Wiadomości, Białymstoku sobie postrzelamy - zdjęcie, fotografia

Na możliwości finansowe Miasta Białystok strzelnica jest zdecydowanie za droga. Ale ubiegać się o dofinansowanie ze środków Ministerstwa Obrony Narodowej na budowę strzelnicy prezydent też nie zamierza. Co oznacza, że jeszcze długo, albo i wcale, białostoczanie nie będą mieli gdzie ćwiczyć umiejętności strzeleckich.

Temat budowy strzelnicy ciągnie się już kilka lat i wciąż nie jest załatwiony. Mimo, że na ten projekt z budżetu obywatelskiego głosowało ponad 4 tys. białostoczan, brakuje woli do jego realizacji. Zresztą tej woli od początku w zasadzie nie było, bo inicjatorzy pomysłu przeszli prawdziwy szlak bojowy z miejskimi urzędnikami, aby w ogóle mieszkańcy Białegostoku mieli szansę oddać głos na taki projekt. A kiedy projekt wygrał miażdżącą przewagą głosów, zaczęły się piętrzyć inne problemy.

Głównie finansowe. Okazało się, że zorganizowanie strzelnicy w gotowym już budynku na Węglowej, będzie kosztowało więcej niż wybudowanie nowiutkich czterech szeregówek z garażami. Dla porównania dodamy, że na przykład mocno zdewastowany Domek Napoleona, kosztowałby od około półtora miliona do dwóch milionów złotych, aby świecić dawnym blaskiem. Tymczasem strzelnica w mniej zniszczonym i zdewastowanym budynku magazynowym według urzędniczych szacunków miałaby pochłonąć ponad 8,5 milionów złotych.

Ale pieniądze na takie obiekty są w Ministerstwie Obrony Narodowej. To specjalny program pod nazwą „Strzelnica w Powiecie”, na które MON przekazuje nawet do 2 milionów złotych. I o to dopytywał ostatnio radny Paweł Myszkowski w interpelacji skierowanej do prezydenta Białegostoku. Chciał wiedzieć, czy Miasto Białystok zamierza pozyskać środki na taką inwestycję. Tym bardziej, że prezydent sam informował na sesji rady Miasta, że jeśli MON dopłaci, to strzelnica w Białymstoku będzie miała szansę powstać.

Na jednej z sesji Rady Miasta w roku 2018 deklarował Pan, Panie Prezydencie, że w przypadku dofinansowania budowy strzelnicy przez Ministerstwo Obrony Narodowej miasto Białystok podejmie działania na rzecz realizacji projektu wybranego przez mieszkańców w Budżecie Obywatelskim. Obecnie trwa kolejna edycja programu „Strzelnica w Powiecie” Ministerstwa Obrony Narodowej, w ramach którego samorządy mogą pozyskać dofinansowanie nawet do 2 milionów złotych na budowę lub remont strzelnicy” – pisał na początku października tego roku radny PiS Paweł Myszkowski w swojej interpelacji.

„(…) uprzejmie wyjaśniam, iż zgłoszony przez Ministra Obrony Narodowej konkurs pn. „Strzelnica w Powiecie” zakłada dofinansowanie zadań związanych z budową strzelnic, w których byłaby możliwość wykonywania strzelań na odległość do 100 i 200 metrów. Projekt budowy strzelnicy zgłoszony do realizacji w ramach Budżetu Obywatelskiego na rok 2017 w budynku nr 12 przy ul. Węglowej zakładał budowę kompleksu strzeleckiego o stanowiskach strzeleckich do 50 metrów. Podkreślić również należy, iż z uwagi na ograniczenia kubaturowe, w przedmiotowym budynku nie ma możliwości budowy strzelnicy umożliwiającej wykonywanie strzelań na odległość do 100 czy 200 metrów” – odpisał radnemu Myszkowskiemu z upoważnienia prezydenta Białegostoku sekretarz miasta Krzysztof Karpieszuk.

Z tego wniosek, że urzędnicy nie sprawdzili nawet możliwości ubiegania się o środki na ten cel. Bo być może szczególne okoliczności związane z taką inwestycją w Białymstoku przekonałyby urzędników w MON do dofinansowania mniejszego obiektu. Ale skoro nie było nikogo, kto by to sprawdził, wniosku o dofinansowanie też nikt z urzędu miejskiego w Białymstoku do MON nie składał.

Podtrzymana została również prezydencka wersja mówiąca o tym, że strzelnica w Białymstoku miałaby kosztować ponad 8,5 miliona złotych. Bo tak wynika z dokumentacji projektowej. Ale jakim cudem taka inwestycja miałaby być droższa od na przykład kompleksu nowych szeregówek, niech już zostanie tajemnicą. Analizując wszelkie aspekty tego projektu i finalnie braku jego realizacji można dojść do wniosku, że takiej inwestycji urzędnicy, ani prezydent, chyba nie chcieli od początku.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: BI-Foto)

No to w Białymstoku sobie nie postrzelamy komentarze opinie

Dodajesz jako: |

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama
 Reklama