Wiadomości, Norwegia „przytuliła” przestępcę - zdjęcie, fotografia

Portal „Do Rzeczy” ustalił w miniony piątek, że przestępca skazany prawomocnym wyrokiem na dwa lata więzienia otrzymał obywatelstwo norweskie. Mowa oczywiście o Rafale Gawle, założycielu Ośrodka Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych oraz Teatru TrzyRzecze, który już nie działa – zresztą tak jak liczne działalności, które służyły mu w dużej mierze do wyłudzania pieniędzy, co ustalił podczas procesu sąd. To oznacza, że Gawła będzie trudniej ściągnąć do Polski i osadzić w więzieniu, w którym powinien przebywać od pół roku.

Przestępca, Rafał Gaweł, który nie przyznaje się do posiadania konta na Facebooku, na tymże Facebooku rękoma zapewne kogoś innego, być może sobowtóra poinformowanego o wszelkich aspektach życia przestępcy, informował jeszcze w miniony piątek, że niepotrzebnie jest ścigany listem gończym. Niepotrzebnie, bo prokuratura i polskie sądy są w posiadaniu jego adresu zamieszkania w Norwegii. Utrzymuje przy tym cały czas, że wcale nie uciekł, tylko wyjechał sobie jako osoba niekarana z Polski. Pomija przy tym wydany na niego zakaz opuszczania kraju – co w tej sytuacji co najmniej stawia pod znakiem zapytania ten wyjazd zamiast ucieczki. Gaweł żali się, że prokuratura i w ogóle cały reżymowy „pisoski” wymiar sprawiedliwości uwziął się na niewinnego człowieka skazanego za niewinność, na dodatek działacza antykomunistycznego w czasach PRL, kiedy miał zaledwie kilka lat.

Dlaczego więc prokuratura w mediach rozpowszechnia list gończy? Bo w tym wypadku jest to forma represji, która ma zniszczyć poparcie społeczne dla mojej osoby. Jak mawiał pewien szeregowy poseł Prawa i Sprawiedliwość – "wroga należy nie tylko pokonać, wroga trzeba ostatecznie zohydzić by nigdy się już nie podniósł". Rozumiem, że organy ścigania są właśnie od ścigania ale ich uprawnienia nie mogą być nadużywane i stosowane do tego, by kogoś nękać i prześladować. Podkreślam nigdy się nie ukrywałem i nie zamierzam uciekać lub się ukrywać” – podaje profil facebookowy o nazwie „Rafał Gaweł”, który zgodnie z jego zeznaniami przed sądem nie należy do Rafała Gawła.

Jako rzekomy dowód podaje zdjęcia kopert z adresem, pod którym prowadzi korespondencję z polskimi sądami i prokuraturą. Najwcześniejsza data widoczna na tych zdjęciach jest z 22 marca 2019 roku, czyli wychodzi na to, że kompletnie się „nie ukrywał”, choć jest poszukiwany od 13 lutego 2019 roku. Wychodzi więc na to, że prokuratura, która nałożyła na Gawła zakaz opuszczania kraju już w lutym miała wiedzieć, że w marcu Gaweł odbierze korespondencję w Norwegii. Zresztą sam Gaweł w rozmowie z naszą redakcją w kwietniu tego roku twierdził, że nie wyjechał za granicę, że jest na miejscu i pod telefonem oraz współpracuje z prokuraturą. To samo mówił również dziennikarce Kuriera Porannego, aby następnego dnia poinformować jednak, że w Norwegii mieszka już od kilku miesięcy.

- Nie ukrywam się za granicą. Mój adres zamieszkania jest znany sądowi i prokuraturze. Dlatego zdziwiła mnie informacja, że jestem ścigany listem gończym. Twierdzenie, że się ukrywam, to absurd – powiedział w rozmowie telefonicznej z Izabelą Krzewską Rafał Gaweł.

- Naprawdę Agnieszka przestań motać, przestań knuć itd., bo jak sama widzisz, ja jestem pod telefonem, w każdej chwili można się ze mną połączyć. To jest jakiś absurd, co wypisujesz. Nigdzie się nie ukrywam – a to już słowa przekazane w rozmowie telefonicznej z naszą redakcją dokładnie prawie dwa miesiące temu, 17 kwietnia.

Jego bliski współpracownik, obecnie szefujący fundacjom założonym przez Rafała Gawła, żądał usunięcia naszych artykułów, w których podawaliśmy informacje o poszukiwaniu Rafała Gawła listem gończym – jakoby były w nich zawarte nieprawdziwe informacje. Zresztą żadna to nowość, bo niemal za każdym razem reakcja na publikacje na naszej stronie na temat przestępcy, spotyka się z natychmiastowym żądaniem usuwania treści – kiedy treści są prawdziwe. Skąd taka nerwowość? Być może kiedy w końcu Gaweł trafi za kraty więzienia, będzie można czegokolwiek się dowiedzieć.

Ale wygląda na to, że chyba nie szybko zobaczymy go nie tylko za kratami więzienia, ale w ogóle w Polsce. Jak poinformował w miniony piątek wieczorem portal „Do Rzeczy”, Rafał Gaweł uzyskał obywatelstwo norweskie. To komplikuje nieco sprawy ściągnięcia go do Polski. Polski wymiar sprawiedliwości nie był na to przygotowany i będzie musiał teraz poszukać procedur, na mocy których wystąpi o ekstradycję przestępcy, albo zastosuje jednak inne procedury celem ściągnięcia go do kraju – jako, że Norwegia nie jest członkiem Unii Europejskiej tylko Europejskiego Obszaru Gospodarczego.

- Norwegia nie jest członkiem Unii Europejskiej i nie mamy z nią żadnego szczególnego porozumienia, które pozwalałoby stosować Europejski Nakaz Aresztowania. Dlatego ten Nakaz nie będzie mógł być wydany w sytuacji, gdy Sąd Okręgowy w Białymstoku będzie miał potwierdzoną informację, że skazany przebywa poza terytorium UE – powiedział portalowi „Do Rzeczy” Łukasz Piebiak, podsekretarz stanu w Ministerstwie Sprawiedliwości.

Dodał również, że zlecił rozpoznanie stanu tej sprawy w związku z tym, że pomimo prawomocnego wyroku skazany nie odbywa orzeczonej kary pozbawienia wolności. Trudno powiedzieć skąd taka informacja o braku umów z Norwegią. My nie mieliśmy żadnego problemu ze znalezieniem takiej umowy zawartej jeszcze w 2006 roku. Dokładniej, w dniu 27 czerwca 2006 r., a dotyczącej zawarcia Umowy między Unią Europejską a Republiką Islandii i Królestwem Norwegii w sprawie procedury przekazywania osób między państwami członkowskimi Unii Europejskiej a Islandią i Norwegią nr (2006/697/WE).

Nakaz aresztowania może zostać wydany w przypadku czynów, które w świetle prawa obowiązującego w wydającym nakaz państwie są zagrożone karą pozbawienia wolności lub środkiem zabezpieczającym o maksymalnym wymiarze nie krótszym niż 12 miesięcy, lub też w przypadku gdy zapadł wyrok lub wydano środek zabezpieczający, o wymiarze nie krótszym niż cztery miesiące” – tak brzmi artykuł 3, punkt 1 zawartej umowy.

Całość tej umowy można przeczytać pod tym linkiem: https://eur-lex.europa.eu/legal-content/PL/ALL/?uri=CELEX:32006D0697. Dodamy, że nigdzie nie zaleźliśmy informacji, że umowa ta została wypowiedziana przez którąkolwiek ze stron, które ją zawarły. Natomiast Sąd Okręgowy w Białymstoku raczej ma potwierdzoną informację o przebywaniu Rafała Gawła w Norwegii, skoro nawet na profilu facebookowym „Rafał Gaweł” jest zamieszczone zdjęcie koperty z jego norweskim adresem, którą to kopertę nadał właśnie Sąd Okręgowy w Białymstoku. Pozostaje mieć nadzieję, że polski wymiar sprawiedliwości stanie jednak na wysokości zadania i doprowadzi skazanego do prokuratury, gdzie toczą się jeszcze inne postępowania oraz za mury więzienia, gdzie jest jego miejsce od stycznia tego roku.

(Agnieszka Siewiereniuk – Maciorowska/ Foto: zrzut ekranu z Facebooka)

Reklama

Norwegia „przytuliła” przestępcę? komentarze opinie

  • Gość - niezalogowany 2019-06-15 23:37:35

    To taka mikroszpila w kontaktach Polski i Norwegii, już druga po wydaleniu konsula. Ktoś tam pracuje na obrzydzenie rury z gazem norweskim...
    Może się mylę, ale jakoś tak to widzę.

Dodajesz jako: |
Reklama

Ogłoszenia PREMIUM

Chcesz coś sprzedać lub kupić, oferujesz usługi, szukasz pracownika lub pracy?

Dodaj swoje drobne ogłoszenie w naszym serwisie. Zapraszamy!

Dodaj ogłoszenie
Reklama


 Reklama


25 maja 2018 roku weszło w życie Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z 27 kwietnia 2016 roku tzw. RODO. Nowe prawo nakłada na nas obowiązek uzyskania Twojej zgody na przetwarzanie przez nas danych osobowych w plikach cookies

Oświadczam, iż zapoznałem sie z Polityką prywatności i zgadzam się na zapisywanie i przechowywanie w mojej przeglądarce internetowej tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie zaszyfrowanych w nich danych osobowych pozostawianych w czasie korzystania z innych stron internetowych, serwisów oraz parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie i w celach analitycznych przez ddb24.pl, oraz ZAUFANYCH PARTNERÓW.

Administratorzy danych / Podmioty którym powierzenie przetwarzania powierzono

Grupa Optima Sp. z o.o. z siedzibą w Białystok 15-866, Zagumienna 9/1/47

Cele przetwarzania danych

1.marketing, w tym profilowanie i cele analityczne
2.świadczenie usług drogą elektroniczną
3.dopasowanie treści stron internetowych do preferencji i zainteresowań
4.wykrywanie botów i nadużyć w usługach
5.pomiary statystyczne i udoskonalenie usług (cele analityczne)


Podstawy prawne przetwarzania danych


1.marketing, w tym profilowanie oraz cele analityczne – zgoda
2.świadczenie usług drogą elektroniczną - niezbędność danych do świadczenia usługi
3.pozostałe cele - uzasadniony interes administratora danych


Odbiorcy danych

Podmioty przetwarzające dane na zlecenie administratora danych, w tym podmioty ZAUFANI PARTNERZY, agencje marketingowe oraz podmioty uprawnione do uzyskania danych na podstawie obowiązującego prawa.

Prawa osoby, której dane dotyczą

Prawo żądania sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania danych; prawo wycofania zgody na przetwarzanie danych osobowych. Inne prawa osoby, której dane dotyczą.

Informacje dodatkowe

Więcej o zasadach przetwarzania danych w "Polityce prywatności"