić, będą chcieli popróbować tej podlaskiej gościnności – powiedział w rozmowie z naszą redakcją Artur Kosicki, marszałek województwa podlaskiego.

Dziś Białystok będzie powoli wracał do codzienności. Ale za to z dobrymi wspomnieniami. Z rozmowy z marszałkiem Kosickim wiemy również, że w przyszłym roku impreza znów ma wrócić do stolicy województwa podlaskiego. Przynajmniej taką chęć deklarował. Tu jednak będą jeszcze potrzebne rozmowy i ustalenia z telewizją Polsat, która była współorganizatorem wydarzenia i co ważne – wzięła na siebie większość kosztów organizacyjnych.

Festiwal „Disco pod Gwiazdami” pokazał też, że Białystok oraz województwo podlaskie nie ma się czego wstydzić, jeśli chodzi o artystów. Na ogromnej scenie wystąpili ludzie związani z naszym regionem, tu mieszkający, tu tworzący i tu zostawiający podatki. Artyści, którzy koncertują w całej Polsce i za granicą, ale rzadko mający możliwość pokazania się w Białymstoku z racji na brak zainteresowania organizacją podobnych wydarzeń.

- To jest super sprawa, że można było w końcu obejrzeć i posłuchać występów naszych lokalnych artystów, tu tworzących. Trochę długo to trwało, ale jak widać można. I szczerze mówiąc to nasi też byli gwiazdami. Brawa dla marszałka, że to umożliwił – powiedział nam jeden z tancerzy zespołu Weekend obecny w niedzielę na placu koncertowym.

- Bardzo dobrze, że marszałek województwa podlaskiego objął patronatem tę imprezę. Z tego co słyszałem, to impreza się świetnie sprzedała, ludzie dopisali i to prawdopodobnie będzie impreza cykliczna. Ja nie chcę też zachwalać walorów zespołu Boys czy muzyki stricte disco polo, ale muzyka disco polo nie niesie jakiegoś agresywnego przekazu. Przy tej muzyce ludzie chcą wyłącznie się bawić, a nie obrzucać siebie wyzwiskami. Na nasze imprezy, mówię tutaj oczywiście o disco polo przychodzą po prostu całe rodziny i one chcą się bawić. Tak, że mam nadzieję, że Białystok, ponieważ jest stolicą disco polo, będzie kultywował ten rodzaj muzyki i tutaj będą odbywać się cykliczne imprezy – powiedział w rozmowie z naszą redakcją Marcin Miller, wokalista zespołu Boys.

Szansa na cykliczność tej imprezy jest. Ale jest przede wszystkim na nią popyt. Wszędzie jest pełno pozytywnych komentarzy i wyraźnego oczekiwania podobnych wydarzeń tej rangi, których w Białymstoku brakowało. Od lat żaden koncert plenerowy nie zgromadził większej widowni na żywo, jak też i nie zgromadził tak licznej widowni przed telewizorami. Zarobili na niej hotelarze, restauratorzy, handlarze i oczywiście skorzystali z tego również mieszkańcy Białegostoku. Pokazali się, jako ludzie otwarci, przyjaźni i życzliwi. Co długo pozostawało tajemnicą wobec licznych negatywnych przekazów powielanych od lat w przestrzeni mediów oraz internetu.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska)

Marszałek prawie sparaliżował miasto na dwa dni komentarze opinie

  • gość 2019-08-05 09:44:30

    pluc na disco polo, sory

  • Piotr - niezalogowany 2019-08-05 10:34:33

    super impreza. powinna zagościc na stałe w kalendarzu imprez Białegostoku

  • gość 2019-08-05 10:41:32

    Super impreza. Brawo Marszałek!!

  • Gośćviola - niezalogowany 2019-08-05 10:45:01

    Nie odczułam sparaliżowania miasta ,bo sama późnym wieczorem jechałam taksówką. Mądry kierowca wspomniał o imprezie pojechaliśmy inną trasą. A w domu pierwsza rzecz to włączenie telewizora żeby oglądać super imprezę .Żebym mogła to sama bym skakała pod sceną .Nie piszcie że muzyka nie ta i miasto sparaliżowane.Diekuje i takich imprez jak najwięcej .

  • gość 2019-08-05 11:14:58

    Jestem ciekaw co na to car Truskolaski ?

  • Gość - niezalogowany 2019-08-05 11:24:53

    Może tak dorośnijmy do innych rodzajów muzyki, a nie tylko ogłupiające disco polo- „raz na ludowo”

  • Jozek - niezalogowany 2019-08-05 12:09:07

    Pani Agnieszko bez przesady nie było paraliżu, klęski nic takiego
    Fajna impreza ja TV rodzina na żywo oglądaliśmy a nawet w Warszawie to z hotelem problem ja piłkarze grają Nie sieje pani paniki

  • Gość - niezalogowany 2019-08-05 12:24:07

    Car truskolwlaski sprowadził tęczowych i tym zapunktował w POKO i to mu wystarczy. Białostoczanie i tak na dupowlaza zagłosują.

  • Gość - niezalogowany 2019-08-05 12:32:11

    Car truskolwlaski sprowadził tęczowych i tym zapunktował w POKO i to mu wystarczy. Białostoczanie i tak na dupowlaza zagłosują.

  • gość 2019-08-05 12:37:35

    To prawda że w Warszawie też są problemy jak piłkarze grają albo jest inna duża impreza a ten festiwal w Białymstoku był dwudniowy więc tym bardziej dużo ludzi kręciło się w centrum. Nie piszmy tak jakby wioskę zalało tsunami bo tak nie było. Ja nie słucham disco polo ale jeden taki festiwal na rok mógłby być skoro disco polo jest stąd.

  • gość 2019-08-05 12:41:39

    To prawda że w Warszawie też są problemy jak piłkarze grają albo jest inna duża impreza a ten festiwal w Białymstoku był dwudniowy więc tym bardziej dużo ludzi kręciło się w centrum. Nie piszmy tak jakby wioskę zalało tsunami bo tak nie było. Ja nie słucham disco polo ale jeden taki festiwal na rok mógłby być skoro disco polo jest stąd.

  • gość 2019-08-05 13:39:07

    Impreza super aby więcej takich w Białymstoku ,po koncercie nie było problemu aby złapać Taxi ,jedyne zastrzezenie za mało toitoi na tyle ludzi i nie wszyscy lubią ŻUBRA !!!!

  • Gość - niezalogowany 2019-08-05 13:52:48

    Jak ktos byl taki glodny mogł zjesc na miejscu. Na terenie kampusu Politechnika było mnóstwo jedzenia i picia, więc nie bardzo rozumiem po co bylo iść do centrum? Chyba tylko po to by potem narzekać i pisać głupoty. My też byliśmy i po koncercie pojechaliśmy bez problemu do domu.

  • gość 2019-08-05 15:42:47

    jaki paraliż, w centrum było puściutko

  • Gość - niezalogowany 2019-08-05 16:11:00

    Niestety nie jest prawdą ,że był paraliż. Taksówką poruszałem sie po Białymstoku czterokrotnie okolo 19 okolo 21 okolo 24 i 3 rano czas oczekiwania taki sam jak zwykle 5-10 minut .
    Pytanie po co tak koloryzować tekst historiami które nie miały miejsca.
    Nie trzeba imprezy zeby nie raz czekac okolo godziny na zamowienie w jakiejś restauracji to jest norma jak jest w ciepły wieczor "chociaż te weekondowe do takich nie należały" . Takie historie mogą tworzyć tylko ci co wychoddzą do miasta raz na poł roku i wtedy wszystko wydaje sie dziwne i nienaturalne a to dzień jak codzień.

  • Gość - niezalogowany 2019-08-05 17:55:34

    Kiepski tytuł, narzekanie. Impreza super fajnie żeby było takich więcej

  • Gość - niezalogowany 2019-08-05 19:13:48

    Impreza była super !!! Pełna kultura jak na tak ogromną ilość osób. Byłam z rodziną przez dwa dni i muszę przyznać, że nie rzuciło mi się w oczy aby były jakieś zamieszki ,agresje pomiędzy ludźmi i tym podobne. A jeżeli ktoś nie lubi disco polo a uważa się za osobę inteligentną, nie powinien pisać uszczypliwych komentarzy, nie podoba się , to nie słuchaj i nie komentuj . Brawo Białystok !!!

  • Gość - niezalogowany 2019-08-05 19:15:54

    Impreza była super !!! Pełna kultura jak na tak ogromną ilość osób. Byłam z rodziną przez dwa dni i muszę przyznać, że nie rzuciło mi się w oczy aby były jakieś zamieszki ,agresje pomiędzy ludźmi i tym podobne. A jeżeli ktoś nie lubi disco polo a uważa się za osobę inteligentną, nie powinien pisać uszczypliwych komentarzy, nie podoba się , to nie słuchaj i nie komentuj . Brawo Białystok !!!

  • gość 2019-08-05 20:58:28

    Niestety problem z tym portalem jest taki ,że gdyby truskolaski to zorganizował to byłby tekst ,że miasto zarzygane , porysowane samochody i pijaństwo do rana. A impreza, nie byłem ale daję plusa .

  • gość 2019-08-06 09:27:10

    Świetna impreza. Byłam z dziećmi i bardzo mi się podobało. Brawo dla Marszałka.

  • Kamil - niezalogowany 2019-08-06 12:00:45

    Co to znaczy prawie albo sparaliżowany albo nie prezydent sparalizował miasto LGBT to się zgodzę nie winne osoby zostały ukarane przez głupotę.

  • Kamil - niezalogowany 2019-08-06 12:03:59

    Co to znaczy prawie albo sparaliżowany albo nie prezydent sparalizował miasto LGBT to się zgodzę nie winne osoby zostały ukarane przez głupotę.

  • gość 2019-08-06 16:56:34

    No siewiereniuk to ile komentarzy usunęłaś ?

  • gość 2019-08-06 20:07:40

    wielka szkoda ze tylko taki prostacki gatunek muzyki ma racje bytu w tym regionie :)

  • gość 2019-08-06 21:30:08

    Ach, jaki ten pisowski marszałek pisu z pisu jest wspaniały, zupełnie jak cały pis! Przypominam, że według autorki tego tekstu ten portal nie jest stronniczy, a jeśli ktoś twierdzi inaczej to prosi o dowód - pozdrawiam serdecznie!

  • gość 2019-08-07 11:50:53

    pier***olenie kota w ogon ... jakoś żadnego paraliżu gastronomicznego nie odczułem ani ja ani nikt z mojej grupy xD Gównooo post od gównoo redaktora . Wielce zdzwiony że w sobotę i w niedzielę nie m ożna dodzwonić się na takse ... mało bikerów ? Czy poziom stężenia nie pozwala się utrzymać na jednośladzie hahha. Mniejsza o większość, wszystko było normalnie , koncert jak koncert a paraliż taksówkarski i ggastronomiczny to tylko clickbait mający na celu zbieranie wyświetleń pod tą zjebaną stroną i pod tym zjebanym redaktorem pozdrawiam :)

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama