Wiadomości, Mieszkańcy sąsiednich Dlaczego nasze dzieci dyskryminowane - zdjęcie, fotografia

Ponad rok dzieci oraz młodzież z białostockich szkół korzystają z bezpłatnej komunikacji miejskiej. Walka o bezpłatne przejazdy Białostocką Komunikacją Miejską dla uczniów szkół średnich, jak dotąd, nie powiodła się. W międzyczasie jednak pojawiły się skargi mieszkańców spoza Białegostoku, których dzieci uczą się w białostockich szkołach. Oni uważają, że ich dzieci są dyskryminowane i wskazują na łamanie Konstytucji.

Coraz więcej gmin, które posiadają własny transport zbiorowy, wprowadza bezpłatne przejazdy swoim mieszkańcom. Najczęściej są to dzieci uczące się w szkołach podstawowych, a także średnich. Podobnie stało się także w Białymstoku, kiedy w ubiegłym roku, gdy wówczas większościowy klub radnych Prawa i Sprawiedliwości, wprowadził dodatkową pomoc dla uczniów szkół podstawowych oraz ich rodziców. Od września ubiegłego roku wszystkie dzieci uczące się w podstawówkach, a mieszkające na terenie Białegostoku, na podstawie ważnej legitymacji szkolnej, mogą jeździć bezpłatnie autobusami Białostockiej Komunikacji Miejskiej w I strefie.

Takie rozwiązanie natomiast kompletnie nie odpowiada rodzicom dzieci, które mieszkają poza granicami administracyjnymi Białegostoku, ale uczą się w Białymstoku. One są wyjęte z zapisów uchwały przyjętej w ubiegłym roku przez Radę Miasta Białegostoku. Padają mocne argumenty o łamaniu Konstytucji i dyskryminacji z powodu miejsca zamieszkania.

Od 1 września 2018 roku uczniowie szkół podstawowych, oddziałów gimnazjalnych i gimnazjów mieszkający w Białymstoku mogą bezpłatnie korzystać z Białostockiej Komunikacji Miejskiej w granicach I strefy taryfowej. Jest to możliwe na podstawie Uchwały nr L/767/18 Rady Miasta Białystok z dnia 21 maja 2018 r. zmieniającej uchwałę w sprawie ustalenia ulg za usługi przewozowe środkami transportu zbiorowego komunikacji miejskiej w Białymstoku. W trakcie podróży autobusem BKM należy posiadać ważną legitymację szkolną lub zaktualizowaną Białostocką Kartę Miejską.

Dzieci z gmin ościennych uczące się w białostockich szkołach lub nawet w szkołach pierwszej strefy gdzie obowiązuje bezpłatny przejazd są wg Konstytucji dyskryminowane” – wskazuje w liście do naszej redakcji Pan Mariusz.

Ten problem nie dotyczy tylko i wyłącznie Miasta Białystok oraz osób mieszkających poza nim. Wiele polskich miast wprowadziło bowiem specjalne programy dla swoich mieszkańców, nie tylko w obszarze komunikacji zbiorowej, ale także zdrowia, badań, ulg różnego rodzaju, albo świadczeń socjalnych czy dofinansowań na rozmaite potrzeby. Temat na pewno wart jest bliższego zbadania, właśnie pod kątem zgodności miejscowego prawa z Konstytucją. Bo trudno nie zauważyć tego, o czym pisał w liście do naszej redakcji Pan Mariusz, że dzieci są traktowane różnie tylko dlatego, że mieszkają niekiedy kilometr od siebie.

- Myślę, że warto w najbliższym czasie przedyskutować z prawnikami tę sprawę. Bo faktycznie może dochodzić do takich sytuacji, że dzieci są traktowane nierówno. Umiem sobie wyobrazić, jak mogą się czuć dzieci jadące na przykład autobusem BKM do muzeum, czy do opery, które muszą kasować bilety, kiedy inne dzieci nie muszą, choć uczą się w tej samej klasie. Na pewno będziemy rozmawiać z prawnikami na ten temat – mówi naszej redakcji szef klubu radnych PiS Henryk Dębowski, który walczy cały czas o poszerzenie oferty bezpłatnej komunikacji w Białymstoku.

Nasza redakcja również jeszcze sprawdzi, jak pod kątem prawnym przedstawia się sytuacja tych rodziców i dzieci mieszkających poza Białymstokiem, którzy jednocześnie pracują i uczą się w Białymstoku, a niekiedy nawet odprowadzają w Białymstoku swoje podatki.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: bialystok.pl)

Mieszkańcy sąsiednich gmin: Dlaczego nasze dzieci są dyskryminowane? komentarze opinie

  • Gość - niezalogowany 2019-11-08 12:52:10

    Podsumowanie jest ciekawe!
    Teraz bedziemy sprawdzac czy napisalismy prawde!!!

  • gość 2019-11-08 14:25:07

    Ale co w tym dziwnego? Mieszkam z Białym, tu płacę podatki i z tych podatków jest finansowana bezpłatna komunikacja moim dzieciom. Ktoś mieszka w innej gminie, tam płaci podatki i jak chce mieć darmowe przejazdy BKM to niech za bilet mu zwróci jego gmina, z jego podatków. Dlaczego ja mam płacić za kogoś?

  • Nasza_kasa - niezalogowany 2019-11-09 06:32:32

    Czyżby artykuł jest o tym abym jako podatnik Białegostoku musiał dopłacać do przejazdów dzieci sąsiedniej gminy tak jak ich zamieszkiwania w bursie na Dobrej. Równość konstytucyjna nie na tym polega.

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama