Polityka, chodzi mówić Trzeba mieć najpierw powiedzenia - zdjęcie, fotografia

Kuriozalna sytuacja rozegrała się podczas konferencji prasowej Prawa i Sprawiedliwości w Łomży. Jednak ta sytuacja może potwierdzić tylko to, o czym od dawna mówią dziennikarze. A mówią, że partii rządzącej mogą zaszkodzić wyłącznie członkowie tejże partii. I najpewniej zaszkodzą szczególnie ci, którym pęd do władzy przysłania zdrowe myślenie.

Chętnych do zabrania głosu podczas konferencji prasowej w Łomży nie brakowało. Tyle tylko, że nie było za bardzo nic do powiedzenia. Jedynym politykiem Prawa i Sprawiedliwości, który finalnie zabrał głos, był obecny parlamentarzysta – Lech Kołakowski. Być może dobrze się stało, ponieważ ostudził emocje, jakie pojawiły się tuż przed rozpoczęciem konferencji prasowej. Podgrzała je zupełnie niepotrzebnie kandydatka na posłankę z tej partii Agnieszka Muzyk. Koniecznie chciała coś powiedzieć. Tylko nie za bardzo było wiadomo co i w jakiej sprawie. Ale była to reakcja na pytanie innej kandydatki, obecnej posłanki – Bernadetty Krynickiej.

- Pozwolisz, że też zabiorę głos? – zwróciła się posłanka Bernadetta Krynicka tuż przed rozpoczęciem konferencji prasowej do posła Lecha Kołakowskiego, który miał przypomnieć o sukcesach PiS oraz powiedzieć o nowych założeniach programowych i przedstawić listę kandydatów PiS do Sejmu i Senatu.

- Jeżeli Bernadeta, to ja też! – zareagowała natychmiast Agnieszka Muzyk, która jest jedną z kandydatek na tej liście.

- Ja jestem posłem – zauważyła słusznie skądinąd Bernadetta Krynicka, która jako parlamentarzystka ma pełne prawo i nawet obowiązek informowania o tym co robi – tym bardziej, że część konferencji była poświęcona temu, co udało się PiS-owi dokonać przez ostatnie cztery lata w Parlamencie i w rządzie.

- Tak?! Ale pani Krynicka, niech się pani nie popisuje, jak zwykle. Wszyscy na liście są równi pani poseł – kontynuowała Agnieszka Muzyk.

- Nie, nie jesteśmy równe – skwitowała Bernadetta Krynicka.

twitter:https://twitter.com/PSerdynski/status/1164481017517891584

Nagranie z tym dialogiem szybko obiegło polski internet. I trudno się dziwić, bo jest co najmniej kuriozalne. Politycy, zwłaszcza ci początkujący, chyba powinni się dowiedzieć, albo poznać ogólnie przyjęte zasady zabierania głosu. Wyglądają one tak: najpierw zabiera go prowadzący, później przemawiają zazwyczaj ministrowie, jeszcze później posłowie, następnie samorządowcy i na końcu zwykli członkowie danego ugrupowania. Chyba, że plan konferencji prasowej przewiduje inaczej. W tym przypadku planu konferencji jako takiego nie było, co wynika z całego nagrania, jakie zrealizował portal mylomza.pl.

Agnieszka Muzyk już rok wcześniej nawarzyła kłopotów swojej partii. Głośno zrobiło się o niej, kiedy ze stanowiska swojego zastępcy odwołał ją prezydent Łomży – Mariusz Chrzanowski. Powodem, choć nie ujawnianym oficjalnie, było to, że jego dotychczasowa zastępczyni szykowała się do wyborów samorządowych w roli kandydatki na prezydenta Łomży i zamierzała zająć jego stanowisko. Ona sama narzekała, że sposób jej odwołania oraz to, że prezydent zobaczył w niej konkurenta – to „tak się nie godzi”. Po czym… wystartowała jako konkurentka Chrzanowskiego i przegrała druzgocącą różnicą głosów.

Ta sytuacja pokazuje jak na dłoni to, o czym mówi się od dawna. Prawo i Sprawiedliwość nie jest jednolitą formacją. Bratobójcze spory wciąż toczą ze sobą politycy tej partii. I takie walki wewnętrzne mogą doprowadzić do spadku popularności całej formacji, o czym część polityków wydaje się nie mieć pojęcia, albo jest tak zapatrzona we własny wizerunek, że popełnia gafy, jak Agnieszka Muzyk, która chciała koniecznie zabrać głos na konferencji prasowej. Tyle, że aby go zabrać, najlepiej by było jeszcze wcześniej mieć coś do powiedzenia.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: zrzut ekranu z mylomza.pl)

Reklama

Nie chodzi o to by mówić. Trzeba mieć najpierw coś do powiedzenia komentarze opinie

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez ddb24.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Grupa Optima Sp. z o.o. z siedzibą w Białystok 15-866, Zagumienna 9/1/47

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"